Trwa ładowanie...
d62n5f9

Instytut Wymiaru Sprawiedliwości: badamy i analizujemy prawo, by było jak najlepsze

Od 28 lat prowadzą badania na potrzeby wymiaru sprawiedliwości. Ich specjalność to badanie akt sądowych. W ten sposób sprawdzają jak prawo działa w praktyce.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Instytut specjalizuje się od początku w tzw. badaniach aktowych
Instytut specjalizuje się od początku w tzw. badaniach aktowych (PAP, Fot: Aleksander Koźmiński)
d62n5f9

Rozmowa z Marcinem Romanowskim*, dyrektorem Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości

Krzysztof Suwart: W czyim imieniu i jaką materią zajmuje się Instytut?
Marcin Romanowski: Instytut jest jednostką badawczą podległą Ministrowi Sprawiedliwości. Od początku istnienia – już od 28 lat - jego zadaniem jest prowadzenie badań na potrzeby wymiaru sprawiedliwości. Zachowuje przy tym oczywiście autonomię w swych badaniach, co jest nieodłączną cechą nauki.

   Materiały prasowe
(Materiały prasowe, Fot: Marcin Romanowski)

Dla wszystkich jest jasne, że w pracach legislacyjnym musimy opierać się na rzetelnych analizach, podlegających rygorom naukowości. I przynajmniej ze swej strony muszę przyznać, że ta współpraca układa się bardzo dobrze. Nigdy nie zetknąłem się z jakąkolwiek próbą naruszenia autonomii Instytutu w jego funkcji badawczej. Co najwyżej z oczekiwaniem i oczekiwaniami, że badania będą gotowe „na wczoraj”. Ale to efekt tego, że resort realizuje wiele ambitnych projektów i potrzeba wiedzy eksperckiej jest ogromna. Muszę tu ze smutkiem przyznać, że przychodząc trzy lata temu do MS zastaliśmy w wielu obszarach „puste półki”.
W kierownictwie resortu i wśród kadry dyrektorskiej jest wiele osób łączących praktykę w administracji z pracą naukowo-badawczą, co bardzo ułatwia pracę. Nie ma więc bariery między światem urzędniczym i komponentem eksperckim. Staram się wszędzie tam, gdzie możliwe, tworzyć zespoły ad hoc, złożone też z naszych czy zewnętrznych ekspertów, aby ta współpraca z ekspertami Instytutu była sprawniejsza.

d62n5f9

Jak w praktyce wygląda ta współpraca?
Działamy jako jednostka budżetowa, co oznacza w praktyce funkcjonowanie w rytmie roku budżetowego. Gros naszych badań kończonych jest w końcówce roku. Planując pracę Instytutu w corocznym planie badawczym przyjęliśmy generalną zasadę, że praktycznie nie prowadzimy badań własnych, ale realizujemy zlecenia ministerstwa. Sami też oczywiście proponujemy, sugerujemy, na zasadzie pewnego przewidywania, co za rok czy w dalszej perspektywie będzie wyzwaniem dla instytucji wymiaru sprawiedliwości.
Trudno zresztą byłoby podejmować zupełnie własne projekty, ponieważ liczba próśb o przeprowadzenie badań jest duża i przekracza możliwości kadrowe Instytutu. W trakcie roku nie ma miesiąca czy wręcz tygodnia, aby nie zwracano się do nas o realizację projektów pozaplanowych, których potrzeba realizacji ujawniła się na bieżąco.

Dużo zdarza się zamówień „na wczoraj”?
Na początku było sporo, teraz jest trochę mniej. Myślę, że powoli zapełniamy te „puste półki” wiedzą potrzebną dla reform. Chyba najbardziej nerwowym okresem było przygotowanie opracowań dot. odpowiedzialności karnej za naruszenie godności narodu.
Nowelizacja ustawy o IPN wywołała w pierwszych miesiącach 2018 r. dyskusję o właściwym uregulowaniu prawa pamięci w Polsce. Jednocześnie nie było gotowych badań w tym zakresie. Musieliśmy praktycznie w ciągu kilku dni znaleźć autorów, którzy przygotują opracowania tego zagadnienia w poszczególnych krajach. I byliśmy jedyną chyba instytucją, która mogła dostarczyć rzetelne badania prawno-porównawcze dotyczące memory laws (a ang. – prawa dot. pamięci narodowej, historycznej), które można było wykorzystywać w jakże ważnym i trudnym procesie międzynarodowej komunikacji strategicznej i łagodzenia międzynarodowego kryzysu, w którym znalazła się wówczas Polska.
Gdy emocje już opadły, uznaliśmy w Instytucie, że temat należy kontynuować. Przygotowujemy duży projekt badawczy dotyczący memory laws. Myślę, że będzie to największy i najbardziej kompleksowy projekt tego typu w obszarze międzynarodowego prawa karnego.

Jakiego dokładniej typu badania prowadzi Instytut?
Instytut specjalizuje się od początku w tzw. badaniach aktowych, gdzie na podstawie akt sądowych badamy funkcjonowanie w praktyce danej instytucji prawnej, przedstawiając w wyniku badań propozycje zmian prawa czy wskazując na potrzebę korekt w praktyce jego stosowania. Dodatkowo na potrzeby prac legislacyjnych bardzo duże znaczenie mają badania prawno-porównawcze i proste analizy danych rozwiązań w innych systemach prawnych.
Często są to obszerne i długoterminowe badania, jak np. fundamentalnego dla reformy wymiaru sprawiedliwości wyzwania ograniczenia kognicji sądowej, gdzie analizujemy rozwiązania sprzyjające przyspieszeniu postępowania, czy też ograniczające zakres kognicji w kilku krajach europejskich.
Innym razem są to badania dotyczące zakresowo szczegółowych zagadnień, które jednak mogą być kluczowe dla projektów legislacyjnych. Przykładów jest wiele, w tym roku np. opracowanie dotyczące niebankowych instytucji finansowych w Rumuni, gdzie przyjęto ciekawe rozwiązania ograniczające lichwę.
Oczywiście, że w istocie rzeczy nie mogą to być analizy o pretensji zasadniczych badań podstawowych, ale nasze badania zawsze mają wymiar wdrożeniowy, a te akurat dotyczą realnych problemów osób często nieporadnych, starszych, krzywdzonych przez instytucje finansowe. Nie zajmujemy się tematami oderwanymi od potrzeb społeczeństwa i państwa, ale staramy się uczestniczyć w tym „procesie technologicznym” naprawy państwa i prawa, aby pomagać zwykłym ludziom i usprawniać instytucje publiczne.

Dużym zainteresowaniem cieszy się działająca przy IWS Pracownia Liderów Prawa? Skąd pomysł na taką chyba nietypową inicjatywę przy poważnym instytucie badawczym?
Pracownia to faktycznie pomysł, którego rozwój nawet mnie samego zaskoczył. Funkcjonuje już prawie dwa lata. Właśnie uruchomiliśmy trzy nowe edycje, łącznie dla ponad 100 osób. Wydaje mi się, że sukces projektu zasadza się na tym, że jest to unikalna na pewno za skalę polską inicjatywa - skierowana wprost do prawników. Dużo jest różnych szkół liderów, natomiast to są szkoły bardziej o charakterze ogólnym, społeczno-politycznym. Natomiast tu stworzyliśmy projekt prawniczy i dla prawników. Wydaje się, że tego brakowało na rynku - komponentu dla studentów i absolwentów prawa, ukierunkowanego przede wszystkim na praktykę i tzw. umiejętności miękkie.
Przykładowo - często w programie studiów są jakieś elementy legislacji, ale zazwyczaj de facto teoretyczne. Natomiast w Pracowni, razem z legislatorami, pod ich kierunkiem, piszemy projekty aktów prawnych. Zwykli studenci studiów prawniczych nie mają np. możliwości zetknąć się z zagadnieniem informatyzacji wymiaru sprawiedliwości, a u nas, wspólnie z dyrektorem departamentu informatyzacji, przekładaliśmy wręcz tekst prawny na algorytm. I mogę nieskromnie powiedzieć, że nasi uczestnicy byli w tym równie dobrzy, jak inny zespół, który nad tym oficjalnie pracował.
Tak samo nie mówimy tylko teoretycznie o ocenie skutków regulacji (tzw. OSR), ale w praktyce piszemy takiego OSR-a pod kierunkiem praktyków, którzy robią to samo w Ministerstwie Sprawiedliwości. Więc jest to wiele takich elementów praktycznych, na które nasi uczestnicy zwracają uwagę na jako coś unikalnego.

d62n5f9

Czy Pracownia pada ofiarą jakichś ataków w internecie czy mediach?
Dla mnie najlepszą recenzją Pracowni jest to, że przy każdej rekrutacji zgłaszają się setki zainteresowanych. I myślę, że jest też bardzo doceniana w prawniczym środowisku akademickim, pomijając jakieś sporadyczne przekazy wynikające według mnie z ideologicznie czy politycznie motywowanego zacietrzewienia.
Powiem tak: to, co mnie uderzyło w trakcie tworzenia tego projektu to stwierdzenie, jak dużo mamy w Polsce dobrych, wartościowych młodych ludzi, młodych prawników. Byłem tym zaskoczony, ale i podbudowany. Do projektu przychodzą młodzi ludzie, na których często patrzyłem z zazdrością, bo chciałbym w ich wieku mieć takie CV, jakie oni mają. I zawsze żałuję, że nie wszystkich, dla których projekt byłby wartościowy, możemy przyjąć.
Konferencje, projekty badawcze, w których uczestniczą, inicjatywy społeczne - to niezwykle budujące i to też wielka radość, że można takich świetnych młodych ludzi, niekiedy - przepraszam za określenie – z prowincji (ale mogę to chyba powiedzieć, bo sam jestem „słoikiem”, śmiech) - wspierać, dając im kompetencje, wiedzę i umiejętności; dając też perspektywę centralnych instytucji naszego państwa.
Ci młodzi ludzie będą tworzyć, współtworzyć polski system prawny za 10-15-20 lat i bardzo im w tym kibicuję. Mam takie - nie ukrywam – ukierunkowanie na kształcenie, choćby przez zaangażowanie w Krajowej Szkole Administracji Publicznej. Pewnie stąd to się bierze – żeby w ten sposób patrzeć na te młode kadry, które traktuję jako swoisty „zastrzyk w krwiobieg” polskiego świata prawniczego. Myślę, że będzie to bardzo wartościowy „zastrzyk”. Jest to zatem ważny w mojej ocenie program, bardzo ważny też dla mnie osobiście, choć oczywiście niejako na skraju głównego nurtu działań IWS.

Jakie badania prowadzi Instytut w związku z reformą wymiaru sprawiedliwości?
Praktycznie cała działalność IWS od dwóch lat, od kiedy mam zaszczyt kierować ta instytucją, jest ukierunkowana na reformy realizowane przez MS. Jeśli chodzi o reformę sądownictwa, to w zeszłym roku przygotowaliśmy dwa duże opracowania prawno-porównawcze dotyczące sądów najwyższych, analizujące strukturę tych sądów w kilkunastu krajach, ich kompetencje, sposób powoływania sędziów, obciążenie sprawami.
Wkrótce ukaże się w formie monografii obszerne opracowanie dotyczące modelów postępowania dyscyplinarnego, które związane jest z reformą tego obszaru i powołaniem Izby Dyscyplinarnej w Sądzie Najwyższym. Opracowanie dotyczące udziału społeczeństwa w wymiarze sprawiedliwości w USA to efekt dyskusji na temat sędziów pokoju.
Inne przykłady to wcześniej wspomniane analizy dotyczące przyspieszenia postępowania, koncentracji materiału dowodowego czy zakresu kognicji sądów. Wiele jest też opracowań dot. bardziej szczegółowych zagadnień, jak np. opracowanie ws. orzekania i wykonywania obowiązku leczenia odwykowego, które zawiera propozycje zmian w zakresie rozstrzygania tego tupu spraw. Chodzi o kilkadziesiąt tys. spraw rocznie. W perspektywie całej reformy i rocznego wpływu do sądów to może niewiele, ale z takich właśnie drobnych elementów ma składać się reforma wymiaru sprawiedliwości, która będzie długim procesem, dopiero rozpoczętym.
Kolejne przykłady to analiza orzecznictwa w zakresie obrony koniecznej z propozycjami de lege ferenda, analiza efektywności OZZS-ów (opiniodawczych zespołów sądowych specjalistów) czy obszerne opracowanie dotyczące identyfikacji osób prawnych w obrocie cyfrowym. Duża - prawno-porównawcza i historyczno-prawna analiza ustroju korporacyjnego wolnych zawodów prawniczych oraz rynku usług prawniczych, dostępności do tych usług - związana jest z dyskusją na temat możliwej reformy zawodów prawniczych. Bardzo aktywny jest zespół zajmujący się prawem rodzinnym. Nasi eksperci, w oparciu o wieloletnie badania IWS, przygotowali założenia do szerokiej nowelizacji Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Na ukończeniu mamy opracowanie koncepcji zasadniczej reformy sądownictwa rodzinnego. Oczywiście nie zakładam, że wszystkie nasze propozycje od razu i w pełni będą zrealizowane, chociażby z powodu kosztochłonności. Ale naszą rolą jest proponować dobre rozwiązania.

Czyli oprócz badań zajmujecie się też tworzeniem projektów ustaw?
Co do zasady staramy się nie wchodzić aż tak głęboko w legislację, choć czasami zdarza się nam „zapędzić”. Na pewno nie unikamy wstępnych projektów ustaw. Reforma szeroko rozumianej sfery prawa rodzinnego to dobry przykład. Innym może być udział w pracach nad projektem nowej ustawy o nieletnich czy nad implementacją konwencji o prawach osób z niepełnosprawnością.
Ważnym dla nas wkładem w prace legislacyjne był udział w pracach nad obszerną nowelizacją ustawy o nieodpłatnej pomocy prawnej. Ustawa, przygotowana z inicjatywy Prezydenta RP, właśnie jest wdrażana. Bardzo wartościowa była dla nas możliwość współpracy z Kancelarią Prezydenta.
Można by „pomarudzić”, że badania naukowe na tym wszystkim cierpią, bo gdyby nie to zaangażowanie, moglibyśmy prowadzić ich więcej i szybciej. Ale nie jesteśmy po to, aby zamknąć się w szklanej wieży, ale po to, aby uczestniczyć na poziomie eksperckim w ambitnym zadaniu reformy wymiaru sprawiedliwości. Tak też widzę istotną rolę Instytutu: wsparcie eksperckie dla prac legislacyjnych, prowadzenia polityk w dziale sprawiedliwości, w szerszym kontekście interdyscyplinarnym. I z mocnym ukierunkowaniem na współpracę międzynarodową.

A jak wygląda ta współpraca międzynarodowa Instytutu?
W tym roku udało nam się znacznie „umiędzynarodowić” zespół tworzący czasopismo IWS „Prawo w Działaniu”, pozyskując zagranicznych autorów i publikując numery anglojęzyczne czasopisma.
Sformalizowane w tym roku Wydawnictwo Instytutu przygotowuje tłumaczenia klasyków myśli prawniczej na język polski. Już wkrótce ukażą się na polskim rynku dwie publikacje Roberta P. George’a czy „A Matter of Interpretation” Antonina Scalii. Naszym największym międzynarodowym przedsięwzięciem międzynarodowym jest projekt dotyczący prawa gospodarki i technologii na rzecz przeciwdziałania przyczynom przestępczości. Przyjęliśmy w projekcie innowacyjne dla prawnika spojrzenie z punktu widzenia procesów zarządczych w instytucjach, z punktu widzenia rozwoju technologicznego, szczególnie w zakresie informatyzacji, w zakresie cyberbezpieczeństwa. Projekt odnosi się do czterech obszarów: branży bankowej, energetycznej, ubezpieczeniowej i zarządzania ludźmi w organizacjach. Uznaliśmy, że są to obszary kluczowe dla sprawnego funkcjonowania państwa i gospodarki, ale zarazem narażone na różnego typu nowoczesne formy przestępczości. Stworzyliśmy innowacyjną formułę, angażując w prace w projekcie teoretyków i praktyków zarówno ze sfery urzędniczej różnych szczebli (od wiceministrów po ekspertów), prokuratorów, do osób z kadry zarządczej wyższego i średniego szczebla spółek Skarbu Państwa. I co ogromnie wartościowe, udało się zaangażować badaczy z czołowych ośrodków na świecie - z Massachusetts Institute of Technology, Stanford Research Institute, IESE Business School, Uniwersytetu Harvarda.
Podsumowaniem pierwszego etapu projektu, cyklu seminarium, będzie konferencja, która organizujemy 7 grudnia z udziałem m.in. prof. Paula Healey’a, prodziekana Harvard Business School, czy prof. Michaela Siegela, dyrektora ds. innowacji z MIT. Nie przesadzę, jeśli powiem, że to jeden z największych projektów badawczych pod względem impaktu naukowego i innowacyjności w obszarze prawa w ostatnich latach. A jego efektem już są projekty kolejnych tego typu inicjatyw.

  • Marcin Romanowski – dyrektor IWS. Absolwent prawa na WPiA na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz podyplomowych studiów prawniczych (Magister Legum, LL.M.) na Uniwersytecie w Ratyzbonie. Stypendysta Fundacji Konrada Adenauera na Uniwersytecie w Ratyzbonie, Greifswald i Uniwersytecie Humboldta w Berlinie. Rozprawę doktorską „Własność w procesie rozliczeń z komunistyczną przeszłością. Studium teoretycznoprawne na przykładzie Niemiec po 1989 roku” obronił w 2008 r. na UKSW. Od 2002 r. asystent, a od 2008 adiunkt w Katedrze Teorii i Filozofii Prawa na WPiA UKSW w Warszawie. Ekspert komisji ws. Rywina. W latach 2005-07 doradca, od 2015 r. ekspert w Ministerstwie Sprawiedliwości. Członek Rady Programowej ogólnoprawniczego czasopisma „Prawo i Więź”. Od 2016 r. Przewodniczący Rady KSAP. Główne obszary jego zainteresowań badawczych to: prawo rozliczeń z przeszłością państw bezprawia, prawo naturalne i niepozytywistyczne koncepcje prawa, teoria prawa globalnego, antropologia prawnicza oraz jej zastosowania w tworzeniu i stosowaniu prawa. Autor kilkunastu publikacji i opracowań naukowych, w tym współautor monografii „O trudnych przypadkach filozofii prawa. Studia z antropologii filozoficznej” oraz „Reprywatyzacja. Problemy teorii i praktyki”.
d62n5f9

** Działalność IWS
Instytut Wymiaru Sprawiedliwości w Warszawie jest państwową jednostką organizacyjną podległą Ministrowi Sprawiedliwości, prowadzącą działalność naukowo-badawczą z zakresu tworzenia, stosowania, aksjologii i społecznego funkcjonowania prawa oraz zjawisk przestępczości i patologii społecznej. Powstał w 1990 r. z połączenia dwóch, działających uprzednio odrębnie, jednostek badawczych – Instytutu Badania Prawa Sądowego (IBPS) przy Ministerstwie Sprawiedliwości oraz Instytutu Problematyki Przestępczości (IPP) przy Prokuraturze Gene

d62n5f9

Podziel się opinią

Share
d62n5f9
d62n5f9
Więcej tematów