"Proszę mnie nie namawiać". Tusk o wetach prezydenta
- Nie będę narażał Polski i instytucji publicznych na nieustanne zwarcie, ciężką pracę nad ustawami, jakieś iluzje i złudzenia, że coś się da, a później bach, weto i nic z tego nie wychodzi - stwierdził Donald Tusk, odnosząc się do kolejnych ustaw zawetowanych przez prezydenta Karola Nawrockiego.
Karol Nawrocki poinformował w piątek o zawetowaniu kolejnych trzech ustaw: nowelizacji umożliwiającej blokowanie nielegalnych treści w internecie, ustawy o Narodowym Centrum Badań i Rozwoju oraz ustawy dotyczącej rynku ubezpieczeń.
Tusk komentuje weta Nawrockiego
Na późniejszej konferencji prasowej premier został poproszony o ustosunkowanie się do prezydenckiego weta ws. ustawy dot. bezpieczeństwa w sieci. Zapytany, czy rząd zamierza wyjść na przeciw Nawrockiemu i przygotować nowy projekt ustawy, Donald Tusk odparł:
- Z tym wychodzeniem komuś naprzeciw, to trzeba ostrożnie, bo jak się naprzeciw wychodzi, to - jak widać - dochodzi niepotrzebnie do zwarcia i to w sprawach tak oczywistych, jak te dzisiaj zawetowane ustawy - powiedział Tusk.
- Przestrzegam moich ministrów też od pewnego czasu, widząc z jaką energią prezydent wetuje wszystko, co wychodzi z rządu, żeby zastanowić się, czy to ma sens - składanie projektów ustaw, o których wiemy, że i tak będą wetowane. Bo to są powody czysto polityczne, żeby utrudnić rządowi funkcjonowanie - ocenił premier.
Tusk powiedział, że "trzeba się przyzwyczaić" oraz "dobrze rządzić i naprawiać to, co jest kiepskie, bez ustaw". - Nie wszędzie się da, ale da się. Ja nie będę narażał Polski i instytucji publicznych na nieustanne zwarcie, ciężką pracę nad ustawami, jakieś iluzje i złudzenia, że coś się da, a później bach, weto i nic z tego nie wychodzi. I proszę mnie nie namawiać, błagam - zwrócił się do dziennikarzy, tłumacząc, że często słyszy, aby "pójść do prezydenta i zapytać, co on by chciał".
Premier podkreślił, że rząd znajdzie sposób, aby zwiększyć bezpieczeństwo w sieci. - Bez wątpienia - zapewnił.