Co było na skandalicznej aukcji? "Noszą ślady zużycia"

Dom Aukcyjny Felzmann w Neuss odwołał kontrowersyjną aukcję, na której miały się znaleźć artefakty związane z Holokaustem, pochodzące od ofiar i zbrodniarzy. Na liście znajdowały się m.in. listy więźniów obozów zagłady czy notatki nazistów. Dom opisywał niektóre przedmioty stwierdzeniem, że "noszą ślady zużycia" albo są bardzo rzadkie.

Aukcję odwołanoAukcję odwołano
Źródło zdjęć: © Dom Aukcyjny Felzmann, Getty Images
Adam Zygiel
oprac.  Adam Zygiel

Dom Aukcyjny Felzmann w Neuss w zachodnich Niemczech na poniedziałek planował rozpoczęcie aukcji "System terroru, tom II 1933-1945". Do sprzedaży miało trafić w sumie 623 pamiątek i artefaktów związanych z Holokaustem.

Aukcja wywołała międzynarodową awanturę. Zaprotestowały organizacje żydowskie, Międzynarodowy Komitet Oświęcimski, a także polski rząd, politycy i muzea.

"Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego z najwyższą stanowczością potępia działania Domu Aukcyjnego w Neuss. Nie godzimy się na to, by pamięć o ofiarach zbrodni była traktowana jak towar. To nie przedmiot handlu, lecz odpowiedzialność - moralna, historyczna i ludzka. Takie praktyki są głęboko nieakceptowalne" - napisała ministra kultury Marta Cienkowska.

Sikorski w wyborach partyjnych? Poseł KO: Miałby duże poparcie

Minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski w niedzielę poinformował, że rozmawiał ze swoim niemieckim odpowiednikiem Johannem Wadephulem. "Zgodziliśmy się, że należy zapobiec takiemu zgorszeniu" - napisał.

W sprawie od kilku dni interweniował też ambasador Polski Jan Tombiński. - Oczekuję jednak, że sprawa zostanie wyjaśniona i zapewnione zostanie, że takie aukcje nie będą miały miejsca w Niemczech - powiedział na niedzielnej konferencji prasowej Wadephul.

Pod naciskiem dom odwołał aukcję, a także usunął obiekty ze swojej strony internetowej. Nie wiadomo, co teraz stanie się z przedmiotami. Wiele organizacji apelowało o przeniesienie ich do publicznych miejsc pamięci i muzeów.

Co chciano sprzedać?

Na liście obiektów, które miały być licytowane, można było znaleźć m.in.:

  • List od polskiego więźnia Auschwitz z 1940 r. Cena: 180 euro.
  • List więźnia z Auschwitz "o bardzo niskim numerze" do adresata w Krakowie. Cena: 500 euro.
  • Karta z akt Gestapo, zawierająca informacje o egzekucji żydowskiego mieszkańca getta Makcheim w Prusach Wschodnich w lipcu 1942 r. Cena: 350 euro.
  • Powiadomienie z Państwowego Sanatorium Hadamar o śmierci pacjenta, który - jak podaje Instytut Fritza Bauera - został zamordowany w 1944 r. w ramach tzw. programu eutanazji. Cena: 350 euro.
  • Antyżydowski plakat propagandowy.
  • Żółta gwiazda z obozu Buchenwald.
  • Notatki Arthura Liebehenschela, komendanta obozu zagłady Auschwitz.
  • Raport medyczny mężczyzny, który został przymusowo wysterylizowany w Dachau w 1937 r. Cena: 400 euro. Instytut Fritza Bauera wskazuje, że dokument ujawniał nie tylko imię, nazwisko i adres zamieszkania mężczyzny, ale też fakt, że przed zabiegiem miał pięcioro dzieci.

Dom aukcyjny do swoich artefaktów dołączał też skandaliczne adnotacje, np. przy żółtej gwieździe z Buchenwald napisano, że "nosi ślady zużycia". Z kolei niektóre listy od więźniów miały wyższą cenę wywoławczą, co opatrzono opisem, że takie "późne dowody" są "rzadkie, ponieważ tak niewielu Żydów żyło w 1943 r".

Nie pierwsza taka aukcja

Co ważne, nie byłaby to pierwsza taka aukcja przeprowadzona przez dom w Neuss. Także w marcu 2019 r. przeprowadzono sprzedaż przedmiotów i dokumentów z czasów Holokaustu. Można tam było znaleźć np. listy więźniów czy telegramy informujące rodziny o śmierci ich bliskich w obozach. Wtedy jednak sprawa nie zdobyła takiego rozgłosu.

Niemiecki dziennikarz Stefan Koldehoff, który od lata bada pochodzenie takich dokumentów, w rozmowie z rozgłośnią WDR przekazał, że artefakty zazwyczaj pochodzą od samych sprawców, którzy usuwali je z archiwów, by uniknąć oskarżeń.

- A teraz jest pewne pokolenie ludzi, którzy zaczynają zdawać sobie sprawę, co robił ich dziadek lub pradziadek i co mogli nadal przechowywać na strychu - i te rzeczy trafiają teraz na rynek - mówił.

Wybrane dla Ciebie
"Konstruktywne" rozmowy. Zakończyła się kolejna runda negocjacji na Florydzie
"Konstruktywne" rozmowy. Zakończyła się kolejna runda negocjacji na Florydzie
Pierwszy wpis po przegranej. Tusk się chwali
Pierwszy wpis po przegranej. Tusk się chwali
Sejm bez PSL i Polski 2050. Nowy sondaż CBOS
Sejm bez PSL i Polski 2050. Nowy sondaż CBOS
"Pisowskie buty założyliście!". Posłanka Razem uderza w Czarzastego
"Pisowskie buty założyliście!". Posłanka Razem uderza w Czarzastego
Tusk po przegranej w Sejmie. Tak skomentował
Tusk po przegranej w Sejmie. Tak skomentował
Napięcie na sejmowej galerii. Straż wyprowadziła aktywistkę
Napięcie na sejmowej galerii. Straż wyprowadziła aktywistkę
Litwa wprowadzi stan wyjątkowy. Premier podała powód
Litwa wprowadzi stan wyjątkowy. Premier podała powód
Wyrok dla policjanta. Naruszył nietykalność pracownicy komendy
Wyrok dla policjanta. Naruszył nietykalność pracownicy komendy
Nie odrzucili weta prezydenta. Jak głosował PiS?
Nie odrzucili weta prezydenta. Jak głosował PiS?
Sejm podtrzymał weto prezydenta. Lawina komentarzy w sieci
Sejm podtrzymał weto prezydenta. Lawina komentarzy w sieci
Oskarżeni chcą uniewinnienia. Apelacje w sprawie śmiertelnego pobicia w Białymstoku
Oskarżeni chcą uniewinnienia. Apelacje w sprawie śmiertelnego pobicia w Białymstoku
Tajne obrady Sejmu. Informacja premiera przyjęta
Tajne obrady Sejmu. Informacja premiera przyjęta