Gościem Michała Wróblewskiego w programie "Tłit" był w środę poseł PiS Radosław Fogiel. Odniósł się do jednego z głośniejszych ostatnio tematów politycznych, czyli tarć wewnątrz partii i spekulacji o rozłamie w Prawie i Sprawiedliwości. Wzmocniły się one po tym, jak we wtorek, po oficjalnym opłatku w siedzibie PiS, Mateusz Morawiecki zorganizował własne spotkanie. Radosław Fogiel odpowiedział, że "spotkanie opłatkowe to okazja do złożenia życzeń i refleksji". - Oczywiste jest, że w dużym środowisku politycznym ścierają się różne pomysły, ambicje - zaznaczył poseł PiS.
Michał Wróblewski pytał też swojego gościa, jak zareagował na niedawne wpisy Jacka Kurskiego w serwisie X. - Nie chciałem tej kwestii rozdmuchiwać, zwróciłem uwagi na fakty - podkreślił. Pytany, czy podzielił się z Jackiem Kurskim opłatkiem, Radosław Fogiel powiedział, że "wpadł na niego tylko w przelocie". - Ale z pełną kurtuazją zamieniliśmy kilka słów - dodał.
Poseł PiS ocenił przy tym, że "wynoszenie sporów poza partię jej nie służy".
Kurski krytykuje
Jak pisaliśmy też w WP, po głośnym wywiadzie Mateusza Morawieckiego w siedzibie Agory SA, w którym m.in. ogłosił się przyszłym premierem i dopuścił swój udział w "wielkiej koalicji" z Koalicją Obywatelską i Donaldem Tuskiem, na byłym premierze suchej nitki nie pozostawił Jacek Kurski, który zamieścił w mediach społecznościowych (na platformie X) obszerny wpis.
Kurski opisał spór frakcyjny w Prawie i Sprawiedliwości oraz skrytykował Mateusza Morawieckiego, nawiązując m.in. do jego nieobecności na zebraniu władz partii i osobnej, pozapartyjnej Wigilii. W tle pojawił się też wątek sondażowych kłopotów PiS, za które były szef TVP sugerował odpowiedzialność byłego premiera. W jednym ze wpisów Kurski stwierdził też, że zagłosowało na niego więcej osób niż na Radosława Fogla. "Nie mieszaj mnie do swojej niefortunnej krucjaty" - odpisał mu wywołany do tablicy poseł.
Dwie wigilie
Polityczny wtorek w PiS miał dwie odsłony. O godz. 18 odbyło się spotkanie opłatkowe w siedzibie partii przy ul. Nowogrodzkiej. Późnym wieczorem Mateusz Morawiecki zaprosił współpracowników i sojuszników na drugie, kameralne spotkanie, co podsyciło pytania o napięcia w ugrupowaniu.