Reakcja na skandaliczną aukcję w Niemczech. Kolejne komentarze w sieci

Dom Aukcyjny Felzmann w Neuss w Niemczech miał w poniedziałek rozpocząć sprzedaż prywatnej kolekcji, obejmującej dokumenty i przedmioty związane z ofiarami niemieckich zbrodni. Szef MSZ Radosław Sikorski poinformował w niedzielę, że wszystkie artefakty, które miały zostać sprzedane na aukcji, zniknęły z jej strony internetowej. W sieci w związku z całą sprawą pojawiło się wiele komentarzy.

Sikorski zareagował na skandaliczną aukcjęSikorski zareagował na skandaliczną aukcję
Źródło zdjęć: © PAP, X
Aleksandra Wieczorek

Na liście obiektów przeznaczonych do sprzedaży w Domu Aukcyjnym Felzmann - jak podała gazeta "Frankfurter Allgemeine Zeitung" - wyszczególniono 623 pozycje. Wśród dokumentów jest list więźnia z Auschwitz "o bardzo niskim numerze" do adresata w Krakowie. Cena wywoławcza miała wynieść 500 euro.

Diagnozę lekarską z obozu koncentracyjnego Dachau, dotyczącą przymusowej sterylizacji więźnia, wyceniono na 400 euro. Karta z kartoteki Gestapo z informacją o egzekucji żydowskiego więźnia w getcie Mackheim w lipcu 1942 r. miała mieć cenę wywoławczą 350 euro. W katalogu znajduje się też antyżydowski plakat propagandowy oraz gwiazda żydowska z obozu Buchenwald.

Redakcja "FAZ" przypomniała, że pierwsza część prywatnej kolekcji została sprzedana sześć lat temu. Kupcy dokumentów znajdują się między innymi w Ameryce.

Artyleria czy drony? Generał: "To bardzo drogi rodzaj wojska"

Skandaliczna aukcja w Niemczech. Reakcje w sieci

Przeciw aukcji zaprotestował m.in. Międzynarodowy Komitet Oświęcimski, a rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego Rafał Leśkiewicz oświadczył, iż prezydent apeluje do polskiego rządu, by ten zażądał zwrotu pamiątek, a w ostateczności je wykupił.

"Prezydent RP Karol Nawrocki oczekuje od polskiego rządu, żeby zażądał zwrotu, w ostateczności wykupił wszystkie pamiątki po Ofiarach zbrodni niemieckich na ziemiach polskich, a koszt tego przedsięwzięcia doliczył do ogólnego rachunku reparacyjnego! Niemcy wywołały II wojnę światową, Polska była jej pierwszą ofiarą. Niemieckie winy nigdy nie zostały rozliczone, czego skutki odczuwamy do dzisiaj. Prezydent będzie konsekwentnie domagał się reparacji za niemieckie zbrodnie dokonane w Polsce w czasie II wojny światowej!" - oświadczył we wpisie Leśkiewicz.

Rzecznik MSZ Maciej Wewiór odpowiedział Leśkiewiczowi w taki sposób: "Gwarantuję Panu, że Polska upomni się o te przedmioty, ale nie będziemy wspierać finansowo handlu tymi przedmiotami. Ich miejsce jest w izbach pamięci, a nie na rynku".

Radosław Sikorski, w reakcji na sytuację, przekazał w serii wpisów: "Rozmawiałem z ministrem SZ Niemiec Johann Wadephul w sprawie planowanej w Neuss aukcji przedmiotów z czasu terroru niemieckiego podczas drugiej wojny światowej. Zgodziliśmy się, że należy zapobiec takiemu zgorszeniu".

"Pamięć o ofiarach Holokaustu nie jest towarem i nie może być przedmiotem komercyjnego obrotu. Polska dyplomacja apeluje o powrót artefaktów do Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu" - podkreślił wicepremier w kolejnym wpisie, a po godz. 13 dodał:

"Ambasador Jan Tombiński, który od kilku dni interweniował u władz Westfalii w tej sprawie poinformował mnie, że wszystkie artefakty już zniknęły z internetowej strony skandalicznej aukcji".

"Wszystkie artefakty ze skandalicznej, haniebnej aukcji w Neuss zniknęły już ze strony domu aukcyjnego. Pamięć o ofiarach niemieckich zbrodni to nie towar na sprzedaż" - potwierdził słowa szefa polskiej dyplomacji rzecznik rządu Adam Szłapka.

Miguel Berger, ambasador Niemiec w Warszawie, oznajmił z kolei w reakcji na słowa rzecznika MSZ, który przekazał, że "aukcja zniknęła": "Z zadowoleniem przyjmuję odwołanie tej aukcji. Nigdy nie powinna była się ona odbyć. Nie wolno handlować dokumentami i przedmiotami osobistymi ofiar nazizmu".

"Szybka reakcja rządu na próbę niemieckiego kupczenia pamięcią ofiar ich bestialstwa" - skomentowała posłanka KO Alicja Łepkowska-Gołaś.

W kolejnym wpisie wyjaśniła: "Po wstrzymaniu aukcji przechodzimy do kolejnego etapu. Natychmiast rozpoczynamy działania w celu pełnego wyjaśnienia proweniencji tych obiektów. To kluczowe, by ustalić, skąd pochodzą, w jaki sposób trafiły do obrotu i czy nie zostały wyniesione z miejsc, w których powinny pozostać jako świadectwo historii. Ministerstwo Kultury jest już w kontakcie z właściwymi instytucjami. Oczekujemy pełnej dokumentacji, żądamy dostępu do wszystkich materiałów dotyczących pochodzenia tych przedmiotów i będziemy dążyć do ich jak najszybszego zabezpieczenia i zwrotu do Polski, jeśli okaże się, że taki zwrot jest uzasadniony. Naszym obowiązkiem jest prawda — i dopilnujemy, by została wyjaśniona do końca" - napisała ministra kultury.

Były premier Mateusz Morawiecki stwierdził z kolei w odniesieniu do całej sytuacji: "Zarabianie na rzeczach po ofiarach ludobójstwa to dno moralne. Skandal, który powinien zostać natychmiast zatrzymany. Najpierw niemiecki system mordował ludzi, rabował Ich domy, dzieła sztuki i niszczył całe miasta, a dziś niemiecki dom aukcyjny próbuje jeszcze handlować rzeczami, które przypominają o tych tragicznych czasach".

"Aukcja w Niemczech to absolutny skandal. Zarabianie na rzeczach odebranych ofiarom niemieckich zbrodni to handel ludzką krzywdą. Kolejny policzek wymierzony ofiarom II wojny światowej" - napisał europoseł PiS Arkadiusz Mularczyk.

Europoseł PiS Waldemar Buda w odniesieniu do wpisu Radosława Sikorskiego stwierdził: "Może ktoś wytłumaczyć panu Ministrowi, że jest ministrem polskiego rządu i powinien walczyć nie tylko o zniknięcie polskich dóbr kultury z aukcji, ale o ich sprowadzenie do Polski od hitlerowskich rabusiów?".

Źródło: PAP, X

Wybrane dla Ciebie
Ustawa o kryptowalutach. Szłapka zapowiedział, co zrobi rząd
Ustawa o kryptowalutach. Szłapka zapowiedział, co zrobi rząd
Litwa wprowadza stan wyjątkowy. Przez balony z Białorusi
Litwa wprowadza stan wyjątkowy. Przez balony z Białorusi
Atak bojowników w Pakistanie. Zginęło sześciu żołnierzy
Atak bojowników w Pakistanie. Zginęło sześciu żołnierzy
Weto prezydenta ws. ustawy łańcuchowej. Co na to Polacy?
Weto prezydenta ws. ustawy łańcuchowej. Co na to Polacy?
KO wzywa Sutryka do dymisji. "Na taki koszt nas nie stać"
KO wzywa Sutryka do dymisji. "Na taki koszt nas nie stać"
Oszustwa i pranie pieniędzy pod przykrywką kościołów. Są zatrzymania
Oszustwa i pranie pieniędzy pod przykrywką kościołów. Są zatrzymania
Na co Polacy wydaliby dodatkowe 5 tys. zł? Jest sondaż
Na co Polacy wydaliby dodatkowe 5 tys. zł? Jest sondaż
Polacy podzieleni w ocenie reakcji na dywersję. Jest sondaż
Polacy podzieleni w ocenie reakcji na dywersję. Jest sondaż
Tysiące poszkodowanych i miliardy strat. Nowe ustalenia w HREiT
Tysiące poszkodowanych i miliardy strat. Nowe ustalenia w HREiT
Problem Ukraińców w Siewiersku. Miasto "stopniowo wpada w ręce wroga"
Problem Ukraińców w Siewiersku. Miasto "stopniowo wpada w ręce wroga"
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu jest Adam Bielan
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu jest Adam Bielan
Japonia: Zagrożenie falami tsunami. Ewakuowano blisko 100 tysięcy osób
Japonia: Zagrożenie falami tsunami. Ewakuowano blisko 100 tysięcy osób