IARZamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.
pis
05-06-2006 (14:15)

LPR i Samoobrona chcą znać prawdę o inwigilacji partii

LPR i Samoobrona chcą powołania komisji śledczej do zbadania wykorzystania służb specjalnych i wymiaru sprawiedliwości do walki z ugrupowaniami politycznymi w latach 1989-2005. Roman Giertych oraz Andrzej Lepper zapowiedzieli, że jeszcze w tym tygodniu złożą w Sejmie projekt uchwały w tej sprawie.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
LPR i Samoobrona chcą znać prawdę o inwigilacji partii
(WP.PL, Fot: mg)
WP

Opinia społeczna powinna dowiedzieć się całej prawdy i tylko prawdy na temat inwigilacji partii politycznych - powiedział na konferencji prasowej lider Samoobrony Andrzej Lepper. My jesteśmy otwarci i zdecydowani poddać się przy tej okazji również sprawdzeniu, kto tworzył jakie partie, i, czy to służby specjalne miały decydujący wpływ na powstanie naszej partii - dodał.

"Chcemy proporcjonalnego udziału w CBŚ, ABW i CBA"

Szef Samoobrony zwrócił uwagę, że obie partie nie mają żadnej władzy nad służbami, choć są w rządzie. Andrzej Lepper i Roman Giertych zapowiedzieli, że będą się domagać "proporcjonalnego udziału" w resortach siłowych, Centralnym Biurze Śledczym, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

WP

Wicepremier Giertych dodał, że komisja śledcza musi wyjaśnić i ukarać osoby, które w przeszłości zbierali "kwity na kogokolwiek". W przeciwnym razie - przekonywał - "damy zły przykład na przyszłość i na teraźniejszość". Lider LPR dodał, że komisja powinna też odpowiedzieć na pytanie jaka jest skala zjawiska przenikania służb specjalnych do wymiaru sprawiedliwości.

"Jesteśmy otwarci na prawdę o własnej przeszłości"

Andrzej Lepper i Roman Giertych zadeklarowali, że ich ugrupowania są otwarte na ujawnienie prawdy o własnej przeszłości. Lider Samoobrony podkreślił, że dzięki komisji będzie można także dowiedzieć się, jaki udział miały służby w powstaniu Platformy Obywatelskiej.

Lepper zaznaczył, że Samoobrona nie boi się "żadnych dokumentów, żadnego sprawdzenia". Inwigilacja jest niedopuszczalna, my jako Samoobrona do dziś jesteśmy tym dotykani - powiedział Lepper.

WP

Roman Giertych podkreślił, że w ciągu ostatnich kilkunastu lat nie tylko Porozumienie Centrum - poprzednia partia braci Kaczyńskich - było poddawane inwigilacji ze strony służb specjalnych i wymiaru sprawiedliwości. Cały szereg działań było podejmowanych, choćby w okresie funkcjonowania komisji śledczej ds. PKN Orlen, ze strony i służb specjalnych, i przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości, wymierzonych w tych, którzy próbowali wyjaśniać najtrudniejsze afery gospodarcze i polityczne ostatnich lat - powiedział Giertych. Wymienił w tym kontekście m.in. groźby, jakie on sam miał otrzymywać podczas prac komisji.

Ten układ, który został zawarty przy Okrągłym Stole, który był kontestowany zarówno przez pana Jarosława Kaczyńskiego, jak i przez pana Andrzeja Leppera, jak i przeze mnie, bronił się w sposób, który wykraczał poza ramy demokratycznego państwa prawa. Bronił się poprzez służby specjalne, bronił się poprzez działania zbliżone do działania, które dzieją się obecnie w Republice Białorusi - powiedział Giertych.

Inicjatywa powołania komisji jeszcze nie jest uzgodniona z PiS

Andrzej Lepper poinformował, że inicjatywa w sprawie powołania komisji nie jest i nie musi być uzgodniona z Prawem i Sprawiedliwością. Dodał, że impulsem była inwigilacja Samoobrony i LPR, do której - zdaniem wicepremiera - obecnie dochodzi. Według Leppera, Samoobrona do dzisiaj jest inwigilowana. W tej chwili na Śląsku, w okręgu rybnickim policja jeździ od domu i sprawdza ludzi, czy w ubiegłym roku składali podpisy na listach wyborczych Samoobrony - powiedział. Poinformował też, że działacza Samoobrony z lubelskiego odwiedzili ludzie podający się za oficerów ABW. Mieli go namawiać do przejścia z Samoobrony do "innej partii". To jest inwigilacja - ocenił Lepper.

WP

Jak zaznaczył, nie posądza PiS o to, że inwigiluje Samoobronę. Natomiast PiS ma dzisiaj władzę nad resortami siłowymi, nad ministerstwem sprawiedliwości, nad służbami. Ktoś może robić to celowo, aby nas (koalicjantów) skłócić - dodał. Pytany kogo ma na myśli odparł: "Gdybyśmy wiedzieli kto, złożylibyśmy doniesienie do prokuratury, a nie powoływalibyśmy komisję śledczą".

*Wydarzenia TV POLSAT*

Więcej na ten temat w serwisie Wydarzenia.wp.pl

Polub WP Wiadomości
WP
WP