Trwa ładowanie...
d28tb8m

Dziwna decyzja śledczych ws. aferzysty. Prokuratura Regionalna żąda wyjaśnień

Słupska prokuratura prowadzi śledztwo, w którym występuje bohater wielkich afer gospodarczych Stanisław P. pseudonim "Pasza". Mimo że na "Paszę" zagiął parol sam minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, to w śledztwie kluczowym dla interesów aferzysty zamówiono opinię u biegłej kojarzonej z jego biznesami. Ekspertyza, jak łatwo się domyślić, okazała się korzystna dla "Paszy". Po naszych pytaniach prokuratura zażądała wyjaśnień.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Dopiero po naszych pytaniach prokuratura zażądała wyjaśnień
Dopiero po naszych pytaniach prokuratura zażądała wyjaśnień (East News)
d28tb8m

Stanisław P. to jedna z najbarwniejszych postaci w kryminalnej historii III RP, bohater afer gospodarczych i niezliczonych artykułów śledczych w prasie. Jego życie stanowi gotowy scenariuszy na film akcji. "Pasza" ma córki o imionach Ferrari i Mercedes, a ciało jego syna znaleziono kilka lat temu w bagażniku auta porzuconego na bagnach Florydy. Sam mieszka w pałacu pod Stargardem Szczecińskim i - jak twierdzi - posiada obrazy Rembrandta, bank na Syberii, pola naftowe w Teksasie i kopalnie diamentów.

Biegła i były szef WSI.

Perłą w koronie biznesowego imperium "Paszy" jest giełdowa spółka Clean & Carbon Energy, której akcje posiada między innymi córka aferzysty Ferrari P. Przez władze CCE w przeszłości przewinęło się kilku polityków: chociażby były premier Józef Oleksy czy eksminister gospodarki Jacek Piechota.

d28tb8m

Spór sądowy z CCE od lat prowadzi Komputronik, znana firma sprzedająca sprzęt elektroniczny. Podmioty kontrolowane przez P. wiele lat temu przejęły od Komputronika spółkę CCE (wówczas nosiła ona inną nazwę). Komputronik miał za nią dostać ponad 48 mln zł, ale "Pasza" nigdy nie wywiązał się z podpisanej umowy. Po latach licznych sporów sądowych ówczesny zarząd CCE podpisała z Komputronikiem ugodę. "Pasza” nie tylko jej nie uznał, ale jeszcze doniósł do prokuratury na znaną firmę.

Zobacz też: Decyzja Mariana Banasia. Michał Dworczyk zaskoczony

Sprawę prowadzą obecnie śledczy ze Słupska, którzy w ramach tego kluczowego dla interesów "Paszy" śledztwa wystąpili o opinię do szczecińskiej biegłej Anety K. Problem w tym, że biegła nie powinna sporządzać ekspertyz dotyczących biznesów P., bo jest bezpośrednio powiązana z jego otoczeniem. W jaki sposób? Aneta K. jest wspólnikiem w spółce LTD, w której prokurentem jest Tadeusz C. To były szef Wojskowych Służb Informacyjnych w 12. Dywizji Zmechanizowanej, który przez lata pełnił funkcję prezesa Texass Ranch Company, spółki rodziny "Paszy". W radzie nadzorczej Texass zasiadają obie córki aferzysty i jego żona. O przypadkowej zbieżności nie może być mowy, bo biegła jest zatrudniona w instytucie mieszczącym się w siedzibie kolejnej firmy, w której C. również figuruje jako prokurent.

d28tb8m

Jak łatwo się domyślić, opinia biegłej okazała się korzystna dla CCE. Z naszych informacji wynika, że prawnicy Komputronika – Kancelaria Kopeć i Zaborowski kilka tygodni temu złożyli zażalenie podważające opinię.

Prokuratura żąda wyjaśnień. Po naszych pytaniach

Co na to śledczy? Ci ze Słupska twierdzą, że nie wiedzieli o powiązaniach biegłej. Po naszych pytaniach, sprawa zaczęła być wyjaśniana. - Kwestia ewentualnego konfliktu interesów i stronniczość biegłych opiniujących jest w dalszym ciągu wyjaśniana. Do chwili obecnej nie dokonano wiążących ustaleń - poinformował WP Krzysztof Młynarczyk z Prokuratury Okręgowej w Słupsku.

Lampki alarmowe zapaliły się u ich przełożonych z Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, którzy po naszych pytaniach wystąpili o wyjaśnienia. "Zwrócono uwagę Prokuraturze Okręgowej w Słupsku na zasadność wyjaśnienia wskazanych okoliczności oraz dokonanie oceny wydanej opinii pod kątem prawidłowości jej sporządzenia jak i ewentualnych podstaw do wyłączenia biegłego" - czytamy w nadesłanych odpowiedziach.

d28tb8m

Chcieliśmy o powiązania biegłej zapytać bezpośrednio w spółce LTD, ale od przedstawiciela firmy usłyszeliśmy "że obowiązuje RODO i firma nie może udzielać żadnych informacji". Podobnie, gdybyśmy chcieli skierować pytania mailem.

To nie pierwszy raz, gdy pojawiają się wątpliwości dotyczące biegłych wydających opinie w sprawach związanych z "Paszą". Jak informowała "Gazeta Wyborcza", w 2009 r. rzeczoznawca Irena Ł. została skazana w związku z zawyżeniem cen nieruchomości przez sąd w Szczecinie. Na zlecenie aferzysty poświadczyła nieprawdę co do wartości rynkowej gruntów, zawyżając ją w stosunku do ich ceny rzeczywistej. Przeciwko innemu biegłemu Pawłowi Sz. wystosowano z kolei akt oskarżenia. Wedle sporządzonego przez niego operatu szacunkowego wskazana nieruchomość miała wartość 221 mln zł. podczas gdy dwóch innych rzeczoznawców sporządziło wycenę na 10 razy niższą. Na tym przebiciu znów miałby skorzystać Stanisław P.

VAT, korupcja i wino musujące

"Pasza" legitymuje się trzema paszportami - polskim, niemieckim i amerykańskim. Po raz pierwszy został aresztowany na początku lat 80. za udział w przemycie srebra na Zachód, kilka dni przed wprowadzeniem stanu wojennego zbiegł do Niemiec, a stamtąd za ocean. Do Polski wrócił jako majętny przedsiębiorca już po upadku komuny. Jego pierwszy biznes - produkcja wina musującego - szybko zakończył się jednak spektakularną klapą: "Pasza" przegrał proces z Cinzano, które oskarżyło go o wykorzystywanie etykiet łudząco podobnych do znaku towarowego włoskiego napoju.

d28tb8m

Kilka lat później został współwłaścicielem klubu piłkarskiego Pogoń Szczecin, by szybko trafić na kratki za stworzenie sieci spółek wyłudzających VAT i zostać skazanym. Kolejny wyrok to już lata dwutysięczne: więzienie w zawieszeniu za korupcję.

Po raz ostatni P. został zatrzymany we wrześniu 2019 roku na zlecenie Prokuratury Regionalnej w Szczecinie. Tym razem - jak informowała "Gazeta Wyborcza" regularnie opisująca przygody "Paszy" - chodziło o giełdowe interesy i oszustwa na ponad 200 mln zł. Z doniesień medialnych wynikało, że wnioskiem o areszt dla P. miał interesować się sam Zbigniew Ziobro wraz z kierownictwem Prokuratury Krajowej.

Sprawa była o tyle szokująca, że jednym z uczestników przekrętu według prokuratury był milioner z Ghany Augustone Duodoo, który miał kupić akcje powiązanej z P. giełdowej spółki Clean & Carbon Energy warte rzekomo... 570 mln zł. Problem w tym, że według polskich i amerykańskich służb Duodoo to postać fikcyjna, zmyślona na użytek szwindlu. Mimo gigantycznej skali oszustwa i determinacji prokuratury, sąd po kilku dniach kazał zwolnić "Paszę". Obecnie Stanisław P. przebywa na wolności.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d28tb8m

Podziel się opinią

Share

d28tb8m

d28tb8m
Więcej tematów