Czesi wysyłali drony na front. Teraz mają zamrożone konta
Czeska zbiórka na drony dla Ukrainy znalazła się w centrum śledztwa w sprawie oszustwa. Konta organizacji, zbierającej pieniądze na militarny sprzęt dla ukraińskiego wojska zostały zamrożone.
Najważniejsze informacje:
- Czeska wojskowa policja rozpoczęła śledztwo dotyczące firmy FPV Space z powodu podejrzeń o nielegalny eksport sprzętu wojskowego.
- Konta organizacji "Grupa D", zbierającej fundusze na drony dla Ukrainy, zostały zamrożone.
- Kilku kluczowych pracowników firmy zostało zatrzymanych, ale potem osoby te zostały wypuszczone na wolność.
Czeska wojskowa policja prowadzi dochodzenie w sprawie firmy FPV Space, która dostarcza drony organizacji "Grupa D" w ramach mającego na celu wspieranie Ukrainy projektu "Drony Nemesis". Śledztwo dotyczy oszustw oraz nielegalnego eksportu sprzętu wojskowego.
Czy czeska organizacja naruszyła prawo?
Według relacji serwisu iRozhlas żandarmeria wojskowa przeprowadziła przeszukania w siedzibie FPV Space. Aresztowano trzy osoby: Zdenka Poul'a, byłego oficera wojskowej policji i kluczowego pracownika FPV Space, Davida Špačka, byłego oficera czeskiego wywiadu wojskowego, oraz księgowego firmy. Po przesłuchaniach zostali oni zwolnieni. Jak wskazuje serwis Idnes, podejrzenia skupiają się na niewłaściwych deklaracjach cenowych dronów oraz braku odpowiednich licencji eksportowych.
- Sprawa znajduje się w początkowej fazie postępowania karnego, które ma na celu weryfikację podejrzeń o przestępstwo. Obecne działania nie pozwalają na wnioskowanie o dalszy rozwój sprawy - poinformował Aleš Cimbala, rzecznik Prokuratury Miejskiej w Pradze, w wywiadzie dla Radiožurnál.
Jaki wpływ ma zamrożenie kont na działanie "Grupy D"?
Konta "Grupy D", które zbiera fundusze na pomoc Ukrainie, zostały zamrożone. Aktor Ondřej Vetchý i współzałożyciel organizacji, Milan Mikulecký, zostali przesłuchani jako świadkowie. Mikulecký podkreślił, że organizacja nigdy nie była podejrzewana o nielegalną działalność, a ich finanse są regularnie audytowane.
Przeczytaj również: Jest decyzja ws. funkcjonariuszki SW po incydencie z kibicami Rayo
Adwokat reprezentujący osoby, które znalazły się w kręgu podejrzanych w związku z tą sprawą, Radek Ondruš zaznaczył w rozmowie z Seznam Zprávy, że przy obecnej interpretacji prawa nawet dostarczanie karetek czy kamizelek kuloodpornych może być uznawane za nielegalne.
Obecne działania mają miejsce tuż przed zakończeniem kadencji minister obrony, Jany Černochovej, która miała konflikty z honorowym przewodniczącym "Grupy D", szefem sztabu generalnego Karelem Řehką. Premier Petr Fiala oraz prezydent Petr Pavel apelowali o rozwiązanie sporu bez medialnych ataków, aby nie zaszkodzić reputacji czeskiej armii.
Źródło: euromaidanpress.com