Służby w cieniu politycznej wojny. Ultimatum prezydenta Nawrockiego

Dopóki premier Donald Tusk nie zezwoli szefom służb specjalnych na spotkanie z prezydentem Karolem Nawrockim, dopóty nominacje oficerskie i odznaczenia nie będą wręczane funkcjonariuszom - wynika z rozmów WP z przedstawicielami kancelarii głowy państwa. Kancelaria Premiera także jest w tej sprawie nieprzejednana - wedle naszych informacji Donald Tusk nie ugnie się przed prezydentem.

 Donald Tusk wchodzi w spór z Karolem Nawrockim
Źródło zdjęć: © East News | Andrzej Iwanczuk, Jacek Dominski, REPORTER
Michał Wróblewski

Prezydent od kilku tygodni dąży do zorganizowania spotkania w jego kancelarii z szefami najważniejszych służb specjalnych w Polsce. Podlegają one premierowi, ale kancelaria Karola Nawrockiego wychodzi z założenia, że - zgodnie z ustawami - głowa państwa ma pełne prawo domagać się od szefów specsłużb informacji o stanie bezpieczeństwa państwa.

Urzędnicy powołują się na art. 18 Ustawy o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW), który "nakłada na szefów Agencji (w tym ABW) obowiązek niezwłocznego przekazywania Prezydentowi RP i Prezesowi Rady Ministrów informacji, które mogą mieć istotne znaczenie dla bezpieczeństwa i międzynarodowej pozycji Polski". 

"Obowiązek ten dotyczy również sytuacji, gdy Prezydent RP zdecyduje o przekazaniu informacji, o których mowa w artykule, a jeśli informacje dotyczą spraw ministra, Szef Agencji musi je przekazać także temu ministrowi, chyba że Prezes Rady Ministrów zarządzi inaczej" - czytamy w ustawie.

Szef rządu zakazał jednak szefom służb przyjmować zaproszenia od prezydenta. - To nawet nie były zaproszenia, tylko "wezwania". Jak na jakiś dywanik w Belwederze. Tak to nie będzie wyglądać - mówi jeden ze współpracowników Donalda Tuska.

Przełomowy wyrok TSUE. Człowiek Nawrockiego ostro reaguje. Łoboda: Jak słabe są te rodziny...

Jak słyszymy, premier ma dość stawiania kolejnych żądań przez Karola Nawrockiego, bo jego prezydenckie prerogatywy na to nie pozwalają. - Nawrocki chce konsekwentnie zmieniać ustrój bez zmiany konstytucji. A na to zgody nie będzie. Nie z tym rządem - zarzekają się politycy KO. 

Współpracownicy głowy państwa stawiają więc sprawę jasno: dopóki premier Donald Tusk nie zezwoli szefom służb specjalnych na spotkanie z prezydentem Karolem Nawrockim, dopóty nominacje oficerskie i odznaczenia nie będą wręczane funkcjonariuszom. To swoiste ultimatum głowy państwa.

Choć niewykluczony - taki sygnał wysłał w radiowej "Trójce" szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki - że prezydent podpisze część nominacji młodszym funkcjonariuszom, "nieuwikłanym w żadne układy". W tej sprawie żadne decyzje jeszcze nie zapadły.

Klincz będzie zatem trwać. W tej sprawie medialną dyskusję prowadzą ze sobą najważniejsi politycy z otoczenia premiera i prezydenta. I nie zamierzają się cofnąć nawet o krok. 

Wedle naszych informacji, nie ma nawet w planach spotkania prezydenta z koordynatorem ds. specłużb czy szefem MSWiA - po to, by spróbować choćby stonować konflikt. Nic z tego - Tomasz Siemoniak i Marcin Kierwiński to ludzie z najbliższego kręgu Tuska, którzy na wezwanie głowy państwa się nie stawią. Nawrocki nie ma zresztą zamiaru ich zapraszać. 

Twardą postawę w tej sprawie doradza prezydentowi m.in. szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz. To on ma przekonywać głowę państwa, iż wśród większości dobrych i zasłużonych funkcjonariuszy są także "czarne owce": ci, którzy mieli "dążyć do resetu z Rosją" lub mogli działać przeciwko Nawrockiemu w kampanii.

Dowodów jednak na to Pałac Prezydencki nie przedstawia. Nie wskazuje też nazwisk funkcjonariuszy, z którymi ma problem.

Konflikt się nasila, państwo traci

"Prezydent uparcie odmawia podpisania wniosków dla młodych funkcjonariuszy służb specjalnych na pierwszy (!) stopień oficerski oraz odznaczeń dla bohaterów walki z obcą dywersją. To nie jest tylko próba przejęcia kompetencji rządu. To sabotaż wymierzony w bezpieczeństwo państwa!" - napisał premier Donald Tusk w mediach społecznościowych.

Podobny przekaz powtarzali m.in. rzecznik rządu, szef MSWiA, a także koordynator ds. służb specjalnych Tomasz Siemoniak. Pałac Prezydencki odpowiadał: "Minister Tomasz Siemoniak nie mówi prawdy, pisząc o odrzuceniu przez Pana Prezydenta wniosków odznaczeniowych dla funkcjonariuszy służb specjalnych. Te wnioski czekają na rozpatrzenie, ale zanim Pan Prezydent złoży swój podpis pod każdym z nich, chce się spotkać z kierującymi służbami specjalnymi oficerami" - przyznał rzecznik Karola Nawrockiego, Rafał Leśkiewicz.

Ujawnił też kilka kolejnych powodów, dla których prezydent nie zdecydował się wręczyć odznaczeń wskazanym przez ministra Tomasz Siemoniaka funkcjonariuszom służb.

"Znalazły się nazwiska funkcjonariuszy, co do których istnieją poważne obawy, że byli zaangażowani w działania przeciwko obywatelskiemu kandydatowi na urząd Prezydenta RP Karolowi Nawrockiemu w trakcie kampanii wyborczej. Wpływając w ten sposób na procesy demokratyczne w Polsce, a na to nie może być zgody!" - napisał minister Leśkiewicz, nazywając całą sytuację prowokacją. 

Na jego wpis w mediach społecznościowych zareagował rzecznik koordynatora ds. specsłużb Jacek Dobrzyński. "Prezydencki rzecznik łże" - napisał na portalu X.

Kancelaria Prezydenta upiera się jednak przy swoim. "Nosi to znamiona prowokacji, bo większość proponowanych do odznaczeń osób stanowią funkcjonariusze, którzy z poświęceniem wykonują swoją służbę, dbając o bezpieczeństwo Rzeczypospolitej. Tymczasem szefowie służb specjalnych odmawiają spotkania z Prezydentem RP, chowają swój honor do szafy pancernej, stawiając cel polityczny sformułowany przez Premiera Tuska ponad dobro podległych im funkcjonariuszy oraz bezpieczeństwo Państwa i Obywateli" - stwierdził na portalu X rzecznik Rafał Leśkiewicz.

I znów odpowiedział mu rzecznik koordynatora. "Funkcjonariusze służb specjalnych to nie karta przetargowa czy zakładnicy czyjegoś 'widzimisię'. To oni walczą z aktami dywersji, narażając swoje życie i zdrowie dla bezpieczeństwa Polski i Polaków. Przypadające 11 listopada Święto Niepodległości to doskonały moment, żeby im za to podziękować. Przegapiliście to panie rzeczniku i dalej brniecie w swoich fobiach i matactwach. Skandal to mało powiedziane" - stwierdził Dobrzyński. 

Jak twierdzi Pałac, "zgodnie z ustawami regulującymi działanie służb specjalnych prezydent ma pełne prawo żądać takiego spotkania, na którym mają mu być przekazane interesujące go informacje". Rząd twierdzi inaczej - że zgodnie z konstytucją głowa państwa nie ma takich uprawnień, a szefowie służb podlegają wyłącznie premierowi. 

Michał Wróblewski, dziennikarz Wirtualnej Polski

Najciekawsze śledztwa, wywiady i analizy dziennikarzy WP. Konkretnie i bez lania wody. Nie przegapisz tego, co najważniejsze!

Wybrane dla Ciebie
Rosyjska propaganda grozi Europie. Padła nazwa dużego miasta
Rosyjska propaganda grozi Europie. Padła nazwa dużego miasta
Sabotaż na torach w Norwegii? "Seria niebezpiecznych zdarzeń"
Sabotaż na torach w Norwegii? "Seria niebezpiecznych zdarzeń"
Przeanalizowali zgony rosyjskich żołnierzy. 67 proc. z jednej grupy
Przeanalizowali zgony rosyjskich żołnierzy. 67 proc. z jednej grupy
Szwecja przygotowuje się do wojny? Pierwsza taka sytuacja od 30 lat
Szwecja przygotowuje się do wojny? Pierwsza taka sytuacja od 30 lat
Wyniki Lotto 28.11.2025 – losowania Eurojackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 28.11.2025 – losowania Eurojackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Piotr Wierzbicki nie żyje. Założyciel "Gazety Polskiej" miał 90 lat
Piotr Wierzbicki nie żyje. Założyciel "Gazety Polskiej" miał 90 lat
Kolejne weto prezydenta? Wicepremier komentuje
Kolejne weto prezydenta? Wicepremier komentuje
Kilka tysięcy airbusów uziemionych? Pilna aktualizacja oprogramowania
Kilka tysięcy airbusów uziemionych? Pilna aktualizacja oprogramowania
Trump uderza w Bidena. Stanowcza decyzja prezydenta USA
Trump uderza w Bidena. Stanowcza decyzja prezydenta USA
Jermak miał jechać do Miami. Dymisja dzień przed podróżą
Jermak miał jechać do Miami. Dymisja dzień przed podróżą
Wszystko się nagrało. Nieudana próba rakietowa Rosjan
Wszystko się nagrało. Nieudana próba rakietowa Rosjan
Łomża: krok od tragedii. Policjanci wynieśli seniorkę na rękach
Łomża: krok od tragedii. Policjanci wynieśli seniorkę na rękach