Awaria silnika Boeinga 777 w Waszyngtonie. Doszło do pożaru
Boeing 777 linii United Airlines musiał zawrócić na lotnisko w Waszyngtonie z powodu awarii silnika. Incydent wywołał pożar, ale sytuacja została szybko opanowana.
Incydent z udziałem Boeinga 777-200ER linii United Airlines miał miejsce w sobotę tuż po starcie z lotniska Waszyngton Dulles. Samolot wylatujący do Tokio Haneda musiał zawrócić z powodu awarii jednego z silników, co doprowadziło do pożaru w pobliżu pasa startowego.
United Airlines wyjaśniły, że samolot bezpiecznie wylądował, zawracając po problemie z utratą mocy w jednym z silników. Na pokładzie znajdowało się 275 pasażerów i 15 członków załogi, z których nikt nie ucierpiał. Planowano, że pasażerowie dotrą do Tokio innym samolotem tego samego dnia.
Pożar samolotu w Waszyngtonie. Będzie dochodzenie
Jak przekazała rzeczniczka lotniska w Dulles, Boeing wystartował o 12:20, a pożar objął roślinność w pobliżu pasa startowego. Ogień został szybko ugaszony, a samolot wylądował bezpiecznie o 13:30, po czym został poddany inspekcji przez strażaków lotniskowych.
Dulles dysponuje kilkoma pasami startowymi, co pozwoliło na nieprzerwane funkcjonowanie lotniska mimo chwilowego zamknięcia dotkniętego incydentem pasa. Amerykańska Federalna Administracja Lotnicza (FAA) i Agencja Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) zadeklarowały rozpoczęcie dochodzenia w sprawie wypadku.
Według portalu AirLive, samolot, który został dostarczony w 1998 r. do Continental Airlines (obecnie część United Airlines), musiał przed lądowaniem zrzucić paliwo, co jest standardową procedurą bezpieczeństwa redukującą masę maszyny.
Mechaniczne problemy z Boeingiem 777 oraz szybka reakcja służb bezpieczeństwa wzbudziły zainteresowanie mediów i wywołały ożywioną dyskusję.
Źródło: Le Figaro