Trwa ładowanie...
dunuq84

"Samozwańczy szeryf" w akcji. "Pouczył" ratownika z karetki

Kartki z zaskakującymi uwagami czekały na ratowników z Poznania, którzy wrócili do karetki po akcji ratowania życia. Najwidoczniej komuś przeszkadzały światła samochodu służb i postanowił wyrazić swoje myśli, obrażając przy okazji medyków.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
"Taka niespodzianka spotkała zespół ratownictwa medycznego po powrocie do ambulansu"
"Taka niespodzianka spotkała zespół ratownictwa medycznego po powrocie do ambulansu" (facebook.com/ratownictwo.poznan/screen)
dunuq84

"Wyłącz baranie migacz" - napisał ktoś na kartce, zatkniętej za klamkę ambulansu.

"Dlaczego zostawiasz włączony migacz, który w ciemności daje po oczach? Zwariowałeś?" - pada pytanie na kartki zza wycieraczki.

"Informujemy, że światła te służą do oznakowania pojazdu w terenie zabudowanym, gdzie postój pojazdu jest zabroniony oraz do ostrzegania innych uczestników ruchu o niebezpieczeństwie..." - napisali w mediach społecznościowych ratownicy z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Poznaniu.

dunuq84

"W związku z powyższym ratownik medyczny pseudonim "Baran" nie wyłączy świateł w przyszłości i będzie nadal z nich korzystał w takich sytuacjach" - dodali w swojej odpowiedzi pracownicy poznańskiej stacji pogotowia.

Zaznaczyli, że zespół karetki wezwany do pacjenta z zagrożeniem życia.

"Może inne światła?"

Wśród komentarzy na profilu pogotowia przeważają popierające ratowników i akceptujące zostawianie karetek np. na chodnikach - także nocą - podczas pracy zespołu.

Padają jednak także dalej idące sugestie i propozycje wyposażenia ambulansów w dodatkowe sygnały świetlne, ale o mniejszej mocy niż te używane podczas jazdy do wezwania.

Masz newsa, zdjęcie lub film? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

dunuq84

Podziel się opinią

Share

dunuq84

dunuq84
Więcej tematów