WP
Dwa wybuchy w Bostonie, 3 ofiary śmiertelne i ponad 140 rannych

Dwa wybuchy w Bostonie, 3 ofiary śmiertelne i ponad 140 rannych

Dwie eksplozje nastąpiły w miejscu zakończenia maratonu w Bostonie, a jeden ładunek wybuchowy eksplodował w budynku biblioteki prezydenta Johna F. Kennedy'ego w Bostonie.
- Co najmniej 3 osoby poniosły śmierć, 144 zostało rannych w rezultacie dwóch wybuchów na mecie maratonu w Bostonie - poinformował szef policji bostońskiej Ed Davis. - Proszę nie wyciągać pochopnych wniosków zanim nie poznamy sprawców. Odpowiedzialni za wybuch poczują ciężar odpowiedzialności - powiedział na konferencji Barack Obama. Wśród uczestników maratonu było 29 Polaków.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
WP

Davis powiedział na konferencji prasowej, że co najmniej 17 osób znajduje się w stanie krytycznym. Niektórzy z rannych stracili nogi lub ręce. Inne obrażenia to złamania, rany spowodowane przez odłamki i pęknięte bębenki w uszach.

Szef bostońskiej policji oświadczył, że policja nie wie jakie motywy kierowały sprawcami oraz, że nikogo jeszcze nie zatrzymano w związku z atakami. Podmuch spowodowany przez wybuchy powalił na ziemię wielu widzów obserwujących biegaczy a także 78-letniego uczestnika maratonu.

WP

Poza wybuchami na mecie Maratonu Bostońskiego, eksplodował też ładunek wybuchowy w budynku biblioteki prezydenta Johna F. Kennedy'ego w Bostonie - poinformowała rzeczniczka policji bostońskiej Neva Coakley. Jednocześnie amerykańskie media informują, iż pojawiają się wątpliwości, czy w bibliotece w ogóle doszło do eksplozji i czy można ją łączyć z wydarzeniami z maratonu.

Służby wywiadowcze poinformowały opinię publiczną, że dwa dodatkowe ładunki wybuchowe zostały rozbrojone nieopodal mety trasy maratonu liczącej 42 km.

Wybuch na maratonie

Pierwszy wybuch miał miejsce około godziny 15.00 (21.00 czasu warszawskiego) tuż obok mety najstarszego na świecie corocznego maratonu trzy godziny po tym, kiedy linię mety przekroczyli już zwycięzcy. Wybuchła ogromna panika - zakrwawieni ludzie krzyczeli i biegali w kłębach dymu. - Nigdy czegoś takiego, takiej rzezi nie widziałam w 25-letniej karierze... Czegoś takiego można oczekiwać tylko na wojnie - mówił, cytowany przez agencję AP, szef izby przyjęć jednym ze szpitali Alisdair Conn.

WP

Wybuch w bibliotece

Poza wybuchami na mecie Maratonu Bostońskiego eksplodował też ładunek wybuchowy w budynku biblioteki prezydenta Johna F. Kennedy'ego w Bostonie. Budynek znajduje się odległości ok. 5 km od mety Maratonu. Wybuch spowodował pożar, ale nikt nie został ranny.

Policja nie potwierdza związku między wybuchami na trasie maratonu a pożarem jaki wybuchł w bibliotece.

Zwiększono środki bezpieczeństwa na terenie USA

WP

Prezydent Barack Obama poinformował też, że polecił władzom federalnym zwiększenie środków bezpieczeństwa na terytorium całych Stanów Zjednoczonych. Zaostrzono środki bezpieczeństwa w rejonie Białego Domu, w Waszyngtonie. Teren przed frontonem Białego Domu odgrodzono policyjną taśmą, a fragment Pensylvania Avenue przed Białym Domem został zamknięty dla ruchu. Także nowojorska policja zaostrzyła w poniedziałek środki bezpieczeństwa, m.in. na lotniskach.

Szef bostońskiej policji, Edward Davis poinformował, że uruchomiono dwa numery telefonów: 617-635-4500 dla osób, które chcą dowiedzieć gdzie znajdują się ich bliscy, którzy zostali ranni oraz numer 800-494-8477 dla świadków zdarzeń.

Pierwsze komentarze w USA

- Nie mamy jeszcze wielu odpowiedzi, ale naszym priorytetem jest zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom USA - mówił podczas konferencji Barack Obama deklarując, że wszyscy jednoczą się w tej chwili z mieszkańcami Bostonu. Prezydent USA zapewnił, że wszystkie służby zajmują się opanowaniem sytuacji i wyjaśnieniem tego, co dokładnie stało się dzisiaj w Bostonie. - Jestem w kontakcie z szefem FBI i szefem ds. bezpieczeństwa narodowego. Skierowałem większość sił w ten region, kontrolujemy sytuację w Bostonie. Nadal nie wiemy kto to zrobił i dlaczego. Dowiemy się tego - podkreślał prezydent.

WP

- Nie można wykluczyć, że były to zamachy terrorystyczne - skomentował z kolei dla telewizji NBC demokratyczny kongresmen Bill Keating. Zarekomendował również, by ludzie nie wychodzili z domów.

- Zaatakowano dwa amerykańskie symbole Bostonu: maraton i bibliotekę Kennedy'ego - mówił z kolei dziennikarz telewizji NBC. Choć na razie nie podano oficjalnych przyczyn wybuchów, komentatorzy tej telewizji, a także lokalne media bostońskie spekulują, że mogło dojść do zamachów - biorąc pod uwagę że wybuchy miały miejsca na imprezie masowej. Ponadto lokalne media informują, że na miejscu znaleziono kulki metalowe wykorzystywane w bombach, by ranić jak największą liczbę osób.

Bostoński bieg to najstarszy coroczny maraton na świcie. Jest organizowany w stolicy stanu Massachusetts od 1897 roku, zwykle w trzeci poniedziałek kwietnia. W tegorocznym maratonie uczestniczyło 27 tys. osób.

Zamach?

WP

Media dość szybko po wybuchach zaczęły spekulować, że mogło dojść do zamachów terrorystycznych ponieważ wybuchy miały miejsca podczas imprezy masowej. Ponadto lokalne media informowały, że na miejscu znaleziono kulki metalowe wykorzystywane w bombach, by ranić jak największą liczbę osób.

W komentarzach podkreśla się symboliczny charakter ataku na najstarszy, odbywający co roku, maraton na świecie. Jest on organizowany w Bostonie, stolicy stanu Massachusetts od 1897 roku, zwykle w trzeci poniedziałek kwietnia. W tegorocznym maratonie uczestniczyło 27 tys. osób.

W poniedziałek w Bostonie obchodzony był "Patriots Day", stanowe święto upamiętniające pierwszą bitwę z wojskami brytyjskimi, jaka tu miała miejsce podczas amerykańskiej wojny o niepodległość w 1775 roku.

Londyński maraton zagrożony?

Mimo eksplozji na trasie maratonu w Bostonie, niedzielny maraton odbędzie się zgodnie z planem - zadeklarował szef londyńskiego maratonu Nick Bitel. Organizatorzy wzmacniają jednak ochronę zawodów w stolicy Wielkiej Brytanii.

Amerykańskie służby bezpieczeństwa są w stałym kontakcie z brytyjskimi.

Polub WP Wiadomości
WP
WP