Spór premiera z prezydentem. Dobrzyński wymierza cios rzecznikowi Nawrockiego
"Okażcie proszę szacunek i docencie poświęcenie funkcjonariuszy, a nie bawicie się ich kosztem" - odpowiada Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Rafałowi Leśkiewiczowi, rzecznikowi Karola Nawrockiego. Wymiana "uprzejmości" to pokłosie sporu między premierem i prezydentem dot. nominacji oficerskich.
Trwa wymiana "uprzejmości" między rzecznikami Jackiem Dobrzyńskim i Rafałem Leśkiewiczem. Rzecznik ministra Tomasza Siemoniaka prowadzi internetową polemikę z rzecznikiem prezydenta.
Przyczynkiem dyskusji było nagranie Donalda Tuska, w którym ten ujawnia, że Karol Nawrocki zablokował nominacje na pierwszy stopień oficerski 136 przyszłych oficerów Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jak ocenił, to "dalszy ciąg wojny prezydenta z polskim rządem".
W kolejnej odsłonie sporu Dobrzyński odpowiedział Leśkiewiczowi, że dane dot. nominacji na pierwszy stopień oficerski nie są informacją niejawną. "Panie rzeczniku, po raz kolejny życzliwie informuję, że liczba funkcjonariuszy nominowanych na pierwszy stopień oficerski zawsze była i nadal jest jawna" - wskazuje.
Hołownia się pożegnał. "Chcę prosić, żebyście trzymali za mnie kciuki"
"Publiczne oskarżanie premiera Donalda Tuska, że ujawnił liczbę funkcjonariuszy, jest pluciem w twarz tym, którzy wcześniej też podawali te informacje. Proszę prześledzić komunikaty zamieszczane na stronie internetowej http://prezydent.pl" - podkreślił rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.
"Takich informacji nie wolno ujawniać"
"Pana i Pana kolegów bicie piany w tym temacie jest okłamywaniem Polaków i podłą manipulacją. Okażcie proszę szacunek i docencie poświęcenie funkcjonariuszy, a nie bawicie się ich kosztem" - dodał.
Leśkiewicz wskazywał wcześniej, że "takich informacji nie wolno ujawniać". - Zwróćmy uwagę na koincydencję zdarzeń. Pan prezydent w piątek o godz. 12 zaprezentował projekt ustawy obniżający ceny energii o 33 proc. Godzinę później rozpętała się fala dezinformacji, mająca przykryć ten dobry projekt ustawowy, gdzie pan premier po pierwsze ujawnił liczbę nazwisk funkcjonariuszy, którzy będą nominowani na pierwszy stopień oficerski w służbach specjalnych. Takich informacji nie wolno ujawniać, bo są one niejawne - powiedział w poniedziałek na antenie Radia Zet.