Dywersja na kolei. Polska zwróciła się do USA o pomoc
Polska zwróciła się o pomoc Amerykanów w sprawie dywersji na kolei - podaje RMF FM. USA zaangażowały w sprawę m.in. Narodową Agencję Bezpieczeństwa.
Jak przekazało RMF FM, Polska zwróciła się do USA o pomoc ws. aktów dywersji na kolejach. Zaangażowana została Narodowa Agencja Bezpieczeństwa, odpowiedzialna za wywiad elektroniczny i bezpieczeństwo komunikacji USA.
Szef senackiej komisji ds. sił zbrojnych Roger Wicker przekazał, że sabotaż wymaga "zdecydowanej odpowiedzi" ze strony USA.
Dywersja na kolei. "Wybuch był bardzo potężny"
Dywersja na kolei
W weekend doszło do szeregu aktów dywersji na polskiej kolei. Wysadzono fragment torów w miejscowości Mika na Mazowszu. Do incydentu doszło także na Lubelszczyźnie, gdzie z powodu uszkodzonej linii kolejowej musiał hamować pociąg pasażerski.
Według ustaleń, podejrzani o dywersję to dwaj Ukraińcy współpracujący z rosyjskimi służbami. Śledczy dysponują danymi i wizerunkami obu mężczyzn. Jeden z nich miał zostać w maju skazany przez sąd we Lwowie za akty dywersji. Drugi to mieszkaniec Donbasu, były pracownik miejscowej prokuratury, który uciekł na Białoruś. Obaj mieli przedostać się jesienią z Białorusi do Polski, a po akcie dywersji wyjechać przez Terespol.
Jak poinformowało we wtorek Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, wprowadzono trzeci stopień alarmowy CHARLIE na obszarach linii kolejowych zarządzanych przez PKP Polskie Linie Kolejowe i PKP Linia Hutnicza Szerokotorowa. Będzie obowiązywał od północy do 28 lutego 2026 r.
Źródło: RMF FM