Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.
samoobrona
30-06-2006 (12:35)

Renata Beger winna oszustw wyborczych

Na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć
lat skazał Sąd Rejonowy w Pile za fałszerstwa wyborcze
posłankę Samoobrony Renatę Beger. Posłanka, która nie stawiła się
na ogłoszeniu wyroku, zapowiedziała, że się od niego odwoła.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Renata Beger winna oszustw wyborczych
(WP.PL, Fot: mg)

Beger będzie musiała także zapłacić 30 tys. złotych grzywny, opublikować na własny koszt treść wyroku w mediach ogólnopolskich i regionalnych, a także zwrócić 54 tys. zł kosztów postępowania sądowego.

Sąd uznał, że Renata Beger od czerwca do sierpnia 2001 r. dopuściła się nadużycia i fałszerstwa przy sporządzaniu list osób popierających kandydatów Samoobrony w wyborach do Sejmu i wykorzystała nieprawdziwe dane do rejestracji listy kandydatów.

Jako kluczowe w sprawie sąd uznał zeznania współoskarżonego w procesie Ryszarda Przybylskiego, który przyznał się do winy i dobrowolnie poddał karze. Sąd skazał go za fałszowanie list wyborczych na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata.

Według ustaleń sądu Renata Beger dostarczyła Przybylskiemu i innym nieustalonym osobom listy z danymi wyborców, które bez ich wiedzy były wpisane na listy popierające kandydatów Samoobrony w wyborach do Sejmu, a następnie posłużyła się tak sfałszowanymi dokumentami do rejestracji listy kandydatów w Państwowej Komisji Wyborczej.

Uzasadniając wyrok sędzia Maciej Płóciennik powiedział, że sąd chciał wykazać społeczeństwu, że posłanka nie pozostanie bezkarna, a dla pozostałych wyrok ten powinien stać się przestrogą przed "zdobywaniem władzy metodami nieuczciwymi".

Renata Beger, która nie stawiła się w piątek w pilskim sądzie powiedziała, że będzie się odwoływać od orzeczenia sądu.

Jak dodała, nie spodziewała się innego wyroku, bo w momencie, kiedy był odczytywany wyrok dla Przybylskiego, sąd skomentował wyraźnie sprawę i już wówczas zostałam uznana za osobę winną - powiedziała.

Posłanka podkreśliła, że jako osoba upoważniona do złożenia listy wyborczej nie miała żadnych możliwości sprawdzenia, czy ta lista była prawdziwa. Takich możliwości nie ma osoba zgłaszająca i o tym mówi wyraźnie nawet ordynacja wyborcza - zaznaczyła Beger.

Wyrok jest nieprawomocny. Proces trwał od listopada 2004 r. i odbywał się w trybie uproszczonym, tzn. rozprawy mogły być prowadzone bez obecności oskarżonej. Na 45 rozprawach przesłuchano 1350 osób, a zeznania kolejnych 423 odczytano.

Wyrok na Beger nie jest jedynym, jaki ciąży na posłach Samoobrony. Szef partii Andrzej Lepper ma pięć prawomocnych wyroków m.in. roku więzienia w zawieszeniu na cztery lata za zorganizowanie nielegalnej blokady przejścia granicznego w Świecku oraz roku i trzy miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat za pomówienie polityków PO i SLD.

Posłanka Samoobrony Danuta Hojarska została skazana na półtora roku więzienia w zawieszeniu na pięć lat za przywłaszczenie maszyn rolniczych.

W czerwcu stołeczna prokuratura ponownie wystąpiła o uchylenie immunitetu innemu posłowi Samoobrony - byłemu trenerowi piłkarskiej reprezentacji Polski Januszowi Wójcikowi za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu. Grozi za to do 2 lat więzienia.

Renata Beger: będę się odwoływała

Będę się odwoływała. Praktycznie mówiąc, to nawet nie spodziewałam się innego wyroku, bo w momencie, kiedy był odczytywany wyrok dla Ryszarda Przybylskiego, sąd już wówczas skomentował wyraźnie i już wówczas zostałam uznana za osobę winną. Nie spodziewałam się, że sędzia tego samego sądu uzna inaczej - powiedziała Beger.

Moim nieszczęściem było to, że zostałam osobą upoważnioną do tego, aby zgłosić listę poparcia kandydatów. Po drugie, moim nieszczęściem było to, że zostałam posłem, a po trzecie, to, że zostałam członkiem komisji śledczej (ds. "afery Rywina") i odważyłam się wezwać prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego - zaznaczyła Beger.

Posłanka podkreśliła, że jako osoba upoważniona do złożenia listy wyborczej nie miała żadnych możliwości sprawdzenia, czy ta lista była prawdziwa. Takich możliwości nie ma osoba zgłaszająca i o tym mówi wyraźnie nawet ordynacja wyborcza - zwróciła uwagę posłanka.

PiS oczekuje reakcji Leppera na wyrok sądu

Szef klubu PiS Przemysław Gosiewski powiedział, że jego klub chciałby uzyskać informacje od Leppera, jakie zamierza on podjąć działania w związku z orzeczeniem sądu. Skazanie Beger określił jako informacją "niemiłą" dla PiS.

Na pytanie, jak zareagowałby, gdy sprawa dotyczyła posła PiS, Gosiewski odpowiedział, że jego klub reaguje na takie sprawy bardzo stanowczo. Na pewno podjęlibyśmy w takiej sprawie działania zmierzające do wydalenia takiej osoby z klubu - oświadczył.

Lepper: tylko jeden świadek przeciw Beger

Lepper podkreślił, że tylko jeden świadek potwierdził, iż Beger osobiście fałszowała listę wyborczą. Zaznaczył, że nie podważa wyroku sądu, ale będzie on na pewno zaskarżony, a "po apelacji jest jeszcze kasacja i Trybunał Sprawiedliwości w Strasburgu".

Przed odczytaniem wyroku sędzia odczytał nazwiska 1170 osób, których podpisy na liście Renaty Beger zostały sfałszowane. Podczas procesu osoby te zaprzeczały, jakoby udzielały poparcia i udostępniali dane osobowe posłance Samoobrony.

Prokuratura oskarżyła Renatę Beger, że od czerwca do sierpnia 2001 r. dopuściła się nadużycia i fałszerstwa przy sporządzaniu list osób popierających kandydatów Samoobrony w wyborach do Sejmu i wykorzystała nieprawdziwe dane do rejestracji listy kandydatów. Proces rozpoczął się w listopadzie 2004 r. i odbywa się w trybie uproszczonym, tzn. rozprawy mogły być prowadzone bez obecności oskarżonej. Na 45 rozprawach sąd przesłuchał 1350 osób, a zeznania kolejnych 423 odczytał. Za nadużycia grozi kara do trzech lat więzienia, a za posługiwanie się nieprawdziwymi danymi - do pięciu lat.

Beger nadal może być posłem, nawet.. gdy wyrok się uprawomocni

Renata Beger może nadal pełnić funkcję posła mimo skazania ją przez sąd. Sekretarz Państwowej Komisji Wyborczej Kazimierz Czaplicki przyznał, że takiej sprawy nie reguluje żadna z ustaw, więc w świetle prawa posłanka Samoobrony może nadal sprawować swój mandat. Jego zdaniem jest to nie w porządku, gdy osoba, która dzięki fałszerstwom dostała się do Sejmu w świetle prawa może nadal być posłem.

Sekretarz PKW uważa, że aby zmienić ten stan rzeczy należałoby znowelizować Konstytucję. To właśnie w ustawie zasadniczej napisane jest, kto może wykonywać mandat posła. Według Konstytucji prawomocny wyrok nie jest tu ograniczeniem.

Proces ws. Renaty Beger trwał od listopada 2004 r. i odbywał się w trybie uproszczonym, tzn. rozprawy mogły być prowadzone bez obecności oskarżonej. Na 45 rozprawach przesłuchano 1350 osób a zeznania kolejnych 423 odczytano.

Przeczytaj **wywiad Wirtualnej Polski z Renatą Beger** przeprowadzony zaraz po postawieniu zarzutów posłance Samoobrony dot. fałszowania podpisów poparcia pod listami partii.

**Wydarzenia TV POLSAT**

Więcej na ten temat w serwisie Wydarzenia.wp.pl

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.