Kaczyński murem za Ziobrą. "Będziemy go bronić"
Jarosław Kaczyński ocenił, że zarzuty, które prokurator chce przedstawić Zbigniewowi Ziobrze, nie mają znamion przestępstwa. Podkreślił, że PiS będzie bronić byłego ministra sprawiedliwości.
- We wszystkich 26 zarzutach Żurka w zasadzie nie ma przestępstw, a już na pewno nie ma przestępstw Ziobry. Są tam stwierdzenia, które najkrócej można przedstawić tak: "dali pieniądze na coś albo na kogoś, a nam się nie podoba" - mówił w sobotę w Elblągu na spotkaniu z mieszkańcami prezes PiS.
Przyznał, że "być może rzeczywiście było tak, co ja napisałem w liście do Ziobry, że na te otwarcia, uroczystości przekazania nie zapraszano wszystkich kandydatów na posłów".
- To może nie jest najładniejsze, ale to nie jest przestępstwo - mówił Kaczyński.
Nawrocki blokuje awanse 46 sędziów. "Tkwimy w bagnie"
- Jest walka polityczna, która jest absolutnie nie do zaakceptowania i która będzie musiała być rozliczona - zaznaczył.
"Będziemy go bronić"
- Niektórzy mówią, że niby Ziobro był takim chojrakiem, a teraz nie przyjechał (do Polski - red.). Ale czy on może tu liczyć na jakikolwiek przyzwoity proces? Przecież to jest śmieszne. To, co zrobił Żurek, to najkrócej mówiąc, jest przejęcie sądownictwa, całkowicie nielegalne, złamanie takie prawa, że prawa się w ogóle nie uznaje - mówił prezes PiS.
Dodał, że działania wobec Ziobry to "bieżąca wola władzy".
Kaczyński określił stawiane Ziobrze zarzuty mianem "skrajnie nieuczciwych". - Jakim triumfem dla nich byłoby, gdyby w telewizji w kajdankach pokazać Ziobrę. To cała patriotyczna Polska w ten sposób byłaby w kajdankach - mówił.
- My go będziemy bronić, a ci, którzy biorą udział w tej bezczelnej prowokacji, będą musieli ponieść tego ciężkie konsekwencje – podkreślił.
Według śledczych Ziobro miał kierować zorganizowaną grupą przestępczą, sprawa dotyczy nieprawidłowości przy przyznawaniu dotacji z Funduszu Sprawiedliwości. Byłemu ministrowi sprawiedliwości Prokuratura Krajowa zamierza postawić 26 zarzutów.