Sprawa Pegasusa. Zarzut dla byłego szefa CBA

Prokuratura Krajowa przedstawiła byłemu szefowi Centralnego Biuro Antykorupcyjnego Ernestowi B. zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych. Sprawa ma związek z dopuszczeniem i wykorzystywaniem systemu teleinformatycznego Pegasus.

Były szef CBA z zarzutem ws. PegasusaByły szef CBA z zarzutem ws. Pegasusa
Źródło zdjęć: © EastNews
Adam Zygiel
oprac.  Adam Zygiel

Jak przekazano, prokurator z Zespołu Śledczego nr 3 Prokuratury Krajowej przedstawił Ernestowi B. zarzuty niedopełnienia obowiązków określonych w ustawie o ochronie informacji niejawnych oraz w ustawie o CBA. Dotyczą one okresu od września 2017 roku do lutego 2020 roku.

"Niedopełnienie tych obowiązków polegało na dopuszczeniu, a następnie wykorzystywaniu systemu teleinformatycznego zawierającego oprogramowanie 'Pegasus' do przetwarzania informacji niejawnych pozyskanych w ramach kontroli operacyjnych, pomimo że system ten nie posiadał wymaganej przepisami akredytacji bezpieczeństwa teleinformatycznego, zaświadczającej, iż został zaprojektowany i zbudowany w sposób zapewniający bezpieczeństwo przetwarzanych w nim informacji niejawnych. Stanowiło to naruszenie art. 48 ustawy o ochronie informacji niejawnych" - zaznaczono w komunikacie.

"Skutkowało to wykorzystywaniem do prowadzenia kontroli operacyjnych systemu teleinformatycznego bez zapewnienia wymaganej przepisami (art. 24 ustawy o CBA oraz art. 14 ust. 1 ustawy o ochronie informacji niejawnych) ochrony środków, form i metod prowadzonych kontroli operacyjnych oraz ochrony zgromadzonych podczas ich trwania informacji niejawnych. Działanie to godziło w interes publiczny, tj. w prawidłową realizację zadań przez Centralne Biuro Antykorupcyjne" - dodano.

Prokuratura zaznaczyła, że "zgodnie ze stanem prawnym obowiązującym do 23 kwietnia 2022 r. istniała możliwość wyłączenia systemu od obowiązku akredytacji bezpieczeństwa teleinformatycznego, natomiast była ona ograniczona – zgodnie z art. 51 ust. 1 ustawy o ochronie informacji niejawnych – wyłącznie do systemów teleinformatycznych znajdujących się w całości poza strefami ochronnymi oraz służących bezpośrednio do pozyskiwania i przekazywania w sposób niejawny informacji oraz utrwalania dowodów w trakcie realizacji czynności operacyjno-rozpoznawczych lub procesowych przez uprawnione do tego podmioty".

"Tym samym regulacja ta nie miała zastosowania do systemu 'Pegasus', albowiem znajdował się on w strefach ochronnych CBA. Obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa takiego systemu oraz przetwarzanych w nim informacji niejawnych został utrzymany również w aktualnym stanie prawnym" - podkreślono.

Ernest B. nie przyznał się do popełnianego mu zarzucanego czyni i odmówił składania wyjaśnień. Nie zastosowano wobec niego żadnych środków zapobiegawczych. Za zarzucane czyny grozi mu kara do 3 lat więzienia.

Śledztwo ws. systemu Pegasus zostało wszczęte w marcu 2024 roku. Zarzuty usłyszeli już dwaj funkcjonariusze CBA oraz były zastępca szefa Biura. Skierowano też wnioski o uchylenie immunitetu sędziemu TK Bogdanowi Święczkowskiemu i prokuratorowi PK Pawłowi Wilkoszewskiemu.

B. przed komisją śledczą

Doniesienie na B. w sprawie dopuszczenia działania Pegasusa bez wymaganej akredytacji, w strefach ochronnych CBA, z przetwarzaniem informacji niejawnych i łączeniem z infrastrukturą NSO Group, złożyła na początku grudnia komisja śledcza ds. Pegasusa.

B. był przesłuchiwany przez komisję w czerwcu. Przekonywał tam, że Pegasus nie musiał przechodzić procedury akredytacji bezpieczeństwa teleinformatycznego. - System Pegasus nie musiał być akredytowany. Nie podlegał procedurze akredytacji. Był wyłączony z tej procedury z powodu takiego, że nie przetwarzał informacji niejawnych - podkreślił były szef CBA.

Twierdził, że Pegasus pozyskuje informacje, utrwala je i przekazuje. - I to są trzy elementy, o których mówi art. 51, jeśli chodzi o wyjątek - powiedział.

Sprawa Pegasusa

Pegasus to system stworzony przez izraelską firmę NSO Group do walki z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością. Przy pomocy Pegasusa można nie tylko podsłuchiwać rozmowy z zainfekowanego smartfona, ale też uzyskać dostęp do przechowywanych w nim innych danych, np. e-maili, zdjęć czy nagrań wideo oraz kamer i mikrofonów.

Od minionego roku prokuratura prowadzi śledztwo ws. przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych w związku ze stosowaniem tego oprogramowania.

Kwestia legalności, prawidłowości i celowości czynności podejmowanych z wykorzystaniem Pegasusa, m.in. przez rząd, służby specjalne i policję od listopada 2015 r. do listopada 2023 r. jest też przedmiotem badań sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa.

Wybrane dla Ciebie
"Bardzo mocne działania". Trump grozi Iranowi
"Bardzo mocne działania". Trump grozi Iranowi
Czarzasty o Ziobrze. "Ręka mi nie zadrży"
Czarzasty o Ziobrze. "Ręka mi nie zadrży"
Wyniki Lotto 13.01.2026 – losowania Eurojackpot, Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 13.01.2026 – losowania Eurojackpot, Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Unijna dyplomacja reaguje na wydarzenia w Iranie. Wezwano ambasadora
Unijna dyplomacja reaguje na wydarzenia w Iranie. Wezwano ambasadora
Rosyjskie media: dwaj giganci motoryzacji wracają do Rosji. Taki ruch wykonali
Rosyjskie media: dwaj giganci motoryzacji wracają do Rosji. Taki ruch wykonali
Kolejny cios w Ziobrę. Rzecznik Prokuratury ujawnia
Kolejny cios w Ziobrę. Rzecznik Prokuratury ujawnia
Hennig-Kloska o wyborach: Nie widzę podstaw do powtórzenia I tury
Hennig-Kloska o wyborach: Nie widzę podstaw do powtórzenia I tury
Zabójstwo Pawła wstrząsnęło Holandią. Podejrzani Polacy
Zabójstwo Pawła wstrząsnęło Holandią. Podejrzani Polacy
Trump namawia Amerykanów do ucieczki z Iranu. "Aby wyjechali"
Trump namawia Amerykanów do ucieczki z Iranu. "Aby wyjechali"
Tajne spotkanie wysłannika Trumpa z irańskim następcą tronu. USA reagują na protesty
Tajne spotkanie wysłannika Trumpa z irańskim następcą tronu. USA reagują na protesty
Pełczyńska-Nałęcz ujawnia. Tyle osób zagłosowało "na lewo"
Pełczyńska-Nałęcz ujawnia. Tyle osób zagłosowało "na lewo"
Zabrakło kilkunastu głosów. Szmyhal bez stanowiska wicepremiera
Zabrakło kilkunastu głosów. Szmyhal bez stanowiska wicepremiera