Trwa ładowanie...
d3wpu9y

Gdańscy naukowcy ułatwiają leczenie autyzmu. Powstała specjalna aplikacja i sygnalizator emocji

Wynalazki gdańskich naukowców ułatwiają leczenie autyzmu. Autystyczne dzieci testują obecnie dwa pomysły uczonych z Politechniki Gdańskiej - aplikację mobilną oraz sygnalizator emocji. Z chorobą mierzy się każdego dnia 100 tys. Polaków.
Share
Gdańscy naukowcy ułatwiają leczenie autyzmu. Powstała specjalna aplikacja i sygnalizator emocji
Źródło: WP.PL, Fot: Wojciech Nieśpiałowski
d3wpu9y

- Udało nam się stworzyć specjalistyczną aplikację, która w prosty sposób umożliwi wykorzystanie potencjału urządzeń mobilnych do układania i wypełniania planu aktywności. Pozwoli także zmniejszyć do minimum "kosmiczną" pracę terapeutów, którą wykonują każdego dnia przygotowując materiały terapeutyczne dla dzieci - mówi dr inż. Agnieszka Landowska, współtwórca wynalazku.

Jak działa aplikacja? Program umożliwia stworzenie sekwencji zadań, które osoby autystyczne będą realizować przez cały dzień. Tak ułożony plan uczy dziecko samodzielności i aktywności. Zastosowanie blokad uniemożliwia omijanie trudnych lub niechcianych zadań. Program jest całkowicie darmowy. Aplikacja jest bardzo dużym ułatwieniem dla terapeutów, którzy do tej pory musieli przygotować zdjęcia lub napisy kolejnych czynności. Każda zabawa miała oddzielny segregator, a każde dziecko zindywidualizowany, przygotowany na papierze plan.

Naukowcy szacują, że w Polsce autyzm dotyka 30 tys. chorych - 20 tys. dzieci oraz 10 tys. osób dorosłych. Wliczając ich rodziny, każdego dnia z chorobą mierzy się 100 tys. osób. Oznacza to, że w Polsce jedna osoba z autyzmem przypada na 300 mieszkańców. Jednym z podstawowych problemów osób cierpiących na tę chorobę jest brak empatii. Wyraża się on poprzez problemy w niewerbalnej komunikacji z otoczeniem - niezrozumienie gestów, emocji czy mimiki. Leczy się ją głównie za pomocą odpowiednich ćwiczeń interpersonalnych z terapeutą. Gdańscy naukowcy wymyślili specjalny sygnalizator ułatwiający cały proces.

d3wpu9y

- Na razie sygnalizator, na podstawie zmian parametrów fizjologicznych, rozpoznaje, że ktoś jest wzburzony. Dzieci były w stanie nauczyć się, że niebieskie światło oznacza, iż nauczyciel jest zdenerwowany - mówi dr Jędrzejewska-Szczerska.

Prace nad urządzeniem były bardzo skomplikowane. W pierwszym etapie naukowcy musieli za pomocą testów ustalić, które z zachowań ludzkiego ciała - bicie serca, potliwość, napięcie mięśniowe - jest połączone ze zmianami nastroju i emocji. Na tej podstawie powstał prototyp urządzenia. Sygnalizator jest obecnie w fazie testów.

Czytaj więcej informacji z Twojego regionu.

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem zdarzenia? .

d3wpu9y

Podziel się opinią

Share
d3wpu9y
d3wpu9y
Więcej tematów