Robią porządki pod CPK. We wsi usuwają lampy uliczne
Samorządy zaczęły porządkować tereny pod Centralny Port Komunikacyjny. We wsi Skrzelew w gminie Teresin zaczęto wyburzenia wybranych gospodarstw. Zaczęto też usuwać uliczne latarnie. Sołtys Skrzelewa Kamil Szymańczak twierdzi, że mieszkańcy nie zostali o tym poinformowani.
Sołtys wsi sprawę poruszył na sesji rady gminy Teresin. - Dziwi mnie fakt, że gmina jako zarządca oświetlenia miejscowości Skrzelew i nie tylko miejscowości Skrzelew, nie informuje ani mieszkańców, ani sołtysa o tym, że będzie demontowała oświetlenie - powiedział Szymańczak.
Po nagłośnieniu sprawy, gmina skierowała do sołtysa pismo z informacją, że lampy zostały zdemontowane zgodnie z prawem w związku z przygotowaniem do budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego.
Na tym jednak nie koniec. Sołtys ma też zastrzeżenia co do samego sposobu demontażu latarni, który - według niego - stanowi zagrożenie dla mieszkańców.
- Przewód przy drodze gminnej i drodze powiatowej w Skrzelewie wisi na około metrze, metrze i 30 centymetrach. W tej chwili w czasie wiatru bardzo ładnie się buja, a konserwator pisze, że to nie stanowi zagrożenia. Moje sześcioletnie dziecko jest w stanie do tego dotknąć - zaalarmował.
Zobacz też: afera ws. działki pod CPK. "Smolarz nie przychodził na spotkania do Siekierskiego"
Sołtys grzmi ws. CPK. "Gmina dostaje paciorki"
Ponadto, według sołtysa, oświetlenie demontowane jest również przy drogach, z których wciąż korzystają mieszkańcy.
Przeczytaj też: Przekazy dnia biją w Mentzena. PiS szuka "kretów", w partii irytacja. "Sami się podkładamy"
- Na sesji rady gminy chciałem pokazać, jak od lat jesteśmy traktowani. Gmina dostaje pieniądze na wozy strażackie, remonty kościołów, różne dotacje z CPK, żeby nie stawała po stronie mieszkańców. Dostaje "paciorki" zamiast realnej pomocy dla tych, którzy tu mieszkali, płacili podatki i budowali tę gminę, a teraz są wysiedlani, nie mając nawet szans na odtworzenie swoich nieruchomości - kwituje sołtys w rozmowie z "Faktem".
Źródło: fakt.pl