Senat UJ apeluje do prezydenta Andrzeja Dudy o przyjęcie roli mediatora

Senat Uniwersytetu Jagiellońskiego przyjął uchwałę w sprawie poszanowania ładu demokratycznego w Polsce. Apeluje do wszystkich stron sporu politycznego o przywrócenie w Polsce cywilizowanej debaty i wiary, a także do prezydenta "o przyjęcie roli mediatora odbudowującego ogólnonarodową wspólnotę".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Prezydent Andrzej Duda
Prezydent Andrzej Duda (PAP, Fot: Jacek Turczyk)

"Polska jest najwyższym dobrem, jakie posiadamy. Nasi przodkowie toczyli o nią wojny, oddawali za nią życie, cierpieli w więzieniach, szli na zesłanie bądź na wieloletnią tułaczkę. To jest skarb, którego nikomu nie wolno niszczyć. Z najwyższym niepokojem obserwujemy narastającą w Polsce polaryzację i radykalizację postaw i działań politycznych oraz coraz bardziej pogłębiający się podział społeczeństwa" - czytamy w uchwale Senatu UJ.

"To dlatego z najstarszego polskiego Uniwersytetu w poczuciu wyznaczonej przez ponad 650-letnią historię misji wobec państwa i społeczeństwa, a szczególnie młodego pokolenia, apelujemy: do wszystkich stron sporu politycznego: o przywrócenie w Polsce cywilizowanej debaty i wiary w wartość wymiany opinii, w której będzie respektowana wolność słowa i odpowiedzialność za słowo, a racjonalność argumentów weźmie górę nad argumentami siły; o stanowienie prawa w poczuciu odpowiedzialności za dobro wspólne z poszanowaniem Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej; o poszanowanie niezawisłości instytucji sądowych, które są gwarantem bezstronnej oceny i respektowania prawa" - poinformowano w dokumencie.

Senat UJ apeluje "do polityków wszystkich szczebli o wspieranie samorządności i organizowania się społeczeństwa obywatelskiego, bez którego demokracja jest pozbawiona należnego znaczenia i sensu; do najwyższych władz Rzeczypospolitej Polskiej o rzetelne wypełnianie swej konstytucyjnej roli jako reprezentacji nie tylko własnych wyborców, ale wszystkich obywateli; do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o przyjęcie roli mediatora odbudowującego ogólnonarodową wspólnotę".

"Wierzymy, że my, obywatele Rzeczypospolitej Polskiej, spadkobiercy wielowiekowej tradycji obywatelskiej, członkowie europejskiej wspólnoty XXI wieku, jesteśmy w stanie znaleźć rozwiązanie zaistniałej sytuacji w duchu solidarności i odpowiedzialności za Naród i Państwo zgodnie z dewizą Uniwersytetu Jagiellońskiego „Plus Ratio Quam Vis” - podsumowuje Senat UJ. Komunikat został przesłany Wirtualnej Polsce przez rzecznika prasowego UJ Adriana Ochalika.

"Sytuacja w Polsce jest dramatyczna. Nie można w drugim człowieku widzieć wroga"

Jak powiedział PAP rzecznik UJ Adrian Ochalik, za przyjęciem uchwały głosowało 52 spośród 53 członków Senatu obecnych na wtorkowym posiedzeniu, 1 osoba wstrzymała się od głosu. Do głosowania uprawnionych jest 60 członków Senatu UJ.

- Sytuacja w Polsce jest dramatyczna. Nie może być tak, że wszystko jest postawione na zasadzie bezpośredniego konfliktu politycznego. Podział społeczeństwa, który miał być zmniejszany, jest coraz głębszy. Jeżeli dyskutuje się z kimś i nie widzi się człowieka o innych poglądach tylko wroga, nie słucha się argumentów, tylko tego człowieka trzeba zniszczyć - i mówię to do wszystkich partii politycznych - taka sytuacja nie może mieć miejsca. Nie można w drugim człowieku widzieć wroga i mieć poczucie nienawiści - powiedział PAP rektor UJ prof. Wojciech Nowak.

Jak podkreślił uchwała jest skierowana do wszystkich bez wyjątku sił na polskiej scenie politycznej.

- Jeżeli do tego dodamy dyskusję wokół funkcjonowania instytucji państwa, to zaprzepaszczany to, co od 1989 r. było nam dane - mówił prof. Nowak.

Podkreślił, że w środowisku UJ trwała dyskusja. - Nie jesteśmy monolitem. Mamy bardzo różne poglądy, ale potrafiliśmy przygotować uchwałę, która dla wszystkich jest zrozumiała, logiczna i do zaakceptowania. Może w jakiś sposób pokażemy politykom, że można rozmawiać i dochodzić do porozumienia. Nie sztuką jest osiągnąć porozumienie w kwestii "ile jest 2 + 2+". Sztuką jest porozumienie w dużo poważniejszych sprawach, nie można niszczyć wszystkiego dookoła - powiedział prof. Nowak.

Promotor pracy Andrzeja Dudy vs. prezydent

Na początku 2016 r. głośnym echem odbiła się krytyka decyzji prezydenta, który wygłosił promotor jego pracy doktorskiej z UJ. - Andrzej Duda ma taki charakter, że kiedy przyjdzie mu o czymś rozstrzygać, woli komuś ustąpić, nie chce lub nie umie wiązać się odpowiedzialnością. Czy taki ktoś może być prezydentem? Dobrym prezydentem? Nie – mówił o swoim wieloletnim asystencie, profesor Jan Zimmermann, profesor nauk prawnych z UJ.

Zimmermann zarzucił byłemu podwładnemu, że ten – już jako prezydent – aż trzykrotnie złamał konstytucję: ułaskawiając Mariusza Kamińskiego, odmawiając przyjęcia przysięgi od trzech wybranych przez parlament sędziów i przyjmując ją od tych wybranych przez obecny. Potem przyznał, że z powodu tamtej wypowiedzi spotkały go liczne przykrości: telefony i wiadomości z pogróżkami, donosy o plagiacie jego doktorantki.

"Podpisana przez Pana ustawa nie daje się pogodzić z zasadami demokracji" - pisał do prezydenta Wydział Prawa UJ w grudniu 2015 r.

Zdaniem profesorów UJ podpisana przez Andrzeja Dudę ustawa z 19 listopada 2015 r. o zmianie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym nie daje się pogodzić z zasadą demokratycznego państwa prawnego, narusza też wymogi nieusuwalności sędziów, legalizmu i niedziałania prawa wstecz. Podważa również zaufanie do TK, "pozbawiając państwo polskie podstawowej instytucji ochrony praw fundamentalnych".

Autorzy uchwały pisali również, że podjęte w nocy z 25 na 26 listopada 2015 r. uchwały zmierzające do zniesienia skutków wyboru sędziów TK przez Sejm poprzedniej kadencji są pozbawione wszelkiej mocy prawnej i pogłębiają kryzys konstytucyjny państwa. "Mamy nadzieję, że wypełni Pan swój obowiązek Strażnika Konstytucji i Polski jako demokratycznego państwa prawa" - pisali profesorowie.

Polub WP Wiadomości