WP
WP
IAR

Policja w Belgii oddała ojcu porwane w Polsce dziecko

Belgijska policja zwolniła z aresztu ojca 11-miesięcznego Aleksa, który bez zgody matki wywiózł synka za granicę. Chłopiec, uprowadzony z podwrocławskich Bratowic, wciąż przebywa z ojcem i jego kolegą.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
WP

Belgijska policja nie miała podstaw do zatrzymania

Policja wypuściła ojca dziecka, twierdząc że nie ma podstaw by go zatrzymać. Aleksa zbadali lekarze. Mężczyźni opuścili komisariat wraz z chłopcem.

Matka dziecka nie wie co robić. Powiedziała Radiu Wrocław, że belgijskie władze odstąpiły od aresztowania, bo nie dopatrzyły się w całej sprawie żadnego przestępstwa. Głównym argumentem miał być fakt, że zarówno ojciec jak i sam chłopiec mają obywatelstwo belgijskie.

WP

Polska policja twierdzi, że zrobiła wszystko co mogła i przekazała sprawę prokuraturze. Jej wyjaśnienie może potrwać kilka tygodni.

Matka 11-miesięcznego Aleksa nie wie, co dzieje się z jej dzieckiem. Ojciec chłopca, który po przesłuchaniu w jednym z belgijskich komisariatów został zwolniony, zabrał synka ze sobą. Matka Aleksa Justyna Przewojska jest w podwrocławskich Bratowicach. Do Belgii się nie wybiera, bo - jak powiedziała w rozmowie z Radiem Wrocław - w tej chwili nie ma po co.

Zdaniem matki chłopca, teraz sprawą zajmie się polska prokuratura, a to może zająć tygodnie. Nie wiem nawet czy Belgowie będą kontrolować co dzieje się z Aleksem - dodaje kobieta.

Prokuratura postawiła dwa zarzuty

WP

Wrocławska prokuratura przygotowała dwa zarzuty wobec ojca uprowadzonego w piątek 11-miesięcznego Aleksandra. Mężczyzna jest podejrzewany o narażenie dziecka na niebezpieczeństwo oraz uprowadzenie go.

Prokuratura zapowiada, że w najbliższych dniach wyśle mężczyźnie wezwanie na przesłuchanie. Zna już jego belgijski adres. Jeśli list pozostanie bez odpowiedzi, rozważane są możliwości rozesłania listu gończego, a później wydania Europejskiego Nakazu Aresztowania.

Prokurator Małgorzata Klaus powiedziała Polskiemu Radiu Wrocław, że zarzuty przygotowano na podstawie zeznań matki dziecka. Według niej dziecko było jej wyszarpywane, a ojciec i jego znajomy użyli gazu łzawiącego. Dopiero po przesluchaniu mężczyzny będzie ostatecznie wiadomo czy i jakie zostaną postawione zarzuty. Interpol zapewnił polską prokuraturę, że przebadane na belgijskim komisariacie dziecko czuje się dobrze.

11-miesięczne dziecko zostało uprowadzone w jednej z podwrocławskich wsi, po awanturze między jego rodzicami. Ojciec zabrał dziecko, wsiadł do samochodu i odjechał w nieustalonym kierunku ze swoim znajomym.

WP
Polub WP Wiadomości
WP
WP