Trwa ładowanie...
d3brrzy

Szkodliwość e-papierosów to mit? Włoscy naukowcy apelują o rzetelność i krytyczną ocenę wiarygodności badań

– Obawy, które narosły wokół e-papierosów to efekt złej jakości badań naukowych, opartych na przestarzałych metodach – uważa prof. Riccardo Polosa z Uniwersytetu w Katanii. I apeluje o rzetelność i przywrócenie wiarygodności temu, co publikuje się na temat produktów alternatywnych dla papierosów jako narzędzi w realizacji polityki Tobacco Harm Reduction.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Badania nad produktami nikotynowymi nowej generacji potrzebują też innowacyjnych narzędzi.
Badania nad produktami nikotynowymi nowej generacji potrzebują też innowacyjnych narzędzi. (flickr.com)
d3brrzy

Tobacco Harm Reduction (THR), czyli strategia redukcji szkód wywołanych paleniem tytoniu, zakłada m.in. zapewnienie palaczom, którzy nie potrafią zerwać z nałogiem, dostępu do mniej szkodliwych wyrobów tytoniowych, jak e-papierosy czy podgrzewacze tytoniu.

Ta ostania technologia wykorzystuje podgrzewanie tytoniu w temperaturze, ok 300°C, dzięki czemu nie dochodzi do spalania tytoniu, nie wydziela się też pełen szkodliwych substancji dym. Na polskim rynku dostępny jest m.in. IQOS, który jako pierwszy produkt tego typu został uznany przez amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków (FDA) "za właściwy dla ochrony zdrowia publicznego".

Również w Wielkiej Brytanii koncepcja THR stała się częścią narodowej strategii walki z epidemią papierosową. Rząd w Londynie chce, by do 2030 roku Wielka Brytania stała się krajem bez papierosa.

d3brrzy

Mimo, że coraz więcej państw zaczyna wprowadzać THR, wokół wyrobów tytoniowych nowej generacji narosło sporo wątpliwości i obaw – czy jak twierdzi prof. Riccardo Polosa – mitów.

Złe analizy = złe wnioski?

Mitów, którym winne są kiepskiej jakości badania naukowe. – Daleki jestem od stwierdzenia, że cała nauka jest zła. Jednak w pewnych dziedzinach potrzebujemy "rewitalizacji" badań, upewnienia się, że wszystko zostało przeprowadzone według określonych standardów – mówi prof. Riccardo Polosa z Uniwersytetu w Katanii.

Zdaniem włoskiego naukowca można dziś mówić o pandemii złej jakości badań na zwierzętach, niekompletnych badań epidemiologicznych czy niedostatecznie kontrolowanych badań klinicznych.

d3brrzy

– A to przyczynia się do negatywnego myślenia o polityce Tobacco Harm Reduction – tłumaczy.

Bo kiepska nauka generuje nieprawdziwe wiadomości na temat efektywności i potencjalnej roli produktów tytoniowych nowej generacji, w tym e-papierosów i podgrzewaczy tytoniu.

Jednym z takich przykładów jest artykuł z "American Journal of Respiratory and Critical Care Medicine" z 2018 roku na temat skutków używania e-papierosów. Tekst zawiera podsumowanie badań nad śliną: palaczy, użytkowników e-papierosów oraz niepalących. Konkluzja autorów? Wysokie stężenie substancji chemicznych, które mogą prowadzić do przewlekłej obturacyjnej choroby płuc (POChP) występuje nie tylko u palaczy, ale też u użytkowników e-papierosów. A to oznacza, że nie są one mniej szkodliwą alternatywą dla tradycyjnych papierosów. Co więcej mogą powodować POChP.

– A to nieprawda! W badaniach tych wystąpiły poważne błędy metodologiczne. Nie można wyciągać sensownych wniosków z wadliwych analiz – przekonuje prof. Riccardo Polosa.

d3brrzy

Zdaniem Polosy badanie było zbyt przekrojowe, przeprowadzono je na niewielkiej próbie, a wśród użytkowników e-papierosów były osoby, które równocześnie sięgały także po papierosy.

– To byli, a w niektórych przypadkach także obecni palacze, w mniejszym lub większym stopniu stale narażeni na działanie szkodliwych substancji. Z tak przeprowadzonych badań nie można wyciągnąć żadnych wniosków – zwraca uwagę prof. Polosa.

Nie ten czas, nie ta waga

Artykuł w "American Journal of Respiratory and Critical Care Medicine" nie jest odosobnionym przypadkiem. Prof. Riccardo Polosa wskazuje co najmniej kilka badań, które także mają metodologiczne błędy, a które stwierdzają ponad wszelką wątpliwość, że e-papierosy są tak samo szkodliwe, jak ich tradycyjne odpowiedniki.

d3brrzy

– Nadmiar marnej jakości badań jest alarmujący. Mówimy o armii naukowców, wciąż powtarzających te same błędy – kwituje prof. Polosa.

W badaniach dotyczących Tobacco Harm Reduction – zdaniem prof. Polosy – są cztery problematyczne obszary, które potrzebują natychmiastowych działań korygujących. Są to: badania toksykologiczne, na zwierzętach, kliniczne i epidemiologiczne.

Gdy mówimy o badaniach toksykologicznych, to kluczowe jest m.in. to, by zastosowane stężenie aerozolu z e-papierosów było zbliżone do tego, który występuje przy codziennym użytkowaniu, a wszelkie wyniki były analizowane w porównaniu z dymem papierosowym.

– Wiele artykułów naukowych, które zostały opublikowane w ostatnich latach nie trzyma się standardów. Weźmy na przykład czas ekspozycji użytkownika na aerozol – musi on być tożsamy z czasem rzeczywistym. Nie ma sensu badanie komórek narażonych na nieprzerwaną 24-godzinną ekspozycję, gdy w rzeczywistości jest to 20-30 minut dziennie – tłumaczy prof. Polosa.

d3brrzy

Podobnie jest z badaniami na zwierzętach. Kluczowym problemem jest waga uczestniczących w nich zwierząt. – Mysz waży około 20-25 gramów i jest ok. 3000 razy mniejsza od człowieka. Jak można narażać zwierzę na takie samo stężenie pary wydobywającej się z e-papierosów? Wyniki badań uzyskiwane w ten sposób nie mogą być wiarygodne – twierdzi prof. Polosa.

Innowacja potrzebuje zmiany

Badania kliniczne – zdaniem prof. Polosy – powinny trwać minimum 6 miesięcy (epidemiologiczne – 12), grupa kontrolna powinna być odpowiednio duża i zróżnicowana, a przeprowadzający badania brać poprawkę m.in. na wiek, płeć czy podwójne stosowanie produktów przez uczestników (równocześnie np. papierosów i e-papierosów).

Badania nad produktami nikotynowymi nowej generacji potrzebują też innowacyjnych narzędzi do badań: internetu rzeczy czy big data. Dzięki nim można np. niemal w czasie rzeczywistym ściągnąć dane przechowywane w chmurze za pomocą aplikacji zainstalowanej w smartfonie.

– Jestem przekonany, że konstruktywna debata jest możliwa. Wyzwania stwarzają doskonałą okazję – możemy poprawić jakość badań i uczynić te nad Tobacco Harm Reduction wiarygodnymi – nie ma wątpliwości prof. Riccardo Polosa.

d3brrzy

Podziel się opinią

Share

d3brrzy

d3brrzy
Więcej tematów