Sensacyjny wyrok ws. Nowickiej - wicemarszałek broni się

Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, kierowana przez świeżo wybraną na wicemarszałka Wandę Nowicką, otrzymywała pieniądze od koncernu farmaceutycznego, produkującego środki antykoncepcyjne oraz od międzynarodowej organizacji, promującej aborcję i produkującej przyrządy do przerywania ciąży - wynika z wyroku sądu, do którego dotarł "Gość Niedzielny". Nowicka odpierając zarzuty powiedziała: "nie byłam i nie jestem na liście płac przemysłu aborcyjnego". Janusz Palikot oceniając całą sytuację stwierdził, że "dzisiaj w imię kontrreformacji katolickiej próbuje się zgnoić wicemarszałka sejmu. To jest nagonka".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Wanda Nowicka
Wanda Nowicka (PAP, Fot: Leszek Szymański)

- Sąd, mimo iż nie wykazał, że jestem na liście płac jakiegokolwiek przemysłu, uniewinnił panią Najfeld i stwierdził, że była to wypowiedź o charakterze publicystycznym. Wyjaśniam, że za wysoce obraźliwy uznałam fakt podważenia motywów mojej działalności, a więc fakt, że nie działam z pobudek ideowych, tylko dlatego, że jestem przez kogoś opłacana - mówiła na specjalnie zwołanej konferencji prasowej Wanda Nowicka.

- Oświadczam, że od ponad 20 lat działam na rzecz życia, zdrowia i praw kobiet, bowiem wynika to z mojego najgłębszego przekonania, że jest to działalność szlachetna, etyczna, służąca dobru publicznemu, a przede wszystkim konieczna w celu pomocy kobietom - dodała.

Wicemarszałek oświadczyła także, że "nie ma nic nagannego, co niektórzy sugerują, w fakcie, że Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny pozyskuje środki na realizację celów statutowych od legalnych instytucji, organizacji, fundacji czy sektora prywatnego". - Dodatkowo wyjaśniam, że Federacja pozyskując środki finansowe na realizację celów statutowych od organizacji międzynarodowych, fundacji, sektora prywatnego czy organizacji mających podobne cele statutowe do naszych, od zawsze kieruje się zasadą, że to my wyznaczamy cele naszej działalności, a nie że ktoś nam wyznacza zadania - dodała.

Nowicka wyraziła również ogromny żal, gdyż sprawa, którą wniosła jako osoba pokrzywdzona "posłużyła do zdyskredytowania jej w oczach opinii publicznej". - W rzeczywistości jest to kolejny etap walki przeciw prawom kobiet w Polsce - stwierdziła.

Janusz Palikot broni Wandę Nowicką

Podsumowując sprawę Wandy Nowickiej, Janusz Palikot zabierając głos po wygłoszeniu oświadczenia przez wicemarszałek, ocenił, że "dzisiaj w imię kontrreformacji katolickiej próbuje się zgnoić wicemarszałka sejmu. To jest nagonka".

- Zapowiedź Solidarnej Polski dotycząca wniosku o odwołanie Wandy Nowickiej z funkcji wicemarszałka sejmu to recydywa katolickiego fundamentalizmu - uważa Janusz Palikot. Zapowiada, że będzie chciał przekonać Donalda Tuska i Leszka Millera do niepopierania wniosku.

- Recydywa takiego katolickiego fundamentalizmu, z którym się spotykamy, jest nie tylko bezprzykładnym łamaniem konstytucji polskiej i sianiem nienawiści wobec ludzi inaczej myślących - jak określił to poseł Mularczyk, mniejszości niekatolickiej w naszym kraju - ale także niepogodzeniem się z werdyktem demokratycznych wyborów - mówił Palikot na konferencji prasowej, komentując zapowiedź Solidarnej Polski.

- To nie poseł Mularczyk, to nie stosunek do krzyża (...), ale wyborcy zdecydowali o tym, że klub Ruchu Palikota ma trzecią pozycję w sejmie i ma prawo wyznaczyć, zgodnie ze starym obyczajem, kandydata na wicemarszałka - dodał.

Palikot oceniając informację, że kierowana przez Nowicką Federacja otrzymywała pieniądze m.in. od koncernu farmaceutycznego produkującego środki antykoncepcyjne, uznał, że nie ma w nich nic nagannego, a prawo nie zostało złamane. Pytał, kto ma finansować takie organizacje - "Watykan, rząd?".

Wyrok ws. Nowickiej

Wyrok, który zapadł 12 września 2011roku, został utajniony na prośbę Nowickiej, jednak dziś posłowie Stanisław Żelichowski z PSL i Jarosław Gowin z PO zażądali ujawnienia go.

Żelichowski i Gowin argumentowali, że opinia publiczna powinna mieć pewność, że nikt z parlamentarzystów nie jest uwikłany w działalność lobbystyczną na rzecz koncernów farmaceutycznych, szczególnie gdy jest wicemarszałkiem sejmu, jak Wanda Nowicka.

Wyrok dotyczy procesu o pomówienie, jaki Wanda Nowicka wytoczyła katolickiej publicystce Joannie Najfeld za słowa, że Nowicka "znajduje się na liście płac przemysłu aborcyjno-antykoncepcyjnego". Najfeld wypowiedziała te słowa 13 lutego 2009 roku w programie TVN24, podczas dyskusji z Joanną Senyszyn.

Sąd w wypowiedzi Najfeld nie dopatrzył się jednak nieprawidłowości i 12 września tego roku ją uniewinnił. Sąd w wyroku uzasadniał swoją decyzję tym, że argument o pozostawaniu na liście płac jest zwrotem publicystycznym, retorycznym a nie stwierdzającym określony fakt. (...) "Skoro na działalność Federacji łożą providerzy (dostawcy - przyp. red.), a Wanda Nowicka (...) pobiera wynagrodzenie z Federacji, to tym samym Wanda Nowicka pozostaje na 'liście płac' providerów" - czytamy.

Jak wynika z dalszej części uzasadnienia, Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny otrzymuje dotacje finansowe zgodnie z prawem - na podstawie stosownych umów zawieranych z darczyńcami. Z zapisów księgowych wynika, iż Federacja otrzymała w okresie od 2004 do 2009 r. od firmy farmaceutycznej kwotę 97 600 złotych a od organizacji w 2005 r. kwotę ponad 37 tys. złotych, zaś w 2007 r. w wysokości ponad 138 tys. złotych.

Wandzie Nowickiej przysługuje prawo do odwołania od wyroku. W rozmowie z TVN24 Nowicka powiedziała, że nie wyklucza, iż to zrobi. Dodała też, że ona nie utajniała procesu. - Ja nie domagałam się utajnienia, po prostu go nie ujawniłam. Nikt nie wystąpił o jego ujawnienie, a ja go nie utajniałam - powiedziała.

We wtorek Wanda Nowicka z Ruchu Palikota została wybrana na wicemarszałka sejmu. Jej kandydatura wygrała dopiero w drugim głosowaniu, ponieważ w pierwszym podejściu nieoczekiwanie nie uzyskała ona wystarczającej liczby głosów i nie została wybrana do Prezydium Sejmu.

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.