Fajerwerk dostał się na balkon. Mieszkanie doszczętnie spłonęło

Przez nieodpowiedzialnie odpalone fajerwerki doszczętnie spłonęło mieszkanie pani Ewy z Krakowa. Zagrożone był również sąsiednie lokum. Policja poszukuje sprawcy zajścia.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Szybka reakcja strażaków zapobiegła rozprzestrzenieniu się ognia
Szybka reakcja strażaków zapobiegła rozprzestrzenieniu się ognia (East News, Fot: Michał Adamowski)
WP

Do zdarzenia doszło w sylwestrową noc na ulicy Markowskiego niedaleko Muzeum Lotnictwa. Poszkodowaną okazała się pani Ewa z Krakowa. Nieodpowiedzialnie odpalone fajerwerki dostały się na balkon jej mieszkania. Chwilę później ogień zajął cały apartament - informuje portal radiokrakow.pl.

Pomieszczenie doszczętnie spłonęło, jest jednym wielkim pogorzeliskiem. Kobiety nie było wówczas w domu. Dzięki szybkiej reakcji straży pożarnej udało się zapobiec rozprzestrzenienia płomieni na sąsiednie lokum i uniknąć większych szkód. Zagrożony był cały blok.

WP

Sprawca całego zdarzenia na razie jest nieznany. Szuka go policja. Szansa na jego odnalezienie i ukaranie istnieje, bo do zdarzenia doszło na zamkniętym, monitorowanym osiedlu. Funkcjonariusze przeprowadzili już wstępne oględziny miejsca i będą ustalać dokładne okoliczności zajścia.

Zobacz także: Bp Tadeusz Pieronek: Kościół powinien zająć się tym do czego został stworzony

WP

Źródło: radiokrakow.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
WP
WP