Porzuciła dziecko na klatce schodowej, żeby... iść na imprezę

• Zatrzymano kobietę, która porzuciła swoje 16-miesięczne dziecko
• Chłopiec płakał, był zziębnięty i przemoczony
• O dalszych losach dziecka zadecyduje sąd
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Porzuciła dziecko na klatce schodowej, żeby... iść na imprezę
(WP, Fot: Konrad Żelazowski)

Krakowscy policjanci zatrzymali 23-letnią matkę dziecka i jej 28-letniego męża. Para pozostawiła 16-miesięcznego chłopca bez opieki na klatce schodowej jednego z budynków na krakowskim Podgórzu.

We wtorek, kilka minut przed godziną 20.00, krakowscy funkcjonariusze odebrali zgłoszenie o kilkumiesięcznym dziecku, pozostawionym samotnie na klatce schodowej jednego z podgórskich bloków. Chłopiec był w wózku, głośno płakał i trząsł się z zimna, ponieważ ubranie, które miał na sobie, było całkowicie przemoczone.

Dzieckiem zaopiekowała się jedna z mieszkanek bloku. O nietypowym "znalezisku" poinformowała policję i pogotowie ratunkowe. Kobieta przebrała maleństwo w suchą odzież i nakarmiła. Niedługo potem, na miejscu zjawiła się załoga pogotowia ratunkowego, która po zbadaniu chłopca podjęła decyzję, że nie musi on być hospitalizowany.

Funkcjonariusze przeprowadzili oględziny pozostawionego na klatce wózka i odkryli, że w jednej z jego kieszonek znajduje się ślad mogący doprowadzić ich do rodziców dziecka.

Policjantom udało się poznać tożsamość chłopca i jego matki. Odnalezienie nieposiadającej stałego miejsca zameldowania kobiety nie było łatwym zadaniem. Jednak już następnego dnia, policjantom udało się zatrzymać matkę dziecka wraz z jej 28-letnim partnerem. Obydwoje byli zdziwieni faktem, że są poszukiwani przez policję.

Młoda kobieta nie widziała nic złego w tym, że pozostawiła głodne i zziębnięte dziecko bez opieki. Zapewniała, że tego dnia miała pojechać w miejsce, gdzie zostawiła synka i zabrać go do domu. Twierdziła, że dziecko porzuciła "tylko na jeden dzień", ponieważ wybierała się na imprezę.

Kobieta prawdopodobnie jeszcze przez długi czas nie będzie mogła jednak zobaczyć swojego synka, ponieważ zostały jej przedstawione zarzuty narażenia jego zdrowia i życia. Na razie chłopcem zajęli się pracownicy instytucji opiekuńczych dla dzieci. O tym, kto następnie zaopiekuje się dzieckiem zadecyduje sąd.

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.