Potrącił księdza. Były naczelnik OSP Witnica przed sądem
Prokuratura w Gorzowie Wielkopolskim kończy śledztwo w sprawie wypadku, który były naczelnik OSP Witnica, Krzysztof M., spowodował pod wpływem alkoholu. Mężczyzna potrącił dwie osoby na placu manewrowym straży pożarnej. Grozi mu do 4,5 roku więzienia.
Najważniejsze informacje:
- Krzysztof M., były naczelnik OSP Witnica, koło Gorzowa Wielkopolskiego, stanie przed sądem za potrącenie dwóch osób.
- Do wypadku doszło na placu manewrowym jednostki, gdzie mężczyzna prowadził quada z 1,5 promila alkoholu we krwi.
- Prokuratura planuje skierować akt oskarżenia z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy bez pełnej rozprawy.
Do tragicznego wypadku, który zakończył się potrąceniem księdza i kobiety, doszło w nocy z 27 na 28 czerwca na placu manewrowym OSP w Witnicy. Jak podał portal Onet, Krzysztof M., ówczesny naczelnik jednostki, miał wsiąść na służbowego quada, będąc pod wpływem alkoholu.
Jak doszło do wypadku?
Według ustaleń prokuratury Krzysztof M. miał dostęp do pojazdu dzięki spełnionej wówczas funkcji. Podczas przejażdżki spowodował wypadek, w wyniku którego poszkodowany został ksiądz oraz przypadkowa kobieta. Sam kierujący również doznał obrażeń. Badanie wykazało obecność 1,5 promila alkoholu we krwi.
Zarząd OSP Witnica wydał oświadczenie potwierdzające zdarzenie oraz użycie quada należącego do jednostki. Deklarowano gotowość do wyciągnięcia konsekwencji.
Jakie będą dalsze kroki prawne?
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim, Mariola Wojciechowska-Grześkowiak, poinformowała, że postępowanie znajduje się w finalnym etapie. Planowane jest skierowanie aktu oskarżenia do sądu z prośbą o rozpatrzenie sprawy bez pełnej rozprawy, co pozwoliłoby na szybsze podjęcie decyzji.
Przeczytaj również: Zakonnice zgotowały im piekło. Zapadł wyrok
Krzysztofowi M. grozi do 4,5 roku pozbawienia wolności za spowodowanie wypadku pod wpływem alkoholu Ciąży na nim też zarzut doprowadzenia do powstania średniego uszczerbku na zdrowiu u ofiar.
Źródło: Onet