"To wasza wina". Oskarżenia po spotkaniu prezydenta z premierem
– Nie tędy droga, Szanowni Państwo, to wasza wina, że umowa z krajami Mercosur zostanie podpisana i Ursula von der Leyen w Paragwaju 12 stycznia złoży podpis pod umową, która stawia w bardzo niekorzystnej sytuacji polskie rolnictwo – oskarżał rząd Donalda Tuska rzecznik prasowy prezydenta Rafał Leśkiewicz.
Najważniejsze informacje:
- Państwa Unii Europejskiej wyraziły zgodę na podpisanie umowy handlowej UE-Mercosur pomimo sprzeciwu Polski, której nie udało się zbudować mniejszości blokującej.
- Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz oskarża rząd o porażkę w tej sprawie.
- – To bez wątpienia wina rządzących, którzy przez ostatnie dwa lata nie zrobili nic, by efektywnie wzmocnić stanowisko Polski i doprowadzić do zablokowania tej niekorzystnej umowy – mówił Leśkiewicz chwilę po spotkaniu premiera z prezydentem.
W piątek 9 stycznia premier Donald Tusk spotkał się z prezydentem Karolem Nawrockim w Pałacu Prezydenckim. Chwilę później zorganizowano konferencję prasową, na której wystąpił rzecznik prasowy prezydenta Rafał Leśkiewicz.
Rzecznik poinformował, że głównym tematem rozmowy była wojna w Ukrainie i sprawy międzynarodowe, w których premier próbuje dogadać się z prezydentem. Podczas konferencji rzecznik wypowiedział się również na temat protestów rolników, które odbywają się dzisiaj w Warszawie.
Tego samego dnia państwa Unii Europejskiej wyraziły zgodę na podpisanie umowy handlowej UE-Mercosur. Przeciwko było pięć państw, w tym Polska, której sprzeciw nie wystarczył do zablokowania umowy.
– To bez wątpienia wina rządzących, którzy przez ostatnie dwa lata nie zrobili nic, by efektywnie wzmocnić stanowisko Polski i doprowadzić do zablokowania tej niekorzystnej umowy – oskarżał Leśkiewicz podczas konferencji.
Rzecznik prezydenta przekonywał, że umowa z państwami Mercosur może doprowadzić do "zabicia polskiego rolnictwa". Stwierdził też, że prezydent Karol Nawrocki rozmawiał z premierką Włoch Giorgią Meloni i prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, aby przekonać ich do głosowania przeciwko inicjatywie.
Francja rzeczywiście dołączyła do Polski i sprzeciwiła się umowie, ale Włochy ostatecznie zagłosowały za. Leśkiewicz twierdzi, że głos Francji jest zasługą Nawrockiego. Podobne zasługi przypisuje sobie premier Donald Tusk, który przekonuje, że umowa nie została zablokowana ponieważ Nawrockiemu nie udało się przekonać premierki Włoch.
Innego zdania jest oczywiście rzecznik prezydenta. – Francuzi zagłosowali przeciwko podpisaniu umowy z krajami Mercosur, natomiast rządzący nie byli w stanie zbudować tej mniejszości blokującej – mówił chwilę po zakończeniu spotkania.
Umowa przegłosowana. Ale ze zmianami
Po miesiącach nacisków i politycznych sporów zapadła decyzja, która realnie wzmacnia pozycję europejskich producentów rolnych. Parlament Europejski w Strasburgu przegłosował rozporządzenie dotyczące klauzul bezpieczeństwa do umowy UE-Mercosur, przyjmując poprawki postulowane przez Polskę.
Przyjęte klauzule tworzą rozszerzony mechanizm bezpieczeństwa, który może zostać uruchomiony, gdy napływ produktów z Mercosuru zacznie zagrażać rynkowi UE, w tym Polsce. Komisja Europejska otrzymuje narzędzia do reakcji, ale – co kluczowe – na jasno określonych zasadach, a nie uznaniowo.
Jednym z najważniejszych elementów pakietu jest klauzula wzajemności. Oznacza to jedno: towary rolne z Mercosuru będą musiały spełniać te same normy, które obowiązują rolników w UE (m.in. w zakresie stosowania pestycydów i antybiotyków, dobrostanu zwierząt, bezpieczeństwa żywności i ochrony środowiska). Bez tego zapisu europejscy producenci byliby skazani na konkurencję z importem tańszym nie dzięki wydajności, lecz niższym standardom.
Źródło: WP / TVN24