Kariera al-Asada w Rosji. Wraca do bycia okulistą
Po upadku reżimu w 2024 r. Baszar al-Asad mieszka w Moskwie i jak się okazuje, ma wracać do okulistyki. Jego rodzina prowadzi ciche, dostatnie życie między Rosją a Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi.
Po tym, jak Baszar al-Asad musiał uciekać po obaleniu jego dyktatury w Syrii w 2024 roku, osiadł w Moskwie z rodziną. Jak pisze "The Guardian", były dyktator chce wrócić do zawodu - przygotowuje się, by praktykować okulistykę.
- On uczy się rosyjskiego i znów odświeża okulistykę - powiedział przyjaciel rodziny Asadów, który utrzymuje z nimi kontakt. - To jego pasja, pieniędzy mu nie brakuje. Jeszcze przed wojną w Syrii regularnie praktykował w Damaszku - dodał sugerując, że zamożna elita Moskwy może stać się jego klientelą.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Weszli do więzień Asada. Stanął przed nimi mały chłopczyk
Rodzina Asadów mieszka w elitarnej dzielnicy
Według dwóch źródeł, do których dotarł brytyjski dziennik, Asadowie prawdopodobnie mieszkają na prestiżowej Rubliowce, strzeżonej enklawie moskiewskich elit. W sąsiedztwie ma się znajdować m.in. były prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz, który uciekł z Kijowa w 2014 r.
Rodzinie nie brakuje pieniędzy. Po objęciu sankcjami przez Zachód w 2011 r., gdy Asad krwawo tłumił protesty, znaczną część majątku ulokowali w Moskwie, poza zasięgiem zachodnich regulatorów.
"Nie jest już postacią wpływową ani nawet interesującym gościem na kolację"
- Prowadzą bardzo ciche życie - twierdzi przyjaciel rodziny. - Ma niewielki, jeśli w ogóle jakikolwiek, kontakt ze światem zewnętrznym. Utrzymuje relacje z kilkoma osobami z pałacu, jak Mansur Azzam [były syryjski minister ds. prezydenckich] i Jassar Ibrahim [kluczowy gospodarczy współpracownik Asada] - dodaje.
Źródło zbliżone do Kremla ocenia, że Asad jest w dużej mierze "nieistotny" dla Putina i rosyjskich elit politycznych. - Putin ma mało cierpliwości do przywódców, którzy tracą władzę, a Asad nie jest już postacią wpływową ani nawet interesującym gościem na kolację - powiedziało to źródło w rozmowie z "The Guardian".
Szokujące okrucieństwo Asada
Badania Amnesty International wykazały, że władze syryjskie dopuściły się zbrodni przeciwko ludzkości. Tysiące więźniów w więzieniu oddalonym o 30 km na północ od Damaszku było mordowanych, torturowanych i eksterminowanych. Naruszenia te, popełnione w ciągu ostatniej dekady pod rządami dyktatora Baszara al-Assada, stanowią atak na ludność cywilną.
Assad w 2017 roku zaprzeczał oskarżeniom o zabijanie tysięcy więźniów w Saydnaya oraz o używanie tajnego krematorium do pozbywania się ich ciał. Wówczas Departament Stanu USA alarmował, że w celach wieszanych jest nawet 50 osób dziennie.
Władze Syrii zdecydowały się na wydanie nakazu aresztowania byłego prezydenta Baszara Al-Assada. Dokument ten został przekazany Interpolowi, co otwiera drogę do podjęcia działań na arenie międzynarodowej.
W grudniu 2024 roku były prezydent wraz z rodziną opuścił Syrię i udał się do Rosji, gdzie otrzymał azyl wraz z rodziną.
Źródło: theguardian.com