Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.
aktor
22-07-2012 (13:43)

Bohdan Stupka nie żyje

Jeden z najwybitniejszych aktorów ukraińskich Bohdan Stupka, który w "Ogniem i mieczem" zagrał Chmielnickiego, zmarł w szpitalu w Kijowie po długiej chorobie - podała agencja Intefax-Ukraina. Stupka miał 71 lat.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Bogdan Stupka w "Starej baśni"
Bogdan Stupka w "Starej baśni" (AKPA, Fot: Zenon Żyburtowicz)

Urodzony w Kulikowie w obwodzie lwowskim aktor wystąpił w ponad 50 rolach teatralnych. Od 1970 r. zagrał w ponad stu filmach. Współpracował z takimi reżyserami, jak Jerzy Hoffman, Krzysztof Zanussi, Siergiej Bondarczuk, Otar Joseliani, Władimir Bortko.

W latach 1999-2001 Stupka pełnił również funkcję ministra kultury. Był laureatem wielu państwowych nagród. Po złożeniu urzędu ministra został dyrektorem Teatru Dramatycznego im. Iwana Franki.

Jedną z ostatnich filmowych ról Stupki była tytułowa rola w rosyjsko-ukraińskiej ekranizacji "Tarasa Bulby" Mikołaja Gogola.

Pogrzeb aktora odbędzie się we wtorek na Cmentarzu Bajkowskim w Kijowie.

Stupka pozostawił żonę i syna Ostapa, który także jest aktorem, oraz troje wnuków.

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.