Trwa ładowanie...
d3ubr6x

Tragiczny widok ludzi po zażyciu dopalaczy na Śląsku

Agresywni i wulgarni, albo apatyczni na granicy świadomości, a często jej pozbawieni. To bardzo uproszczony widok młodzieży po zażyciu dopalaczy, a zarazem codzienny widok lekarzy ze śląskich szpitali, którzy przyjmują dziesiątki zatrutych.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Tragiczny widok ludzi po zażyciu dopalaczy na Śląsku
(WP)
d3ubr6x

Dzięki uprzejmości personelu medycznego, udało się dostać na jeden z oddziałów, gdzie znajdują się pacjenci w najcięższym stanie po zażyciu nieznanych substancji psychoaktywnych.

Krzyki, wrzaski i przekleństwa słychać kilkadziesiąt metrów od szpitala. Odgłosy dobiegające z placówki, przypominały dźwięki z horrorów rozgrywanych w szpitalach dla opętanych.

Czekając na zgodę, by przekroczyć śluzę bezpieczeństwa na oddział, można było usłyszeć chyba wszystkie znane wulgaryzmy i groźby. Te, kierowane do pielęgniarek i lekarzy, skierowano też do mnie.

d3ubr6x

- "Zabiję cię ch*ju", "Już nie żyjesz", czy "znajdę cię i zadźgam" - to tylko trzy zdania, które usłyszałem pod swoim adresem wchodząc na oddział. Ze względu na bezpieczeństwo personelu i osób postronnych, mężczyźni zostali dokładnie przypięci pasami i bandażami do łóżka.

- To zupełnie normalny obraz. Im po tych środkach odbija. Po alkoholu też ktoś jest agresywny, ale to, co widzimy po dopalaczach, przechodzi nasze wyobrażenie – mówi jedna z pielęgniarek na korytarzu. - Gdy delikwenta rozbierzemy, chce nas obsikać, opluć. Jeśli nie pomoże nam ktoś silniejszy, to możemy dostać w twarz – dodaje.

To obraz tylko jednego szpitala, ale by dowiedzieć się, jak wygląda sytuacja w innych, zadzwoniłem do wszystkich placówek hospitalizujących młodzież po zażyciu dopalaczy na Śląsku. Zgodnie z zebranymi statystykami, obecnie przebywa w szpitalach aż 460 osób, głównie młodych mężczyzn. A od początku miesiąca, zgłosiło się już blisko 700. W tym dwie są w tragicznym stanie.

Osoby, które udzieliły mi informacji przekazały, że zachowanie pacjentów waha się od niezwykle agresywnych po stan apatyczny czy wręcz agonalny.

d3ubr6x

Osobę w tym trzecim stanie miałem możliwość zobaczyć na oddziale. Mężczyzna leżał nieruchomo, podłączony do urządzeń ratujących życie.

- Proszę tam nie podchodzić, ani nie robić zdjęć. Tego człowieka najprawdopodobniej nie uda się uratować. Jest w tragicznym stanie. Najgorsze jest to, że nadal nie wiemy, jaką substancją się zatruł – wspomniała jedna osoba z personelu.

We wszystkich przeprowadzonych rozmowach, lekarze, pracownicy medyczni czy ratownicy apelowali, by nie zażywać nieznanych środków. Niektóre mogą być śmiertelne.

Czytaj więcej informacji z Twojego regionu.

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem zdarzenia? .

d3ubr6x

Podziel się opinią

Share

d3ubr6x

d3ubr6x
Więcej tematów