Trwa ładowanie...
d1ajjam

Komorowski przesadził? Mamy odpowiedź internautów

Bronisław Komorowski swoją wypowiedzią o Smoleńsku wywołał lawinę komentarzy. Zapytaliśmy zatem naszych internautów, co sądzą o słowach byłego prezydenta. Okazuje się, że większość go popiera.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Komorowski przesadził? Mamy odpowiedź internautów
(PAP)
d1ajjam

- Być może najlepiej by było pochować wszystkich razem. I nie analizować jaka część ciała należała do kogo. Przeciwko temu było Prawo i Sprawiedliwość - taka wypowiedź na temat ofiar katastrofy smoleńskiej padła z ust Bronisława Komorowskiego.

To nie jedyne jego szokujące słowa na ten temat. Marszałek Karczewski nazwał je haniebnymi.

Internauci WP jednak nie oceniają byłego prezydenta tak krytycznie.

   WP.PL

Przeważająca większość zgadza się z Komorowskim. Jedynie co trzeci głosujący uważa tę wypowiedź za skandaliczną. Nieliczni nie mają zdania.

d1ajjam

Cały czas możecie zagłosować w naszej sondzie na stronie głównej WP.

Zobacz, jak na żywo głosują nasi internauci

"Haniebne słowa Komorowskiego"

- Prezydent nie powinien w ten sposób mówić - komentował marszałek Senatu Stanisław Karczewski w TVP wypowiedź Komorowskiego. - Pan Bronisław Komorowski uaktywnił się w tej chwili. Przecież pamiętamy, co mówił: "państwo zdało egzamin". Ja sam pamiętam, jak mówił to podczas uroczystości 3 Maja, już niecały miesiąc po katastrofie smoleńskiej. On już wtedy wiedział, on wiedział, co się działo, bo w tej chwili się do tego przyznaje, a jednak oszukiwał i wprowadzał Polaków w błąd, bo mówił, że państwo zdało egzamin - państwo zawiodło wtedy tak naprawdę, a na czele tego państwa stał Donald Tusk, Ewa Kopacz, ale również i pan Bronisław Komorowski - powiedział Karczewski.

d1ajjam

Odnosząc się do wypowiedzi byłego prezydenta o tym, że być może najlepszym rozwiązaniem wówczas byłby wspólny grób ofiar katastrofy, Karczewski powiedział: "Myślę, że pan prezydent Bronisław Komorowski wycofa się z tych haniebnych słów. W naszej tradycji jest to, aby dbać i otaczać szacunkiem zwłoki".

"Rosjanie składali ciała wedle tego, jak im się wydawało"

- Wszyscy doskonale wiedzieli, że Rosjanie szukali ciał i składali wedle tego, jak im się wydawało, że to pasuje – jeden fragment do drugiego. Tysiące błędów było, tylko o tym wszyscy wiedzieli - mówił były prezydent w Polsat News.

- Co za różnica jest dzisiaj, że przychodzą na grób, który jest prawdopodobnie grobem innego kolegi, który zginął w tej samej akcji? - powiedział, porównując katastrofę smoleńską z sytuacją po Powstaniu Warszawskim, kiedy nie wiadomo było, gdzie leżą ciała powstańców.

Oskarżanie Ewy Kopacz nazwał okrucieństwem.

d1ajjam

Według Komorowskiego nie było dobrego wyjścia. Jego zdaniem "nie jest rolą państwa, a szczególnie władzy państwowej, fundowanie tak gigantycznych przeciążeń i podpowiadanie tego, że tu należy wszystko sprawdzić, każdy kawałek". - Po chrześcijańsku trzeba podejść - zginął, zginął w takiej samej sytuacji, to też jest człowiek. Należy się razem modlić. Najlepszym pomysłem był właśnie wspólny grób. Ale trzeba uszanować oczekiwania rodzin, że chciały mieć swoje groby - powiedział.

Błąd za błędem

Przypomnijmy, że w niektórych trumnach umieszczono szczątki kilku osób. Prokuratura nie potwierdziła jednak wszystkich doniesień. W trumnie gen. Kwiatkowskiego znaleziono szczątki jeszcze siedmiu osób, w trumnie Potasińskiego - czterech. Co więcej, okazuje się, że ciała dwóch biskupów podróżujących na pokładzie Tupolewa w 2010 r. pochowano w jednym grobie.

d1ajjam

To nie wszystko. W trumnie stewardessy Natalii Januszko umieszczono szczątki sześciu osób. Prokurator Pasionek na konferencji prasowej poinformował, że w trumnie prezydenta Lecha Kaczyńskiego znaleziono fragmenty ciał dwóch innych osób.

Rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej nie ukrywają, że są wstrząśnięte doniesieniami o wynikach ekshumacji. - Został im worek i fragmenty ludzkich ciał, więc upchnęli go do pierwszej z brzegu trumny. Więcej tu było części obcych ciał niż mojego taty -powiedziała Aleksandra Potasińska, córka gen. Włodzimierza Potasińskiego, Dowódcy Wojsk Specjalnych.

Rodziny chcą postępowania

Rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej są wstrząśnięte doniesieniami o wynikach ekshumacji. M.in. bliscy prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Anny Walentynowicz domagają się teraz postępowań ws. zbezczeszczenia zwłok. Za takie przestępstwo grozi nawet do 2 lat więzienia.

d1ajjam

- Mamy do czynienia z niewyobrażalną skalą zaniedbań. To obraz makabryczny – ocenia Marta Kaczyńska, córka zmarłej w katastrofie smoleńskiej pary prezydenckiej.

"Były polski rząd uczestniczył w ukrywaniu prawdy"

- W 100 procentach zgadzam się z opinią pani Marty. Mówiliśmy o tym już dawno, a po kolejnych skandalicznych doniesieniach nasze przekonanie w tej sprawie tylko wzrosło – zapewnia w rozmowie z Wirtualną Polską Piotr Walentynowicz.

Wnuk Anny Walentynowicz twierdzi, że odpowiedzialność za zaniechania powinni ponieść nie tylko Rosjanie, ale także Polacy. – Były polski rząd uczestniczył w ukrywaniu prawdy i tuszował to, co zrobiono z ciałami naszych najbliższych. Cały czas kłamali i oszukiwali – ocenia.

d1ajjam

Zdaniem Walentynowicza winni są również po stronie polskiej, "ponieważ nikt inny nie mógł obiecać Rosjanom, że trumny nie zostaną otwarte". – To musiały być zapewnienia płynące z naszego kraju – dodaje.

Szokujące wyniki ekshumacji:

d1ajjam

Podziel się opinią

Share

d1ajjam

d1ajjam
Więcej tematów