Burza uderzyła w Los Angeles. Są ofiary śmiertelne, szukają 5-latki
Południową i północną Kalifornię nawiedziła gwałtowna burza. Zginęły co najmniej dwie osoby, a 5-letnia dziewczynka jest poszukiwana. Ostrzeżenia przeciwpowodziowe objęły rejon Los Angeles.
Najważniejsze informacje:
- Co najmniej dwie osoby zginęły, w tym 5-letnia dziewczynka porwana przez fale.
- Ostrzeżenia przed nagłymi powodziami obowiązują w rejonie Los Angeles i okolicach.
- Ofiary śmiertelne odnotowano w hrabstwach Monterey i Sutter.
Opady w południowej Kalifornii trwają od czwartku, a w sobotę osiągnęły punkt kulminacyjny. Władze utrzymują ostrzeżenia przed gwałtownymi powodziami dla metropolii Los Angeles i sąsiednich terenów. Jak podaje Polska Agencja Prasowa za amerykańskimi mediami, burza uderzyła także w środkową i północną część stanu.
Są ofiary sztormu
Do tragicznego zdarzenia doszło w Garrapata State Park w hrabstwie Monterey. Fale sięgały od 4,5 do 6 metrów. Ojciec z córką zostali porwani do oceanu. Media w USA informują, że 39-letni Yuji Hu z Calgary próbował ratować dziecko. Ratownik będący poza służbą wyciągnął mężczyznę na brzeg, lecz później stwierdzono jego zgon w miejscowym szpitalu. Poszukiwania dziewczynki trwają.
Matka dziecka również została porwana przez wodę, ale z pomocą ratownika wróciła na ląd. Trafiła do szpitala z łagodną hipotermią. Służby kontynuują działania w trudnych warunkach pogodowych, które według mediów nasilały się, gdy sztorm zbliżał się do wybrzeża.
Scena jak z filmu akcji. Moment brawurowego ataku w powietrzu
Druga ofiara śmiertelna to 71-letni kierowca z hrabstwa Sutter w północnej Kalifornii. Jego samochód porwał wezbrany potok Pleasant Grove Creek. Do zdarzenia doszło, gdy intensywne opady podnosiły poziomy wód na lokalnych ciekach.
Według NBC i lokalnych władz, opady i silny wiatr dotknęły rozległy obszar Kalifornii. Gdy sztorm przesuwał się w stronę lądu, służby publikowały kolejne alerty i apelowały o unikanie linii brzegowej oraz zalanych dróg.