Tragiczny wypadek. 19-letni strażak nie żyje
W miejscowości Dołgie doszło do tragicznego wypadku, w którym zginął 19-letni strażak-ochotnik. Kierowca stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo.
Najważniejsze informacje:
- Wypadek miał miejsce w Dołgie.
- Ofiarą jest 19-letni strażak-ochotnik, który niedawno zakończył kurs.
- Policja i prokuratura badają przyczyny zdarzenia.
W miejscowości Dołgie w woj. zachodniopomorskim doszło do tragicznego wypadku drogowego. Jak podała aspirant Karolina Żych, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Drawsku Pomorskim, incydent miał miejsce w środę rano.
Nie żyje młody strażak
- 19-letni kierujący samochodem osobowym marki Seat zjechał z drogi i uderzył w drzewo. Poniósł śmierć na miejscu - powidziała stacji TVN24 Żych. Służby wyjaśniają okoliczności wypadku.
Strażaka pożegnali także koledzy. "Z wielkim smutkiem i bólem informujemy, że w dniu dzisiejszym tragicznie zginął nasz druh, świeżo upieczony strażak-ratownik Mikołaj" - czytamy w poście na Facebooku OSP Ostrowice.
Tak żegnają go koledzy
"Mikołaj ukończył kurs podstawowy strażaków-ratowników w maju 2025 roku. Od tego momentu aktywnie brał udział w działaniach ratowniczo-gaśniczych, zabezpieczeniach oraz zawodach sportowo-pożarniczych, zawsze wykazując się zaangażowaniem, odpowiedzialnością i chęcią niesienia pomocy innym" - wyliczyli jego koledzy.
"Odszedł od nas druh, na którego zawsze mogliśmy liczyć. Jego śmierć jest ogromną stratą dla naszej jednostki i całej społeczności. Rodzinie, bliskim oraz przyjaciołom Mikołaja składamy najszczersze wyrazy współczucia i kondolencje" - podkreślono.
Źródło: TVN24