Czy Chiny mają siłę zaatakować Tajwan? Ekspert o "zbuntowanej prowincji"
Od lat toczy się dyskusja o możliwościach militarnych chińskiej armii i wtargnięciu na Tajwan. W tym odcinku "Didaskaliów" Patrycjusz Wyżga rozmawiał o chińskiej armii z ppłk rez. Maciejem Korowajem, analitykiem specjalizującym się w zagadnieniach bezpieczeństwa.
Nie zabrakło tematu ewentualnego ataku na Tajwan. - Biorąc pod uwagę zmiany, które zachodzą w chińskiej armii, szczególnie od 2015 roku, to armia chińska na tym etapie nie jest gotowa do konfrontacji militarnej z Tajwanem. Nie jest gotowa na takiej zasadzie, że nie ma gwarancji, że byłaby w stanie osiągnąć swoje cele polityczne metodami militarnymi. Trzeba pamiętać, że zdobycie Tajwanu to jest cel polityczny Chin, bo Chiny traktują go jako zbuntowaną prowincję - tłumaczył ekspert.
Ppłk Korowaj podkreślił jednak, że Chiny spełniają swoje cele polityczne w długiej perspektywie czasu. - Tajwan jest nie tylko zbuntowaną prowincją, nie tylko wyspą o pewnych zdolnościach i potencjale gospodarczym, ale przede wszystkim to jest brama dla Chin do wyjścia do geopolitycznej gry na takich samych zasadach, co Stany Zjednoczone. Póki Chiny nie będą konkurentem w projekcji bezpieczeństwa na wszechoceanie, na podobnych zasadach co Amerykanie, to Amerykanie będą monopolistami, jeżeli chodzi o kwestię dawania bezpieczeństwa. A jak dajesz bezpieczeństwo to możesz uczestniczyć w podziale gospodarczym globalnie - dodał gość "Didaskaliów".
Czy Chiny znajdą się na poziomie Stanów Zjednoczonych? Cały odcinek znajdziesz na YouTubie.