Jordania wzywa Rosję. "Pogwałcenie prawa"
Rzecznik jordańskiego ministerstwa spraw zagranicznych, Fuad al-Majali, skrytykował Rosję za rekrutację obywateli Jordanii do swojej armii, nazywając to pogwałceniem prawa. Wyraził obawy o bezpieczeństwo Jordańczyków i wezwał do zgłaszania prób rekrutacji.
Rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Jordanii, Fuad al-Majali, określił w czwartek rosyjską rekrutację jordańskich obywateli jako naruszenie prawa międzynarodowego i jordańskiego. W oświadczeniu na platformie X zaapelował do Rosji o zwolnienie Jordańczyków ze służby oraz ostrzegł swoich współobywateli przed zgłaszaniem się do obcej armii, co wiąże się z ryzykiem prawnym oraz zagrożeniem życia.
W czwartek ambasada Ukrainy w Jordanii również odniosła się do tych wydarzeń, potępiając praktyki rekrutacyjne Rosji jako nieprzerwane od momentu rozpoczęcia inwazji na Ukrainę. Jak podkreśliła, tysiące obcokrajowców stało się ofiarami tej praktyki, a Jordańczycy nie powinni padać ofiarą wojny, którą Rosja rozpoczęła przeciw Ukrainie.
Zegar już tyka. Czy USA otworzy parasol nuklearny nad Europą?
Rosja rekrutuje obcokrajowców
Nie istnieją precyzyjne dane dotyczące liczby Jordańczyków zwerbowanych przez Rosję, choć wiadomo, że setki z nich zamieszkują obecnie w Rosji. Według informacji katarskiego serwisu TheNewArab, ponad 20 tys. obywateli Jordanii, którzy studiowali w państwach byłego ZSRR, posługujących się językiem arabskim, ma obecnie związki z tym rejonem.
Ważnym dokumentem w tej kwestii jest dekret Władimira Putina z sierpnia ubiegłego roku. Umożliwił on cudzoziemcom służbę w rosyjskiej armii nie tylko w stanach wyjątkowych, ale również podczas okresów mobilizacyjnych.
Z informacji ukraińskiego wywiadu wynika, że Kreml zaangażował do walki co najmniej 18 tys. zagranicznych bojowników z 128 krajów, z czego 3388 zginęło, działając po stronie Rosji, co przekazał gen. Dmytro Usow, sekretarz sztabu ds. jeńców wojennych w Kijowie.