Nowy dworzec w Warszawie. Podróżni narzekają: zimno, brudno, źle
Trwająca latami modernizacja dworca Warszawa Zachodnia nie uszczęśliwiła podróżnych. Korzystający z niego mieszkańcy stolicy i podróżujący do niej przybysze z innych miast nie kryją niezadowolenia.
Najważniejsze informacje:
- Nowoczesny dworzec Warszawa Zachodnia jest nieprzystosowany do zimowych warunków.
- Pasażerowie zgłaszają nierównomierny rozkład temperatury w hali dworca.
- Użytkowników zaskoczyła również obecność ptactwa w budynku.
Pięć lat trzeba było czekać na otwarcie dworca Warszawa Zachodnia po modernizacji. Inwestycja kosztowała ponad 2,5 mld złotych. Tymczasem podróżnym daleko do zadowolenia.
Jak donosi "Gazeta Wyborcza", pasażerowie, którzy pojawili się tam w ostatnich dniach, zgłaszają problemy związane z przenikającym chłodem panującym w nowym obiekcie. Niskie temperatury towarzyszą podróżnym na każdym kroku - w holu, w długich korytarzach prowadzących na perony i na peronach.
Jakie inne problemy zgłaszają pasażerowie?
Obok problemu z niskimi temperaturami, pasażerowie zauważyli obecność ptactwa w przestrzeniach dworca. Ptaki latające wewnątrz nowoczesnej hali wprawiają w zdumienie podróżnych. - Nawet nowoczesne rozwiązania zastosowane podczas modernizacji nie zapobiegły niektórym niedogodnościom – narzeka jeden z pasażerów.
Ludzie narzekają też na nadmiar schodów, łatwo brudzącą się i już zaplamioną betonową podłogę,
Czy modernizacja spełniła oczekiwania?
Trwająca pięć lat modernizacja dworca miała na celu podniesienie komfortu podróżnych oraz wprowadzenie nowoczesnych rozwiązań architektonicznych, które miały zastąpić niewygodną, zniszczoną i archaiczną infrastrukturę kolejową. Plany były ambitne, jednak - jak raportuje "Gazeta Wyborcza" - niektóre aspekty nie spełniły oczekiwań osób regularnie korzystających z tego węzła komunikacyjnego.
Przeczytaj również: 5 mln euro w samolocie. Na pokładzie żona obalonego prezydenta Gwinei Bissau
Zdania pasażerów na temat nowego dworca są podzielone, jednak wielu podkreśla, że warunki obecnie panujące na dworcu różnią się od tych, które były prezentowane w planach modernizacji. Jednak część z zaplanowanych elementów inwestycji jeszcze czeka na realizację.
Dworzec sprawdzi się w przyszłości?
W drugiej połowie 2026 roku ukończony zostanie tunel dla tramwajów na poziomie -2. Dojadą one ze skrzyżowania Grójeckiej z ulicami Banacha i Bitwy Warszawskiej 1920 roku na Ochocie.
Karol Jakubowski ze spółki PLK tłumaczy, że na nowym dworcu są przestrzenie, w których można się ogrzać. To budynek dworcowy od strony ulicy Tunelowej, wejście od strony Alej Jerozolimskich, poczekalnię przy kasach biletowych na poziomie -1 od strony ul. Tunelowej i pomieszczenie od strony Alej Jerozolimskich.
- Podobnie jak w innych tego typu obiektach, np. na stacjach Warszawa Wschodnia czy Radom Główny, na Dworcu Zachodnim nie ma drzwi na wejściach. Takie rozwiązanie utrudniałoby swobodne korzystanie z obiektu większym grupom pasażerów. Warto podkreślić, że na początku 2026 r. w przejściu podziemnym pod Zachodnią planujemy otwieranie nowych punktów gastronomicznych, z których będzie można skorzystać i w razie potrzeby ogrzać się także tam - tłumaczy w rozmowie ze stołeczną "GW" Karol Jakubowski.
Źródło: warszawa.wyborcza.pl