Dramatyczne doniesienia z Sudanu. Odkryto masowe groby
Wojna domowa w Sudanie pochłania coraz więcej ofiar, a najnowsze ustalenia wskazują na zbrodnie na tle etnicznym nie tylko po stronie sił rebelianckich, ale lecz także sudańskiej armii i sprzymierzonych z nią formacji.
W kwietniu 2023 r. wybuchła wojna między armią sudańską a paramilitarnymi Siłami Szybkiego Reagowania, które zaczęły walczyć o władzę przed planowanym przejściem do rządów cywilnych.
Wojna w Sudanie. Odkryto masowe groby
Ponad 12 mln ludzi musiało opuścić domy, chroniąc się w spokojniejszych regionach kraju lub poza jego granicami. 150 tys. miało już zginąć. Pracownicy humanitarni nie mają wystarczających środków, aby pomóc uciekinierom, z których wielu padło ofiarą gwałtów, rabunków lub straciło bliskich w wyniku przemocy.
Dotychczas najwięcej uwagi poświęcano udokumentowanym przypadkom zbrodni na tle etnicznym dokonywanych przez siły rebelianckie (RSF). Jak jednak ujawnia teraz CNN, istnieją również dowody na systematyczne zbrodnie o podłożu etnicznym popełniane przez sudańską armię i sprzymierzone z nią formacje.
Wspólne, trwające kilka miesięcy śledztwo CNN i redakcji śledczej Lighthouse Reports dotyczyło działań sudańskiej armii podczas odzyskiwania na początku roku strategicznego miasta Wad Madani oraz okolicznych terenów w prowincji Dżazira.
Analiza setek nagrań wideo, zdjęć satelitarnych, relacji sygnalistów oraz rozmowy z ocalałymi świadkami pozwoliły ustalić, że operacji tej towarzyszyła przemoc na tle etnicznym, masowe zabójstwa cywilów oraz porzucanie ciał w kanałach i zbiorowych mogiłach.
W Sudanie trwa jedna z najstraszliwszych wojen
Jednocześnie Sudan już trzeci rok z rzędu znalazł się na czele listy państw dotkniętych globalnym kryzysem humanitarnym. Międzynarodowy Komitet Ratunkowy (IRC) poinformował, że Sudan zajmuje pierwsze miejsce w dorocznym zestawieniu krajów objętych nadzorem sytuacji nadzwyczajnych. Na liście znalazło się łącznie 20 państw, w których - według organizacji - do 2026 roku może dojść do dalszego pogłębienia kryzysów humanitarnych.
IRC zaapelował jednocześnie o zwiększenie globalnego finansowania pomocy humanitarnej podkreślając, że w ubiegłym roku środki te spadły o 50 procent. Organizacja ostrzega również, że obecny rok może okazać się jednym z najbardziej śmiercionośnych dla pracowników niosących pomoc humanitarną.
Źródła: PAP, CNN, AP