ycipk-30gmp5
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Co grozi prezydentowi?

Podczas uroczystości związanych ze Świętem Wojska Polskiego prezydent Lech Kaczyński ochraniany był
przez dwóch funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu. Obaj dźwigali
czarne torby - zauważyła "Trybuna".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Co grozi prezydentowi?
(AFP)
ycipk-30gmp5

Dwaj goryle nie odstępowali prezydenta na krok. Nawet w trakcie uroczystej odprawy wart przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Ale też podczas przemarszu przed kompanią honorową, a także na belwederskim dziedzińcu podczas nominacji generalskich.

Wiadomo, że głowę państwa trzeba ochraniać. Czy jednak Lechowi Kaczyńskiemu potrzebni są agenci BOR-u, kiedy przechadza się przed szeregami Kompanii Reprezentacyjnej Wojska Polskiego? - zastanawia się dziennik i przypomina, że Lech Wałęsa, podobnie potem Aleksander Kwaśniewski nie paradowali przed Wojskiem Polskim ze ścisłą ochroną osobistą.

Gazeta zapytała byłego szefa BOR Grzegorza Mozgawę, czy taka ochrona podczas państwowej uroczystości jest czymś normalnym. Nie znam kulisów. Ale nie jest naturalne, żeby była taka ochrona. Musiało się coś wydarzyć. Albo po prostu zmieniono procedury. Za moich czasów aż tak rygorystycznie stosowanych zasad ścisłej ochrony nie było - wyjaśnia.

ycipk-30gmp5

Co agenci BOR-u mogli nieść w tajemniczych teczkach? W takiej teczce może być albo broń automatyczna, albo rozkładany w czasie zagrożenia parawan kuloodporny - wyjaśnia Mozgawa. Nie podejrzewam, że obawiają się jakiegoś zagrożenia. To pewnie zwykła profilaktyka, tylko że aż nadto wyeksponowana - ocenia rozmówca "Trybuny". (PAP)

Więcej: Trybuna - Co grozi naszemu słoneczku?

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-30gmp5

ycipk-30gmp5
ycipk-30gmp5