Łomża: krok od tragedii. Policjanci wynieśli seniorkę na rękach
W Łomży doszło do dramatycznego zdarzenia. Policjanci wbiegli do zadymionego domu, by uratować 75-letnią kobietę. Dzięki ich szybkiej akcji udało się uniknąć tragedii.
Tuż po północy, mundurowi z Łomży odebrali zgłoszenie. "Wynikało z niego, że z budynku wydostał się mężczyzna, jednak w środku została jego żona, która nie jest w stanie poruszać się o własnych siłach"- przekazuje policja w komunikacie.
Funkcjonariusze z wydziału patrolowo-interwencyjnego natychmiast dotarli na miejsce i bez wahania ruszyli do akcji ratunkowej.
"Zachód nas zdradzi". Skąd się wzięło to przekonanie u Polaków?
Kobieta była podłączona do aparatury medycznej
Gdy policjanci weszli do zadymionego domu, znaleźli 75-letnią kobietę leżącą w łóżku, podłączoną do aparatury medycznej. Jeden funkcjonariusz wziął seniorkę na ręce, drugi zabrał krzesło z aparaturą. Koledzy torowali drogę przez zadymione pomieszczenia, umożliwiając szybkie opuszczenie budynku.
Na zewnątrz czekali już strażacy, którzy pomogli w udzieleniu pierwszej pomocy kobiecie i jej mężowi. Gdy przybyła karetka, małżeństwo zostało przekazane pod opiekę lekarza. Obecnie trwa ustalanie przyczyn zadymienia w domu.
Apel policji w sezonie grzewczym
Policja przypomina też, by w sezonie grzewczym ostrożnie obchodzić się ze źródłami ciepła.
"Pamiętajmy, że aby zapobiec pożarom, powinniśmy stosować się do zasad bezpieczeństwa i między innymi nie składować łatwopalnych materiałów w pobliżu źródeł ciepła, czy też zadbać o regularne przeglądy przewodów wentylacyjnych i kominowych, mających wpływ na działanie pieca" - podkreślono.
Źródło: lomza.policja.gov.pl