WAŻNE
TERAZ

Polka z nominacją do Oscara! Co za wyróżnienie

Rodzina pacjentki z rakiem: powiedzieli, że nie ma miejsc

Chora na chłoniaka kobieta w poniedziałek miała dostać informację z Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej, że w tym roku nie ma już miejsc na leczenie - relacjonuje WP rodzina pacjentki. Dyrektor szpitala nie potwierdza zdarzenia, ale obiecuje przyjrzeć się tej konkretnej sprawie. Informacjami o odwołanych zabiegach są zaskakiwani pacjenci z całej Polski.

pSzpitale pod koniec roku odwołują zabiegi planowe
Źródło zdjęć: © PAP | Albert Zawada
Paweł Buczkowski

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Lublinie - 62 mln zł, Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej - 63 mln zł, Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 4 w Lublinie - 75 mln zł. Tylko te trzy duże lubelskie szpitale czekają, aż NFZ zapłaci im w sumie 200 mln złotych za nadwykonania z tego roku. Nadwykonania, czyli za ratowanie zdrowia i życia pacjentów, którym udzielono pomocy, a na których leczenie szpitale nie miały zagwarantowanych wcześniej pieniędzy. Szpitale pewnie nie miałyby tego problemu, gdyby po prostu odmawiały pacjentom leczenia. Co pod koniec roku zdarza się coraz częściej - wynika z relacji pacjentów. Oto jedna z takich historii z Lublina.

- Teściową od pewnego czasu bolała noga, chodziła po lekarzach, zrobili jej prześwietlenie na biodra, na kręgosłup, na kolano, ale na udo nie. W końcu ta kość w udzie nad kolanem patologicznie się złamała. Okazało się, że były już zmiany onkologiczne. Z badań wyszło, że to chłoniak z przerzutem do kości - relacjonuje w rozmowie z WP pani Anna (imię zmienione).

Zapytaliśmy o afery w bastionie PiS-u. "Wszyscy są tacy sami"

Po przeprowadzeniu operacji złamanej nogi, rodzina liczyła, że szybko uda się rozpocząć leczenie onkologiczne. Według relacji synowej, jej teściowa usłyszała, że "być może coś już jest z wątrobą i musi podjąć natychmiast leczenie". Pacjentka dwa razy trafiała do Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej. Pierwsza była wstępna konsultacja, druga wizyta odbyła się kilka dni temu.

- W piątek zawieźliśmy ją do szpitala, zrobili jej badania, miały być szybko te wyniki i miał być termin na leczenie. W poniedziałek zadzwonili, dali te wyniki wszystkie i powiedzieli, że nie ma miejsc. Spytaliśmy kiedy jest możliwe leczenie, to powiedzieli nam, że już w tym roku nie, bo łóżka nam nie stworzą. Jeden lekarz mówił, że ludzie czekają od sierpnia na chemię. Pytamy się, co w takiej sytuacji mamy zrobić, no to powiedzieli nam, żeby szukać coś na własną rękę. Dzwoniliśmy do czterech różnych szpitali i wszędzie nam odmówili - mówi zrozpaczona kobieta.

- Odstąpienie od leczenia, od chemioterapii w tym przypadku i w tym momencie taką osobę skazuje na śmierć. To jest wyrok - komentuje w rozmowie z WP lekarka, która dostała wiadomość od pani Anny z prośbą o pomoc w znalezieniu miejsca dla jej teściowej. Ona sama nie zajmuje się onkologią, pracuje też w szpitalu w innym regionie Polski, ale zapowiada, że będzie czegoś szukać.

Sytuację pacjentki opisaliśmy dyrektorowi Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej. Piotr Matej we wcześniejszej rozmowie z WP przekazywał, że mimo problemów finansowych z odzyskaniem zaległości finansowych od NFZ, w kierowanych przez niego szpitalach (COZL oraz Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Lublinie), pacjenci nie są odsyłani. Teraz przekonuje, że według jego wiedzy, przebieg wizyty pacjentki wyglądał inaczej.

- Proszę o zgłoszenie się rodziny do mnie celem wyjaśnienia, bez żadnych obaw, chcę sytuację wyjaśnić i ewentualnie zaproponować dalszy etap leczenia - przekazał WP Piotr Matej.

USK 4 w Lublinie przyznaje, że wstrzymuje planowe zabiegi

Ale sytuacja teściowej pani Anny nie jest wyjątkiem. Rzeczniczka Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie wylicza, że zobowiązania nieuregulowane przez NFZ z pierwszych dziewięciu miesięcy bieżącego roku obejmujące świadczenia nielimitowane i limitowane - w tym zabiegi ratujące życie i zdrowie pacjenta, świadczenia ryczałtowe oraz programy lekowe, wynoszą 75,5 mln zł.

- Brak płatności i zapewnień, co do jej wykonania ze strony NFZ zmusza jednostkę do przesuwania terminów zabiegów planowych na przyszły rok. W obliczu obecnej sytuacji dyrekcja placówki zdecydowała o ograniczeniu planowych zabiegów operacyjnych i wstrzymaniu ich wykonywania w godzinach popołudniowych. Tzw. zabiegi "ostre" i ratujące życie odbywają się bez zmian. Sytuacja związana z brakiem promesy płatności za nadwykonania przy jednoczesnej zbliżającym się wygaśnięciu umowy z NFZ zmusiła szpital do ograniczenia zapisów do programu lekowego RDTL. Onkologiczne programy lekowe, a także program dotyczący RZS prowadzone są bez zmian - informuje WP Alina Pospischil, rzeczniczka USK nr 4 w Lublinie.

Ale wspomniany wcześniej program lekowy RDTL dotyczy również pacjentów onkologicznych. Ratunkowy dostępu do technologii lekowych (RDTL) to mechanizm umożliwiający finansowanie terapii dla pacjentów w wyjątkowo trudnej sytuacji zdrowotnej, gdy dany lek nie jest jeszcze objęty refundacją, ale może uratować życie lub zdrowie. Z programu korzystają m.in. chorzy na nowotwory, choroby rzadkie, ciężkie schorzenia autoimmunologiczne i metaboliczne.

Podobnych sytuacji w całej Polsce jest znacznie więcej.

- Spływają do nas sygnały ze szpitali w całej Polsce, które wstrzymały nowe przyjęcia pacjentów i przekładają planowe zabiegi na przyszły rok. Takich sygnałów jest już kilkadziesiąt i dotyczą świadczeń z różnych dziedzin medycyny w tym kardiologii, gastrologii, urologii, reumatologii - mówił w rozmowie z WP abcZdrowie Jakub Kosikowski, rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej (NIL).

Problemów by nie było, gdyby nie wspomniane wcześniej ogromne zaległości, jakie ma NFZ wobec szpitali w całej Polsce.

Dyrektor przyznaje: komornik wszedł na konto szpitala

Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Lublinie przyznaje, że przez opóźnienia w płatnościach przez NFZ w ostatnim czasie na konto kierowanej przez niego placówki wszedł komornik.

- Jeżeli NFZ jest winny naszemu szpitalowi 62 mln złotych, to trudno, żeby w jakimś momencie się komornik nie pojawił. To była tylko kwestia czasu. Już tamten rok był trudny, ale ten jest wyjątkowo trudny. Tak ogromna kwota zaległości NFZ wobec nas jeszcze nigdy się nie zdarzyła - przyznaje Piotr Matej, dyrektor WSS w Lublinie.

Dyrektor uspokaja, że mimo pojawienia się komornika, praca placówki nie jest zagrożona. Zagrożone nie są także wynagrodzenia pracowników.

- Jakoś wytrzymujemy, ale nie wiem do kiedy. Cały czas mamy sygnały, że II kwartał w końcu będzie zapłacony. Liczymy, że chociaż ileś tam pieniędzy wpłynie, więc zapłacimy kontrahentom, żeby nie było kolejnego ewentualnego zajęcia przez komornika - stwierdza Piotr Matej.

Zaległości wobec tego szpitala dzielą się na zapłatę za dwa rodzaje świadczeń: nielimitowanych i limitowanych. Te pierwsze NFZ ma obowiązek opłacić. Jak informuje rzeczniczka lubelskiego oddziału NFZ w przypadku WSS w Lublinie "wartość nadwykonań w świadczeniach nielimitowanych to kwota 17,5 mln zł, którą - zgodnie z przepisami prawa - oddział zapłaci" - zapowiada Małgorzata Bartoszek.

Co z pozostałą kwotą z 62 mln zł zaległości? NFZ nie odpowiedział na to pytanie, ale nieoficjalnie wiadomo, że pieniędzy w budżecie funduszu po prostu nie ma. I nie jest to większą tajemnicą, bo przyznaje to wprost minister zdrowia.

Dyrektor: rozwój szpitala okazał się strzałem w kolano

Dyrektorzy placówek medycznych z Lubelszczyzny przyznają, że oczywiście ten region nie jest wyjątkiem.

- Jeżeli ja złożę wniosek o wypłatę do NFZ, to oni twierdzą, że obracają się w planie rzeczowo-finansowym. A nie mogą go przekroczyć, bo mają dyscyplinę finansów publicznych. Ja też działam w oparciu o plan finansowo-rzeczowy, tylko że do nas przychodzą pacjenci, którzy oczekują konkretnego świadczenia. I ja im nie mogę powiedzieć, że mam dyscyplinę finansów publicznych i pana nie przyjmę - zżyma się dyrektor jednego ze szpitali na Lubelszczyźnie, który chce być anonimowy, żeby nie robić sobie problemów w kontaktach z NFZ.

Zwraca uwagę na paradoksalny problem, który pojawił się wraz z rozwojem jego placówki i unowocześnianiem przez zakupy sprzętu i wdrażanie nowych procedur medycznych.

- Z jednej strony wszyscy cieszą się, bo szpital się rozwija i ma nowe procedury. Czyli pacjentów mamy więcej, pomagamy ratować życie i zdrowie większej liczbie osób, a z NFZ mamy mniej płatności. Paradoksalnie rozwój szpitala oznacza dla nas strzał w kolano, oczywiście, gdybyśmy patrzyli tylko i wyłącznie na ekonomię. Ale pamiętajmy, że na szpital nie można patrzeć wyłącznie w ten sposób - zaznacza dyrektor szpitala.

Rzeczniczka lubelskiego oddziału NFZ informuje, że w tym roku oddział zapłacił szpitalom w całym regionie 140 mln zł za świadczenia nielimitowane. Ale tylko za te, które wykonano w pierwszym kwartale roku, kiedy obecnie mamy listopad.

3,5 mld dla NFZ. To kropla w morzu potrzeb

W pierwszej połowie października pojawiła się wiadomość, że na rozliczenie wszystkich świadczeń Funduszowi brakuje w tym roku aż ok. 14 mld zł. Po tych doniesieniach rząd przekazał do NFZ dodatkowe 3,5 mld zł. Jak dowiaduje się WP, do lubelskiego oddziału NFZ z tej kwoty trafiło dodatkowych 240 mln zł, które mają być rozdysponowane do szpitali. To jednak kropla w morzu potrzeb.

- W ramach tych dodatkowych środków sfinansujemy szpitalom m.in. nadwykonania nielimitowane w zakresach dziecięcych, w programach lekowych (w tym chemioterapia), w opiece paliatywnej i hospicyjnej, za kolejny okres. Zabezpieczymy także inne potrzeby zdrowotne w regionie. Aktualnie przygotowujemy aneksy dla placówek medycznych - zapowiada Małgorzata Bartoszek.

Jak podał w poniedziałek Money.pl, w tej chwili trwają rozmowy między resortami zdrowia i finansów ws. dosypania na ten rok kolejnych 4 mld zł na obszar zdrowia.

Paweł Buczkowski, dziennikarz Wirtualnej Polski

Napisz do autora: pawel.buczkowski@grupawp.pl

Najciekawsze śledztwa, wywiady i analizy dziennikarzy WP. Konkretnie i bez lania wody. Nie przegapisz tego, co najważniejsze!

Wybrane dla Ciebie
Prezydent Finlandii tłumaczy, dlaczego Putin nie chce zakończyć wojny
Prezydent Finlandii tłumaczy, dlaczego Putin nie chce zakończyć wojny
Koniec spotkania Trumpa z Zełenskim. Oto szczegóły
Koniec spotkania Trumpa z Zełenskim. Oto szczegóły
Hołownia o sporze w Polsce 2050. "Niekończąca się telenowela"
Hołownia o sporze w Polsce 2050. "Niekończąca się telenowela"
Zabójstwo pod Ciechanowem. Zwłoki kobiety odkryte w śniegu
Zabójstwo pod Ciechanowem. Zwłoki kobiety odkryte w śniegu
Trump ujawnił szczegóły negocjacji ws. Grenlandii. "Całkowity dostęp"
Trump ujawnił szczegóły negocjacji ws. Grenlandii. "Całkowity dostęp"
Kolejny wpadek kolejowy w Hiszpanii. Pociąg uderzył w dźwig
Kolejny wpadek kolejowy w Hiszpanii. Pociąg uderzył w dźwig
Nawrocki spotka się z Zełenskim. Padła data
Nawrocki spotka się z Zełenskim. Padła data
Przeszukania w KRS. Korneluk: zabezpieczono setki akt
Przeszukania w KRS. Korneluk: zabezpieczono setki akt
Nawrocki o Radzie Pokoju Trumpa: wielki, ważny projekt
Nawrocki o Radzie Pokoju Trumpa: wielki, ważny projekt
Horror w Chełmie. Ruszył proces ws. katastrofy drogowej
Horror w Chełmie. Ruszył proces ws. katastrofy drogowej
Wraca wstrząsająca sprawa śmierci 3-letniej Emilki. Rusza apelacja
Wraca wstrząsająca sprawa śmierci 3-letniej Emilki. Rusza apelacja
Bosak krytycznie o decyzji PE ws. wsparcia dla Ukrainy. "W sprzeczności z polską racją stanu"
Bosak krytycznie o decyzji PE ws. wsparcia dla Ukrainy. "W sprzeczności z polską racją stanu"