"Nie możemy dłużej czekać". Poważne ostrzeżenie ze strony ambasadora USA
Ambasador USA w Polsce Thomas Rose uważa, że "Warszawa jest liderem Paktu Północnoatlantyckiego w Europie". Dyplomata jednocześnie skomentował nową Strategię Bezpieczeństwa Narodowego USA, która wzbudziła jak do tej pory ogromne kontrowersje.
Nadszedł czas, aby Europa poszła za przykładem Polski i potraktowała sprawę poważnie, nie tylko poprzez retorykę, ustne zobowiązania, a nawet pisemne zobowiązania, ale poprzez rzeczywiste i widoczne wzmocnienie europejskiej architektury bezpieczeństwa - powiedział w rozmowie z Onetem ambasador USA w Polsce Thomas Rose.
Jak podkreślił, "problem polega na tym, że im bardziej się oddalamy od linii frontu, tym jest to mniej istotne". - Od dziesięcioleci słuchamy, jak nasi sąsiedzi mówią o wzmocnionej współpracy obronnej, ale po prostu nie możemy pozwolić, aby te rozmowy trwały bez podjęcia działań. Jedynym sposobem na uratowanie NATO jest wypełnienie zobowiązań przez wszystkich partnerów sojuszu, tak jak zrobiła to Polska - wskazał dyplomata.
Rose: Warszawa jest liderem Paktu Północnoatlantyckiego w Europie
W jego ocenie "Warszawa jest liderem Paktu Północnoatlantyckiego w Europie". - Ma największą armię lądową w tej części świata. Jest najlepiej przygotowanym krajem na kontynencie. Ma najszybciej rozwijającą się gospodarkę w Europie, co jest absolutnie niezbędne do utrzymania gotowości bojowej i bycia w czołówce innowacji w dziedzinie technologii wojskowej i obronnej - zachwalał Polskę Rose.
Dziennikarz wskazał w rozmowie, że jednocześnie Nowa Strategia Bezpieczeństwa USA pokazuje, że Waszyngton chce się skupić na własnych interesach i rezygnuje z roli globalnego policjanta. - Nie sądzi pan, że należy to robić krok po kroku? Nie tak szybko, nie tak gwałtownie? - zapytał ambasadora Kamil Turecki.
Ambasador USA ostrzega przed Chinami
- Nie możemy dłużej czekać. Wyzwanie ze strony Chin rośnie z dnia na dzień. Są od nas dwa-trzy razy więksi. Mają większą armię niż my. Mają więcej samolotów niż my. Mają większą flotę niż my. Ich zdolności produkcyjne w zakresie budowy statków są 230 razy większe niż nasze. Są produkcyjną potęgą. Kontrolują łańcuchy dostaw naszych najważniejszych surowców mineralnych - odpowiedział Rose.
Źródło: Onet