Trwa ładowanie...
d2l3rvo

Męża można wytresować jak pawiana

Techniki treserów egzotycznych zwierząt mogą nam pomóc rozwiązać problemy małżeńskie. To świetna szkoła psychologii, szczególnie pomocna, gdy mąż lub żona nie chcą zmienić dla nas swoich przyzwyczajeń – pisze Amy Sutherland w "The New York Times".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Męża można wytresować jak pawiana
(AP)
d2l3rvo

Mąż Amy – trochę powolny i zapominalski - często gubił klucze lub portfel. Zawracał jej tym głowę, gdy ona np. zmywała naczynia. W takich sytuacjach Amy próbowała go pocieszyć, co tylko go irytowało. Kończyło się na tym, że mąż krzyczał na Amy i Bogu ducha winnego psa. Teraz Amy, gdy słyszy o zgubionych kluczach, nie mówi ani słowa, dalej zmywa naczynia. To technika, której nauczyła się od tresera delfinów.

Gdy Amy przechodziła kryzys małżeński, stało się coś niezwykłego. Miała napisać książkę o szkole dla treserów egzotycznych zwierząt w Kalifornii. Tam obserwowała studentów, którzy robili to, co się wydawało niemożliwe: uczyli hieny, by wykonywały piruety na zawołanie, pumy, by podawały łapy w celu obcięcia pazurów, a pawiany jazdy na desce.

Uderzyło ją, że tej samej techniki, jakiej używają treserzy, by delfiny wykonywały koziołki, można użyć w stosunku do przedstawiciela upartego, choć kochanego gatunku – amerykańskiego męża. Pierwsza lekcja: nagradzać zachowania, które lubimy i ignorować reakcje, których nie lubimy. Z czasem przyniosło to dobre efekty.

d2l3rvo

Używała metody nazywanej przez treserów "zbliżeniem": nagradzanie małych kroków, które mają na celu naukę nowych przyzwyczajeń. Musi jednak minąć trochę czasu, żeby pawian robił piruety, a amerykański mąż zaczął regularnie sprzątać swoje brudne skarpetki.

Zaczęła analizować swojego męża tak jak treser egzotyczne zwierzę: co on lubi, czego nie, co przychodzi mu łatwo, a co sprawia mu trudność. Np. słoń lubi hierarchię, bo jest zwierzęciem stadnym. Nie może skakać, ale może stanąć na głowie. Jest wegetarianinem. Egzotyczne "zwierzę"-Scott jest samotnikiem. Dla niego hierarchia jest jednak ważna, ale bycie w grupie już nie tak bardzo. Porusza się wolno, szczególnie, gdy się ubiera. Dobrze jeździ na nartach, ale bycie punktualnym sprawia mu problem. Jest mięsożerny, często ma ssanie w żołądku.

Pewien treser opisał, jak nauczył afrykańskie żurawie, by nie siadały na jego głowie i ramionach. Po prostu szkolił je, by lądowały na ziemi. Nazwał tę motodę "niezgodnym zachowaniem". Według Amy to prosta, lecz genialna koncepcja. Treser uczy zwierząt czegoś innego, co sprawia, że niepożądane reakcje zanikają.

Dzięki tej technice Amy uwolniła się od Scotta w kuchni: kazała mu siekać pietruszkę lub kroić ser w drugim końcu kuchni. Albo zostawiała miskę z chipsami i sosem w pokoju. W ten sposób Scott przestał zrzędzić i węszyć wokół Amy, gdy ona szykowała obiad. W szkole Morski Świat w San Diego treser delfinów pokazał Amy, że najlepszą metodą wychowawczą jest ignorowanie złych zachowań. Wytłumaczył jej, że każda reakcja, pozytywna czy negatywna "napędza" zwierzę, które szkolimy. Jeśli nie ma odpowiedzi, niepożądane zachowanie zniknie.

d2l3rvo

Gdy Scott histeryzował, po raz kolejny szukając kluczy, Amy nie zareagowała. Wymagało to od niej dużo dyscypliny, ale opłaciło się. Przeszukał pół domu, ale klucze znalazł i nawet sam się uspokoił.

Po dwóch latach przyglądania się treserom zwierząt, Amy znacznie lepiej dogaduje się ze Scottem. Wcześniej widząc sterty jego brudnych ubrań, brała to do siebie i obrażała się. Ale patrząc na niego jak na przedstawiciela egzotycznego gatunku, nauczyła się dystansu i większego obiektywizmu.

Przyjęła motto trenerów: "Wina nigdy nie jest po stronie zwierzęcia". Zamiast obwiniać Scotta, szukała nowych strategii i kontrolowała swoje reakcje. Nauczyła się, że niektóre reakcje są zbyt instynktowne i trzeba czasu, by je zmienić.

Amy zdradziła w końcu Scottowi tajniki swoich strategii, opowiedziała o szkoleniu zwierząt. Nie zdenerwował się, tylko uśmiechnął. Wkrótce sam zaczął ich używać, z powodzeniem. Zaczął tresować swoją amerykańską żonę.

Amy Sutherlandjest autorką książki "Kopani, bici i zadrapani: życie i lekcje w Szkole dla Trenerów Egzotycznych Zwierząt" (Viking, 2006). Mieszka w Bostonie i Portland.

Więcej: The New York Times - What Shamu taught me about a happy marriage

d2l3rvo

Podziel się opinią

Share

d2l3rvo

d2l3rvo
Więcej tematów