Koalicja PiS i Brauna? "Kaczyński nie ma szacunku wobec wyborców"
- Jacek Sasin powiedział prawdę. Rzadko mu się to zdarza, ale powiedział prawdę, bo tak myśli większość polityków PiS-u. Oni nawet z diabłem by zawarli koalicję, byleby tylko powrócić do żłobu - mówił w poniedziałkowym programie "Tłit" WP europoseł KO Borys Budka. Odniósł się w ten sposób do słów Jacka Sasina, który w ubiegłym tygodniu, zapytany o ewentualną współpracę swojej partii z Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna, stwierdził, że "woli Grzegorza Brauna niż Donalda Tuska".
Budka w rozmowie z Michałem Wróblewskim odniósł się też do skrajnie innego zachowania ze strony Jarosława Kaczyńskiego w kwestii współpracy z Grzegorzem Braunem.
- Kaczyński jest - co by nie mówić - nieco sprytniejszy niż Jacek Sasin i wie doskonale, że to nie pomaga, więc teraz będzie okłamywał, będzie atakował samego Grzegorza Brauna, ale gdyby tylko nadarzyła się taka okazja, to stworzy z nim rząd - powiedział europoseł KO.
Na słowa prowadzącego, że Kaczyński próbuje tłumaczyć, że tak naprawdę najważniejsi są wyborcy Grzegorza Brauna - część byłych wyborców PiS-u - Budka odpowiedział: - Ale Kaczyński zawsze tak traktował wyborców. Nagle okazał się być człowiekiem zaangażowanym w Kościół, a przecież wiemy doskonale, że on i wiara, to tak jak on i demokracja - mówił europoseł KO, dodając, że obecny prezes PiS "w latach 90. bardzo ostro atakował ten narodowo-katolicki nurt reprezentowany przez Macierewicza". - A teraz Macierewicz, gdy był mu potrzebny przy kłamstwie smoleńskim, jest wiceprezesem jego partii - przekazał Budka.
- Kaczyński nie ma szacunku - w mojej ocenie - wobec wyborców, tylko traktuje ich jako element towarowy, jako coś, co trzeba kupić, coś, co trzeba zdobyć i dzisiaj taką taktykę przyjmuje, natomiast dla niego władza jest celem samym w sobie - podsumował.