Trwa ładowanie...
d32hvvw

Donald Trump o tragedii w Teksasie: to nie ma związku z prawem do broni

Powodem masakry w kościele w Teksasie są problemy psychiczne sprawcy. Tak stwierdził prezydent Donald Trump na konferencji w Tokio. Zaznaczył też, że nie ma to związku z prawem do posiadania broni w Stanach Zjednoczonych.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Zginęło co najmniej 26 osób
Zginęło co najmniej 26 osób (East News)
d32hvvw

Prezydent USA Donald Trump znajduje się w podróży po krajach Dalekiego Wschodu. Obecnie przebywa z wizytą w Japonii.

Kondolencje przekazał za pośrednictwem Twittera. "Niech Bóg będzie z mieszkańcami Sutherland Springs w Teksasie. FBI i policja są na miejscu. Śledzę sytuację z Japonii" - napisał Donald Trump.

Mimo tragedii Trump nie zmienia programu swojej podróży.

d32hvvw

"Obłąkany osobnik"

- Myślę, że problemem jest tutaj zdrowie psychiczne, a nie sytuacja z bronią - powiedział prezydent USA. Jak relacjonuje CNN, Trump nazwał sprawcę masakry obłąkanym osobnikiem.

Stwierdził też, że ze wstępnych raportów wynika, że człowiek ten miał dużo problemów.

- Nie da się wyrazić bólu i smutku, nasze serca są złamane - mówił Trump.

d32hvvw

Bestialski atak na kościół w Sutherland Springs

26-letni Devin Patrick Kelley mordował z zimną krwią ludzi w kościele.

Devin Patrick Kelley najpierw ostrzelał kościół z zewnątrz. Do środka wtargnął w pełnym wyposażeniu bojowym tuż po niedzielnej mszy ok. godz. 11.20 czasu miejscowego (o 18.20 czasu polskiego w piątek). Oddał co najmniej 20 strzałów.

Władze podkreślają, że był doskonale przygotowany do tego ataku. Miał kamizelkę z zapasem amunicji.

d32hvvw

Strzały usłyszał uzbrojony mieszkaniec pobliskiego domu. Gdy Kelley wyszedł z kościoła, ten zaczął do niego strzelać. Napastnikowi jednak udało się wsiąść do samochodu i odjechać. Mężczyzna wraz z innymi sąsiadami ruszyli wówczas za nim w pościg. Jeden z nich przez cały czas był na linii z policją, która również ścigała napastnika.

- Dawaliśmy mu wskazówki, którędy jechać i instruowaliśmy go - powiedział Freeman Martin, dyrektor teksaskiego departamentu bezpieczeństwa.

26-latek wypadł z drogi i rozbił się na drzewie. Stwierdzono, że nie żyje. Nie wiadomo jednak jeszcze, czy popełnił samobójstwo czy zginął w wyniku wypadku czy też został zastrzelony przez mieszkańca w Sutherland Springs. Jak przyznały służby, gdyby nie interwencja mieszkańców, być może bilans ofiar byłby większy.

Źródło: East News

Liczba ofiar może być większa. Wśród nich dzieci

Albert Gamez Jr z lokalnej policji poinformował amerykańską telewizję CBS o szacowanej liczbie ofiar. - Szczegóły nie są jeszcze do końca jasne, ale z tego co wiem zginęło ok. 27 ludzi, a ponad 20 czy 25 jest rannych - powiedział Gamez.

d32hvvw

- Na tę chwilę jest 26 zabitych, ale nie wiemy, czy ofiar śmiertelnych nie będzie więcej - powiedział z kolei gubernator stanu, Greg Abbott. - Modlimy się za wszystkie ofiary tego aktu zła - dodał. Podziękował także policji za szybką reakcję.
David Keen, lokalny policjant potwierdził, że wśród ofiar jest kilkoro dzieci. Zginęła między innymi 14-letnia córka pastora i kobieta w ciąży. Ofiary są w wieku od 5 do 72 lat.

23 ofiary znaleziono w kościele, dwie na zewnątrz a jedna zmarła w szpitalu.

"New York Times" pisze o najtragiczniejszej masakrze w historii Texasu. Podkreśla także makabryczny charakter tej zbrodni. "Ludzie siedzieli na ławkach i ściskali Biblię. Zostali zamordowani z zimną krwią, gdy się modlili" - czytamy.

Przeczytaj więcej:

d32hvvw

Podziel się opinią

Share
d32hvvw
d32hvvw
Więcej tematów