Morawiecki odejdzie z PiS? Czarnek: dokąd? Do Senyszyn?
W PiS trwa burza wokół Mateusza Morawieckiego, który ostatnio nie stawił się na wezwanie Jarosława Kaczyńskiego oraz wdał się w polemikę z Jackiem Kurskim. Pojawiły się spekulacje na temat odejścia byłego premiera z partii. - A gdzie odejdzie? Do Nowej Fali Joanny Senyszyn? Na litość boską, nie ma miejsca na scenie politycznej - skomentował Przemysław Czarnek.
Czarnek, pytany na antenie Radia Zet o spór między frakcjami wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości, odparł żartobliwie, że ona sam stanowi "jednoosobową frakcję prawdziwka, we frakcji Jarosława Kaczyńskiego".
Nawiązując do wymiany zdań między Kurskim a Morawieckim, były minister sprawiedliwości ocenił, że była ona "wysoce niefortunna".
- Powtarzam apel do wszystkich przyjaciół: to są rzeczywiście bardzo trudne dyskusje programowe, również co do kursu na przyszłość, ale warto pewne spory zachować dla siebie (…). Myślę, że wszyscy zrozumieli błędy, które zrobiliśmy w sensie wynoszenia tego do mediów społecznościowych - podkreślił.
Czarnek zapewnił, że pozostaje z Morawieckim w stałym kontakcie, choć - jak dodał - mimo zaproszenia, nie pojawił się na świątecznym spotkaniu u byłego premiera.
Czarnek zakpił z Morawieckiego. "Dokąd odejdzie?"
Pytany o ewentualne odejście Morawieckiego z Prawa i Sprawiedliwości, Czarnek oświadczył, że "PiS jest szerokim okrętem, który płynie i ma miejsce dla wszystkich".
- A gdzie odejdzie, do Nowej Fali Joanny Senyszyn? Na litość boską. Nie ma miejsca na scenie politycznej - dodał w kpiącym tonie.
Polityk podkreślił też, że nie wyobraża sobie współpracy z Donaldem Tuskiem, nawet podczas wojny. - Gdyby zaatakowała nas Rosja, to nie można robić rządu z kimś, kto służy interesom niemiecko-rosyjskim (…). Nie ma możliwości jakiejkolwiek koalicji z Tuskiem. Koniec - oświadczył.
Dodaje, że dopuszcza jedynie "jednostkowe działanie". - Jakbym był w okopie razem z Donaldem Tuskiem i strzelaliby do nas, to bym go wspierał - podsumował.
Źródło: Radio Zet/WP Wiadomości