"Najcenniejsze zamrożone aktywo". Ukraiński minister kpi z Orbana
Szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha komentując stanowisko Viktora Orbana w sprawie decyzji Unii Europejskiej o zamrożeniu rosyjskich aktywów w Europie na czas nieokreślony stwierdził, że premier Węgier jest "najcenniejszym zamrożonym aktywem Federacji Rosyjskiej w Europie".
Najważniejsze informacje:
- Szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha skrytykował Viktora Orbana po jego wpisie o zamrożonych rosyjskich aktywach.
- UE uzgodniła zmianę zasad: zamrożenie aktywów ma obowiązywać bezterminowo, bez półrocznych jednomyślnych decyzji.
- Ambasador UE w Kijowie zapewniła, że Rosja nie odzyska dostępu do tych środków, nawet "tylnymi drzwiami".
Sybiha udostępnił na swoim koncie w serwisie X wpis Orbana, w którym skarży się on na politykę Wspólnoty: "Pomijając Węgry i łamiąc europejskie prawo w biały dzień, Bruksela podejmuje kroki w celu przejęcia zamrożonych rosyjskich aktywów – to wypowiedzenie wojny. Jednocześnie żądają od państw członkowskich dodatkowych 135 miliardów euro na podsycanie konfliktu. Węgry nie wezmą udziału w tym dziwacznym brukselskim przedsięwzięciu".
"Najcenniejszy zamrożony rosyjski atut w Europie" – skomentował Sybiha.
Sikorski uderza w Orbana
Słowa Orbana krytykował też szef polskiego MSZ Radosław Sikorski. "Viktor otrzymał Order Lenina" - napisał polski polityk.
Jego wpis szybko skomentował szef MSZ Węgier Peter Szijjarto. "Rozumiemy, że naprawdę chcecie wojny Rosja kontra Europa! Nie damy się w to wciągnąć!!" - zagrzmiał węgierski polityk. "Jeśli Rosja znów nie zaatakuje, nie będzie takiej wojny, ale rozumiemy, że tym razem będziesz po jej stronie" - oparł Sikorski.
Piątkowe porozumienie UE zmienia sposób decydowania o rosyjskich aktywach, usuwając konieczność podejmowania decyzji w tej kwestii co pół roku, za zgodą wszystkich stolic i być może ułatwi przekazanie ich Ukrainie w ramach pożyczki reparacyjnej.
Ambasador UE na Ukrainie Katarina Mathernova oświadczyła, że w związku z piątkową decyzją Unii Europejskiej Rosja nie będzie miała dostępu do zamrożonych aktywów swojego banku centralnego w Europie, nawet "tylnymi drzwiami".