maskpol
+1
14-02-2019 (11:55)

Syn wiceministra Jakub Banaś po 5 miesiącach stracił stanowisko prezesa. "Zostawił nam pomnik świętego"

Syn wiceministra finansów Jakub Banaś po zaledwie pięciu miesiącach stracił pracę na stanowisku prezesa zbrojeniowej spółki Maskpol. Pracownicy jego rządy zapamiętają na długo. W firmie od niedawna stoi figura św. Michała Archanioła. Gdy Banaś odchodził, postawiono przy niej znicz.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Maskpol produkuje sprzęt dla wojska
Maskpol produkuje sprzęt dla wojska (Forum, Fot: Jacek szydłowski)
WP

To kolejna w ostatnich miesiącach zmiana na stanowisku prezesa spółki zbrojeniowej. Jakub Banaś został powołany, by nadzorować ogromny kontrakt na umundurowanie dla polskiej armii. W listopadzie spółka podpisała umowę na dostawę Siłom Zbrojnym RP 148 tys. mundurów polowych oraz letnich za blisko 80 mln zł.

Banaś stracił jednak posadę. Została po nim pamiątka – figura św. Michała Archanioła, która miała zapewnić firmie oraz jej pracownikom powodzenie i ochronę. Gdy Banaś odchodził, przed pomnikiem postawiono zapalony znicz. Pracownicy spółki twierdzą, że zrobił to odchodzący prezes. - Zostawił nam ten pomnik i co mamy z nim zrobić? Modlić się? Mundurów za nas nie uszyje - mówi pracownik firmy.

Bez komentarza

WP

Zadzwoniliśmy do Banasia, by o to zapytać. – Właśnie wychodzę, a poza tym nie zamierzam z panią rozmawiać. Niech pani nie dzwoni więcej. Dobrze wiem, czego pani ode mnie chce – rzucił do słuchawki syn wiceministra finansów Mariana Banasia.

40-letni syn wiceministra – jak wynika z jego życiorysu - biznesem zajmował jeszcze podczas studiów prawniczych, krótko pracował w kancelarii prawnej. Założył spółkę zajmującą się doradztwem biznesowym. W listopadzie 2017 roku został dyrektorem, a po 4 miesiącach doradcą w Polskiej Grupie Zbrojeniowej. We wrześniu PGZ poinformowała, że awans Jakuba Banasia na prezesa firmy Maskpol to "początek zmian mających na celu uzdrowienie sytuacji w polskim przemyśle zbrojeniowym".

Odszedł z Maskpolu krótko po tym jak CBA zatrzymało sześć osób w związku ze śledztwem dotyczącym niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości i sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa wyrządzenia znacznej szkody majątkowej w PGZ. Wśród zatrzymanych są m.in. były rzecznik MON Bartłomiej M. i były poseł PiS Mariusz Antoni K.

Kolejne zmiany

WP

W podległej ministrowi obrony spółce Maskpol, za rządów PiS, doszło do kilku zmian prezesa. Przedsiębiorstwo jest producentem sprzętu dla Policji, Straży Granicznej i wojska, w tym hełmów i kamizelek kuloodpornych, masek przeciwgazowych i odzieży ochronnej. W 2017 r. stanowisko prezesa stracił wieloletni szef Maskpolu Krzysztof Dędek. Jego odejście wiązano z czystkami w spółkach podległych Antoniemu Macierewiczowi. W tym czasie do rady nadzorczej PGZ, w skład której wchodzi Maskpol, został powołany Bartłomiej M., który usłyszał zarzuty dotyczące zawierania w imieniu PGZ niekorzystnych dla niej umów dotyczących usług.

Do zarządu Maskpolu za rządów PiS trafił m.in. Marek Pasek-Paszkowski, prezes Centrum Duszpasterstwa Archidiecezji Warszawskiej, które zajmuje się działalnością wydawniczą i turystyką sakralną. Na imprezach spółki zaczęli się pojawiać politycy PiS, w tym m.in. poseł Szymon Giżyński i europosłanka Jadwiga Wiśniewska.

Masz newsa, zdjęcie lub film? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz także: „To byłby strzał w stopę”. Bartłomiej Sienkiewicz o NBP

WP
WP
WP