Jeńcy z Korei Północnej błagają. Nie chcą wracać do ojczyzny

Dwóch północnokoreańskich żołnierzy schwytanych w Ukrainie prosi o azyl w Korei Południowej. Obawiają się, że powrót do ojczyzny oznaczałby dla nich śmiertelne niebezpieczeństwo.

Zelensky says Ukraine captured two North Korean soldiers
UKRAINE - JANUARY 11: (----EDITORIAL USE ONLY - MANDATORY CREDIT - 'UKRAINIAN PRESIDENT VOLODYMYR ZELENSKY'S SOCIAL MEDIA / HANDOUT' - NO MARKETING NO ADVERTISING CAMPAIGNS - DISTRIBUTED AS A SERVICE TO CLIENTS----) A photo shows an alleged North Korean soldier held after being captured by Ukrainian army on January 11, 2025. Ukrainian President Volodymyr Zelensky said on Saturday the country's military had captured two North Korean soldiers in the Kursk region of Russia, adding that they had survived and were communicating with the Security Service of Ukraine. (Photo by Ukrainian President Volodymyr Zelensky's Social Media / Handout/Anadolu via Getty Images)
Anadolu
russian army, soldiersJeńcy z Korei Północnej błagają. Nie chcą wracać do ojczyzny
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2025 Anadolu
Kamila Gurgul
oprac.  Kamila Gurgul

Co musisz wiedzieć?

  • Północnokoreańscy żołnierze schwytani na Ukrainie proszą o azyl w Korei Południowej.
  • Schwytani przebywają w areszcie w nieznanej lokalizacji w Kijowie.
  • Obawiają się, że powrót do Korei Północnej oznacza dla nich wyrok śmierci.

Dwaj północnokoreańscy jeńcy, którzy trafili do niewoli podczas walki po stronie Rosji, proszą, by nie odsyłać ich do ojczyzny. Zwrócili się z prośbą o umożliwienie im wyjazdu do Korei Południowej. Takie informacje przekazała organizacja wspierająca dezerterów z Korei Północnej, uczestnicząca w nagraniu rozmowy z żołnierzami.

Korea Północna walczy z Ukrainą. Kim Dzong Un udostępnia nagranie

Według agencji AFP prośba została złożona podczas realizacji filmu dokumentalnego w nieujawnionej lokalizacji w Kijowie. Tam schwytani obecnie przebywają, będąc pod nadzorem ukraińskich służb.

Wywiad z jeńcami miał miejsce 28 października. - Pod koniec wywiadu obaj poprosili producenta, aby zabrał ich na południe - powiedział Jang Se-yul, szef organizacji zajmującej się dezerterami z Korei Północnej, cytowany przez AFP.

Jang, który sam uciekł z Korei Północnej, podkreślał, że żołnierze wielokrotnie apelowali o szansę nowego życia. - Błagali osobę przeprowadzającą wywiad, aby obiecała, że wróci po nich i zabierze ich na południe – wyjaśnił Jang.

Zgodnie z informacjami południowokoreańskiego posła, wojskowy już wcześniej podkreślał chęć prowadzenia "normalnego życia" na południu. W lutym poseł ten odwiedził żołnierzy osobiście.

Organizacja pomagała też North Korean Defector Documentary Project przy produkcji filmu, który ma ujrzeć światło dzienne w najbliższych tygodniach. - Pokazaliśmy im wiadomości wideo i listy od uciekinierów z Korei Północnej, aby dać im nadzieję - relacjonował Jang.

Doniesienia południowokoreańskich służb wywiadowczych mówią, że północnokoreańscy żołnierze są szkoleni, by odebrać sobie życie, jeśli zostaną pojmani. Yu Yong-weon, parlamentarzysta, który spotkał się z żołnierzami, przekazał, że ci byli świadkami, jak ranni koledzy decydowali się na samobójstwo z użyciem granatów.

Decyzja o ewentualnym odesłaniu zatrzymanych żołnierzy na północ, zdaniem Yu, oznaczałaby dla nich dramatyczne konsekwencje. - Odesłanie żołnierzy z powrotem na północ byłoby praktycznie wyrokiem śmierci - ocenił Yu.

Pjongjang dopiero w kwietniu oficjalnie potwierdził wysłanie wojsk na wojnę po stronie Rosji, informując jednocześnie, że część z nich poniosła śmierć. Portal Daily North Korea podaje, że ranne osoby trafiają do odległych szpitali wojskowych i sanatoriów – ma to na celu ukrycie prawdziwych przyczyn ich obrażeń. Według anonimowych informatorów ranni leczeni są m.in. w placówkach w prowincji Pjongjang Południowy, Jagang oraz w Wonsan (Kangwon). Niektórzy potrzebują wielomiesięcznej rekonwalescencji.

Część wojskowych oficjalnie uznana jest za "rannych w akcji", jednak w dokumentacji bywają określani jako poszkodowani "w wyniku wypadków podczas ćwiczeń". Ma to pomóc w zatarciu tropów udziału Korei Północnej w działaniach wojennych Rosji oraz ograniczeniu niezadowolenia społecznego związane ze stratami w ludziach.

Źródło: AFP

Wybrane dla Ciebie
Rosjanie gotują koszmar rodakom. Są przetrzymywani w tragicznych warunkach
Rosjanie gotują koszmar rodakom. Są przetrzymywani w tragicznych warunkach
Gen. Gromadziński o potencjalnym ataku Rosji. Wskazał drogę
Gen. Gromadziński o potencjalnym ataku Rosji. Wskazał drogę
Operacja "Pajęczyna". Tak Ukraina przeprowadziła cios w Rosję
Operacja "Pajęczyna". Tak Ukraina przeprowadziła cios w Rosję
Samochód stoczył się na radiowóz. Zdarzenie zarejestrował monitoring
Samochód stoczył się na radiowóz. Zdarzenie zarejestrował monitoring
Prokuratura nie daje za wygraną. Nowy wniosek ws. Ziobry
Prokuratura nie daje za wygraną. Nowy wniosek ws. Ziobry
PiS chciało spotkać się ze studentami. Uniwersytet odmówił
PiS chciało spotkać się ze studentami. Uniwersytet odmówił
PiS chwali się debatami na uczelniach. Studenci odmówili
PiS chwali się debatami na uczelniach. Studenci odmówili
Podwójne zabójstwo w pubie. Po 25 latach Marek N. został uniewinniony
Podwójne zabójstwo w pubie. Po 25 latach Marek N. został uniewinniony
Kreml reaguje na wywiad Trumpa. "Zgodne z naszym rozumieniem sytuacji"
Kreml reaguje na wywiad Trumpa. "Zgodne z naszym rozumieniem sytuacji"
57-latka wjechała w budynek. Pomyliła gaz z hamulcem
57-latka wjechała w budynek. Pomyliła gaz z hamulcem
Papież zwrócił się do zwaśnionych narodów. "Pojednanie jest możliwe"
Papież zwrócił się do zwaśnionych narodów. "Pojednanie jest możliwe"
130 kg znalezione w potoku. Sprawca zgłosił się sam
130 kg znalezione w potoku. Sprawca zgłosił się sam
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Wiadomości