Budapeszt rusza z kampanią strachu. Gazetki o "wojnie" w skrzynkach
Węgierski rząd uruchomił dystrybucję bezpłatnej gazetki na prowincji. Pismo koncentruje się na wojnie i oskarża opozycję o chęć wciągnięcia kraju w konflikt – podała "Nepszava".
Według ustaleń opisanych przez dziennik "Nepszava", rano do skrzynek w wiosce pod Budapesztem trafiło nowe, wcześniej niepublikowane pismo wydawane przez firmę powiązaną z rządem.
Gazeta ma być bezpłatna, rozsyłana co miesiąc i poświęcona jednemu tematowi: oskarżeniom pod adresem europejskich przywódców oraz największej węgierskiej partii opozycyjnej o dążenie do wciągnięcia kraju w wojnę.
Dziennik wskazał, że inicjatywa wpisuje się w strategię obozu premiera Viktora Orbana, który coraz wyraźniej akcentuje wątek wojny w Ukrainie w przedwyborczej narracji. Jak relacjonuje "Nepszava", pierwszy numer trafił do mieszkańców miejscowości, gdzie Fidesz tradycyjnie ma silne poparcie i gdzie – zdaniem redakcji dziennika – taka kampania może przynieść największy efekt.
Romanowski w Budapeszcie. Poseł KO: "Coś się z nim dzieje"
W premierowym wydaniu znalazły się treści wymierzone w środowisko Petera Magyara i jego partię TISZA, która prowadzi w większości sondaży. Pismo zarzuca tej formacji chęć przywrócenia poboru do wojska. Opisano też artykuły pod nagłówkami: "Europejscy przywódcy gotowi na wojnę", "Kanclerz Merz: Czas pokoju się skończył" oraz "Nie zabierajmy naszych dzieci na wojnę!". Jak podaje PAP za "Nepszavą", te tytuły mają budować przekaz o bezpośrednim zagrożeniu konfliktem.
"Wygląda na to, że Fidesz buduje swoją strategię wyborczą na strachu przed wojną w lojalnych wobec siebie miejscowościach" - skomentowała "Nepszava".
Wybory parlamentarne na Węgrzech zaplanowano na kwiecień 2026 r., a TISZA kierowana przez Petera Magyara utrzymuje stałą przewagę nad rządzącym Fideszem w większości ostatnich badań opinii.