Szybcy, grubi i... wściekli - co jemy, że tyjemy?

Niemal połowa Internautów Wirtualnej Polski odżywia się niezdrowo – tak wynika z najnowszej ankiety. - W Polsce, podobnie jak na świecie, od 30 lat narasta epidemia otyłości. Wyniki badań są alarmujące. W 2005 r. tempo wzrostu otyłości u dzieci było 10-krotnie większe niż w 1970 roku – mówi Wirtualnej Polsce prof. dr hab. Mirosław Jarosz z Instytutu Żywności i Żywienia.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Szybcy, grubi i... wściekli - co jemy, że tyjemy?

Tylko 37% Internautów Wirtualnej Polski dba o odpowiednią dietę, 15% nie ma wiedzy, czy odżywia się zdrowo czy niezdrowo. Czy jest nam wszystko jedno, co jemy? - Diagnoza Instytutu Żywności i Żywienia jest bardzo niepokojąca – mówi prof. Mirosław Jarosz. – Szczególnie zagrożone są dzieci. W Polsce coraz więcej ludzi cierpi na otyłość, odnotowujemy też stały wzrost odsetka osób z tzw. otyłością olbrzymią.

Za mało warzyw, za dużo mięsa

- Nadmierne spożycie tłuszczu, nasyconych kwasów tłuszczowych, cholesterolu, sacharozy, sodu i fosforu, zbyt mała zawartość w diecie żelaza, miedzi, wapnia, magnezu, witaminy C i D oraz błonnika pokarmowego – to główne nasze grzechy - wylicza Jarosz.

- Przede wszystkim jemy za mało warzyw - powinniśmy spożywać je regularnie, do każdego posiłku. Niestety, nawet gdy je kupujemy, często są wyrzucane, bo tracą świeży wygląd. Poza tym rzeczywiście jemy za dużo mięsa, tłuszczów zwierzęcych, przetworzonej żywności - przyznaje dr Dariusz Włodarek, kierownik Zakładu Dietetyki SGGW.

Jemy, jemy i... chorujemy

Jakie są konsekwencje niezdrowego odżywiania? Wykazano ponad wszelką wątpliwość, że otyłość jest nie tylko bardzo trudną do leczenia chorobą, ale także zwiększa ryzyko rozwoju przewlekłych chorób niezakaźnych, tj. chorób układu krążenia (choroby niedokrwiennej serca, udaru, zawału serca, nadciśnienia tętniczego), cukrzycy typu 2, zaburzeń lipidowych, kamicy pęcherzyka żółciowego oraz nowotworów złośliwych (zwłaszcza raka jelita grubego, raka sutka, raka macicy).

- Otyłość ma też wpływ na rozwój wielu innych chorób, jak: bezdech nocny, zaburzenia hormonalne, niepłodność, choroba zwyrodnieniowa stawów, choroba stłuszczeniowa wątroby i wiele innych. Nadmierna masa ciała może być także przyczyną zaburzeń psychicznych i inwalidztwa - podkreśla prof. Jarosz.

Konsekwencje nadwagi i otyłości dla rozwoju gospodarczego i społecznego są olbrzymie. Choroba ta odpowiada za 6-10% wydatków na ochronę zdrowia. Koszty pośrednie są jeszcze większe. Związane są one z utratą życia, produktywności i dochodu.

Co robić, żeby nie tyć?

Polacy lubią fast foody, ale czy takie jedzenie jest zdrowe? - Można zjeść hamburgera czy pizzę raz w tygodniu, ale nie częściej. Szczególnie młodzi ludzie – ze względu na brak czasu – jedzą w fast foodach zbyt często - podkreśla dr Włodarek. - Pragnienie najlepiej zaspokajać wodą, jednak niestety często sięgamy po słodkie napoje i soki. Polacy uwielbiają też białe pieczywo – zapominając, że lepsze dla zdrowia jest pieczywo razowe i wcale nie jest mniej smaczne.

Zdaniem dr. Włodarka walcząc z otyłością przede wszystkim trzeba kierować się wskazówkami prof. Stanisława Bergera (łatwo je zapamiętać, bo wszystkie zaczynają się na literę "u"): urozmaicanie na talerzu, umiarkowanie w jedzeniu, uregulowanie czyli stałe pory posiłków, unikanie soli, cukru, nadmiaru tłuszczów zwierzęcych, umiejętne przygotowanie potraw oraz uprawianie sportu czyli regularna aktywność fizyczna.

Warto pamiętać, by nie przesadzać z wykluczaniem tłuszczów z diety. Tłuszcze roślinne mają korzystne znaczenie dla zdrowia. Zbytnie „odchudzenie” diety oznacza nadmierne zwiększenie ilości zjadanych w ich miejsce węglowodanów, co też nie jest zdrowe, zwłaszcza, gdy są to cukry proste.

- Najkrócej mówiąc: jedzmy warzywa i owoce, pijmy dużo wody, wybierajmy pełnoziarniste produkty zbożowe, oleje roślinne, ryby morskie - podsumowuje dr Włodarek.

Adam Przegaliński, Wirtualna Polska

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.